SPIN

Sosnowska:Parytet? Nie wiem. Chyba jednak nie.

redakcja czwartek, 21 stycznia 2010, 11:21 Komentarze
Marta Sosnowska, wiceprezydent Siedlec: Parytet to narzucenie komuś gotowego rozwiązania. A wydaje mi się, że to jednak powinno wypłynąć od konkretnej kobiety. Fot.AB

Marta Sosnowska, wiceprezydent Siedlec: Parytet to narzucenie komuś gotowego rozwiązania. A wydaje mi się, że to jednak powinno wypłynąć od konkretnej kobiety. Fot.AB

Moja pierwsza myśl była bardzo entuzjastyczna. To znaczy byłam jak najbardziej za, ale kiedy zaczęłam się nad tym głębiej zastanawiać, moje podejście do tego uległo zmianie. Parytet to narzucenie komuś gotowego rozwiązania.

A wydaje mi się, że to jednak powinno wypłynąć od konkretnej  kobiety. Z jej własnej inicjatywy wewnętrznej, z przekonań. Bo przecież wiadomo, że ciężko jest powiązać pracę z domem. Aczkolwiek jeśli parytet wejdzie w życie to kobiety na pewno spełnią swoją rolę. Są silne, zdecydowane i lubią wyzwania. Więc dla niech to na pewno nie będzie trudne.  
Oczywiście nie zgadzałam się i nadal nie zgadzam ze stwierdzeniem, że parytet jest dla kobiet upokarzający. Pomysł wziął się przecież z tego, że tych kobiet w polityce jest naprawdę bardzo mało. Sama kiedy wchodzę na różne spotkania, debaty czy sale obrad, szukam wzrokiem innych pań. Niestety, najczęściej bezskutecznie.
I chciałabym, bez względu na to, czy parytety będą czy nie, aby kobiety bardziej uaktywniły się w polityce. Bardzo zachęcam, bo głos kobiet jest bardzo ważny, często inny niż mężczyzn a przez to wartościowy.
Poza tym, kobieta w polityce nieco łagodzi obyczaje, więc jeśli nie chcemy w niej wulgarności to mamy możliwość to osiągnąć.


Powiadom o wpisie

Komentarze (1)

  1. jaga_aga dodano 8 lat temu

    Czy kobiety w polityce mają łagodzić obyczaje?
    No cóż, jeśli miałabym brać udział w polityce jako radna, posłanka…. wolałabym pracować w konkretnych dziedzinach zamiast łagodzić obyczaje,
    Niestety jest to jedna z przyczyn rezygnacji kobiet z działalności politycznej. Pobłażliwe traktowanie. Panowie prowadzą politykę a panie łagodzą obyczaje. Choć przyznam, że ładnie się panom oberwało, skoro ktoś musi ich ułagodzić bo są wulgarni …

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.