SPIN

Klejnowska się rwie, Misterska się rwie a Wróbel musi

redakcja poniedziałek, 8 lutego 2010, 23:36 Siedlce, Sport
Ryszard Soćko: Chcemy żeby Agata chciała. Wszystkie nasze dziewczyny są ambitne. Fot. AB

Ryszard Soćko: Chcemy żeby Agata chciała. Wszystkie nasze dziewczyny są ambitne. Fot. AB

Z Ryszardem Soćko, trenerem kadry kobiet w podnoszeniu ciężarów, rozmawia Beata Głozak.

Mistrzostwa Europy w białoruskim Mińsku już w kwietniu. Kto będzie reprezentował Ośrodek?
Mamy trzy zawodniczki, które muszą w nich wystąpić, bo to jest warunkiem pozostania w kadrze. Mają obowiązek nie tylko wystartowania, ale także przygotowania odpowiedniej formy i uzyskania odpowiedniego wyniku. To Anka Smosarska, Sabina Bagińska i Agata Wróbel.

Jak zapowiada się walka o medale?
Będzie bardzo ciekawa, ale ze względu na to, że my sami mamy dużo zawodniczek. W tej chwili w Ośrodku jest ich trzynaście a poza nim są jeszcze dwie, które pretendują do składu na Mistrzostwa. Będzie komu walczyć.

Te mistrzostwa nie są dla Pana szczególnie ważne.
Nie. One są po prostu najbliższe. Najistotniejsze są oczywiście Mistrzostwa Świata, bo tam są kwalifikacje olimpijskie.

W tym roku po raz pierwszy rozgrywane są też Igrzyska Olimpijskie Młodzieży.
Tak. Do siedemnastu lat. Polacy wywalczyli po jednej kwalifikacji u kobiet i u mężczyzn.

Będzie ktoś od Pana?
Z tej grupy, którą ja mam tylko jedna zawodniczka ma prawo startu. To Katarzyna Feledyn. Nie chcemy tego odpuścić i powalczymy o to jedno miejsce.

Jak wygląda sytuacja Agaty Wróbel. Miała bardzo długą przerwę. Czy teraz będzie chciała za wszelką cenę udowodnić swoją klasę?
Cały czas chcemy żeby chciała. Agata trenuje bardzo solidnie, ale wiadomo, że jej kontakt ze sportem urwał się na dwa lata. To bardzo długo tym bardziej że Agata nie jest juniorką. Jej praca zaczyna się od zera. Jak zaczęła ćwiczyć to była operacja nadgarstka. Jak znowu zaczęła ćwiczyć  to była operacja stawu biodrowego.

Ma szansę na medal w Mińsku?
Na pewno nie jest w formie fizycznej takiej żeby zdziałała coś wielkiego na Mistrzostwach Europy. Liczyłem, że nawet z tymi kontuzjami zdobędzie medal, ale okazało się, że operacje były poważniejsze niż przypuszczaliśmy. Na razie najważniejsze jest, że solidnie trenuje.

Powrót Agaty Wróbel do sportu już budzi albo wzbudzi zainteresowanie mediów. To może pomóc czy zaszkodzić nie tylko jej ale i Ośrodkowi?
Nie Agacie nigdy nie podobało się to, że interesują się nią media.  Dla niej najlepiej byłoby gdyby mogła ćwiczyć. Sport jej wystarczał. Agata chce mieć spokój.

Jaka jest decyzja co do Dominiki Misterskiej. Będzie w Mińsku?
Nie. Dominika bardzo by chciała i trenuje ciężko, ale ja wiem, że lepiej będzie dla niej jeśli w ogóle nie będę jej brał pod uwagę w Mistrzostwach Europy, chociaż to bardzo ambitna zawodniczka. Będzie przygotowywała się do Mistrzostw Świata i tam będzie miała szanse bić rekordy życiowe.

Aleksandra Klejnowska niedawno została mamą. Chyba na razie nie ma co liczyć na jej występy.
Ona już chce trenować. Cały czas muszę ją powstrzymywać. To taka zawodniczka, że już mogłaby ćwiczyć. Na szczęście mnie słucha. Z jej nastawieniem psychicznym chciałaby startować już w Mistrzostwach Europy.

Powiadom o wpisie

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?