SPIN

Rząd 10, miejsce 13. Oświadczyny przed „AVATAREM”.

redakcja środa, 10 lutego 2010, 23:51 Wydarzenia
Narzeczeni od... 4 minut. Jarek: - U nas zawsze wszystko było na wariackich papierach. Fot. AB

Narzeczeni od... 4 minut. Jarek: - U nas zawsze wszystko było na wariackich papierach. Fot. AB

„- Kotek, cztery lata temu wszystko się zaczęło. Uwierz mi, że teraz serce mi tak łomocze… Czy zostaniesz moją żoną?” Kilka minut po godz. 20. w NoveKino Siedlce i po raz pierwszy… przy tak szerokiej publiczności oświadczyny…

Około godz. 19. 50 sala nr 2 siedleckiego kina  zaczęła zapełniać się osobami, które jeszcze nie miały okazji  obejrzeć  „Avatara”, ostatniego dzieła Jamesa Camerona. – Ale się denerwuję – powiedział od razu na wejściu Jacek Garbaczewski, dyrektor NoveKino Siedlce. – W końcu to u nas coś pierwszego. Wejdziemy na salę i sobie usiądziemy, będą reklamy, światła zostaną włączone i udamy, że jest konkurs – opisywał wszystko.

Najpierw konkurs… na niby

I tak się stało.

– Z okazji zbliżającego się Dnia Zakochanych, NoveKino Siedlce chce w sposób szczególny uhonorować ten dzień. Począwszy od teraz zaczynamy serię losowań dwuosobowych zaproszeń na film „Randka w ciemno”. Dzisiaj po raz pierwszy losujemy szczęśliwą osobę, która mam nadzieję zaprosi kogoś ze sobą. Rząd dziesiąty, miejsce trzynaście – usłyszeliśmy.

Rozległy się brawa jednak największe zaskoczenie dla zgromadzonych w sali przyszło chwilę potem.

– Nie spodziewałem się, ale nie jest to tylko dla mnie niespodzianka. Kotek, cztery lata temu wszystko się zaczęło. Uwierz mi, że teraz serce mi tak łomocze… Czy zostaniesz moją żoną?

I znowu brawa.

– Tak czy nie?

– TAK!!!

Potem TAK!!!! naprawdę

Jarek i Kasia mieszkają w Sokołowie Podlaskim. Są ze sobą od czterech lat. Dokładnie dzisiaj obchodzili swoją rocznicę, która Katarzynie do końca życia zostanie w pamięci. Kilkadziesiąt osób było świadkami jak jej chłopak staje się jej narzeczonym.

– Bardzo się cieszę, ale jestem w wielkim szoku i naprawdę nie spodziewałam się tego – powiedziała nam kilka minut po oświadczynach. Wszystko było trzymane przed nią w tajemnicy. Tak dużej, że o planach Jarka wiedział jedynie jego przyjaciel.

– Pomysł zrodził się w mojej głowie w niedzielę kiedy kupiłem pierścionek i tak to wszystko się stało – w skrócie opowiedział Jarek. – Od początku wszystko było nu nas na wariackich papierach i tak już chyba zostanie – dodał śmiejąc się. Teraz udajemy się na kolację… O której Kasia też, oczywiście nie wie – zakończył.

A my życzymy, aby te wariackie papiery wariackimi pozostały… Gdyby tylko James Cameron wiedział co działo się przed projekcją jednego z jego filmów…

bg


Powiadom o wpisie

5 komentarzy

  1. m@m dodano 9 lat temu

    Rewelacja, oby więcej takich odważnych :). Życzę Wam dużooooo szczęścia.

  2. Lukas dodano 9 lat temu

    jesteś wielki

  3. nina dodano 9 lat temu

    Wzruszyłam się… nawet nie trochę. Cudownie!!!!! Trochę filmowo. Ja miałam takie zwykłe 😀 Odważny facet z Ciebie Jarku!!!!!

  4. K dodano 9 lat temu

    No no Jarek:) Szczerze gratuluję i odwagi, i pomysłu, i wykonania.

  5. Iza dodano 9 lat temu

    Byłam, widziałam 🙂
    I jak powiedzieli, że jest konkurs to się ucieszyłam, że może wygram. A tu taka niespodzianka.

    Sama takich zaręczyn bym nie chciała, ale fajnie, że akurat byłam w kinie. Nigdy nie byłam świadkiem takiego wydarzenia.
    I fajne było to pytanie – "Tak czy nie". Na szczęście padło to pierwsze 🙂

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?