SPIN

Księga Kondolencyjna została wyłożona. Siedlczanie piszą…

Beata Głozak poniedziałek, 12 kwietnia 2010, 12:08 Siedlce
Od dzisiaj od godz. 12. do piątku do godz. 20. Księga Kondolencyjna będzie leżała w Urzędzie Miasta Siedlce. Fot. BG

Od dzisiaj od godz. 12. do piątku do godz. 20. Księga Kondolencyjna będzie leżała w Urzędzie Miasta Siedlce. Fot. BG

Kilka minut temu, w  Urzędzie Miasta Siedlce została wyłożona Księga, w której każdy może złożyć kondolencje rodzinom zmarłych w wyniku katastrofy lotniczej w Smoleńsku. Księga będzie otwarta do piątku 16 kwietnia do godz. 20. a następnie przekazana do Pałacu Prezydenckiego.

Antoni Jówko

Ta tragedia nie powinna była się wydarzyć. To brzmi jak bajka, ale się stało. Myślę, że nie jestem bardzo oryginalny, ale jestem w szoku.  Kiedy tylu polityków mówi o ludzkim odczuciu tego dramatu, szczególnie żal mi tych rodzin, które zostały. Wczoraj moje największe wzruszenie wzbudził pan Jarosław Kaczyński, który na tym szczerym polu szczątków klęczał. To jest ogromna strata dla tych ludzi i dla nas wszystkich zresztą.

Katarzyna

„Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”, takie słowa napisałam w Księdze od wszystkich uczestników, kadry Warsztatu Terapii Zajęciowej Caritas Diecezji Siedleckiej jak również od siebie. Głęboki żal, ból i wielka pustka po stracie tak wielkich.

Agnieszka z Siedlec

Dla mnie jako dla patriotki, Polki strata pana prezydenta była głębokim szokiem. Zaraz po wyborach na urząd prezydenta byłam w Pałacu Prezydenckim. Jego małżonka, którą miałam zaszczyt poznać, była bardzo sympatyczną kobietą. Na koncertach będzie nam jej bardzo brakowało. Jestem w głębokim żalu, że straciliśmy tak wspaniałego i uczciwego człowieka jakim był świętej pamięci prezydent Lech Kaczyński. Po stracie osoby tak bliskiej naszemu kraju powinniśmy być bardziej solidarni. Żebyśmy się nie kłócili – kraje z krajami.

Wioletta, Milena, Natalia, uczennice z Siedlec

„Dzieje narodu są przede wszystkim dziejami ludzi.” Pamiętając słowa Jana Pawła II w hołdzie Prezydentowi Rzeczpospolitej Polskiej Lechowi Kaczyńskiemu i osobom towarzyszącym, którzy zginęli w drodze do Katynia dnia 10 kwietnia 2010 roku – społeczność IV Liceum Ogólnokształcącego w Siedlcach.” Po tej tragedii czujemy się trochę bardziej Polkami. Wiadomo, to bardziej nas łączy. Łączymy się w bólu po stracie tych wszystkich ludzi. Cały świat zaczął mówić o Katyniu.

Krzysztof Tchórzewski

W Księdze wyraziłem swój żal, ból, podkreśliłem stratę dla Polski. W takiej sytuacji łączę się w modlitwie z rodzinami osób, które zginęły w katastrofie. Ponad połowa z tych osób to moi znajomi a na pewno około dwudziestu, bliskich znajomych. Kancelarię Prezydenta nie tak dawno odwiedzałem.

Marek Kordecki

Napisałem krótko: „Pogrążony w smutku i żałobie z całą rodziną: żoną Anną, najstarszą córką Natalią, synem Michałem i najmłodszą córką Natalią”. Na razie do mnie to jeszcze nie dociera. Chciałbym wierzyć, że Polacy są teraz, czują się teraz bardziej Polakami. Jestem realistą i znając z czterdziestoparoletniego doświadczenia nasz kraj, obawiam się żebyśmy za tydzień dwa nie wrócili do tego co było. Teraz Katynia nie da się już ukryć przed światem. Szkoda, że aż za taką cenę.

Pani Danuta

Przyszłam tutaj z wewnętrznej potrzeby serca. Cześć dla tych ludzi, którzy odeszli i którzy pracowali dla Polski i oddali wszystkie swoje siły dla niej. Żeby spłacić zaciągnięty dług wobec tych patriotów. Napisałam cytat z Jana Kochanowskiego: „A jeśli komu droga otwarta do nieba, tym co służą ojczyźnie”. Można by dużo napisać żegnając tych ludzi. Poleciłam tę sprawę Bożemu Miłosierdziu i niech w swojej łaskawości udzieli im życia wiecznego.

Anna Sochacka

Myślę jakie słowa mogą oddać tę tragiczną sytuację. Ja, jako kobieta myślę o tych wszystkich żonach, matkach, które teraz zostały same. O tych dzieciach. Ja już nie myślę o tych wszystkich osobach jak o politykach. Już nawet nie mówię o tym, że śmierci pary prezydenckiej to dla nas ogromna strata. Cały czas myślę o tych młodych chłopakach, którzy robili kariery. Czytam życiorysy i jestem w bólu z żonami, córkami i matkami. Dla nich to było takie wyróżnienie, pracować w Kancelarii Prezydenckiej. I zginęli. Wydaje mi się, że ta tragedia nie pozwoli młodym zapomnieć historii.

bg



 


Powiadom o wpisie

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?