SPIN

Ta „matma” była łatwa. Drugi dzień matur

Beata Głozak środa, 5 maja 2010, 15:04 Siedlce

Dzisiaj kolejny dzień matur. Część abiturientów za sobą ma już matematykę. Inni właśnie piszą poziom rozszerzony z tego przedmiotu. Jak uczniowie oceniają dotychczasowe egzaminy i jak czują się przed kolejnym trzygodzinnym maratonem? „Matma była łatwa” – mówią. Matma łatwa, choć powraca po długiej nieobecności jako obowiązkowy przedmiot na maturze.


Anna, I Katolickie LO im. Świętej Rodziny: "Jutro będę trochę zmęczona". Fot. AB

Anna, I Katolickie LO im. Świętej Rodziny: "Jutro będę trochę zmęczona". Fot. AB

Anna, I Katolickie LO im. Św. Rodziny, profil: biologiczno – geograficzno – chemiczny. „Na razie jest łatwo.”

Właśnie skończyliśmy pisać podstawowy poziom z matematyki. Moim zdaniem matura była prosta. Naprawdę. Jak wszyscy wiemy zamierzenie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej było takie, aby zdało 70 procent uczniów, więc było łatwo. Wszyscy powinni zdać na te 30 procent czyli raptem 15 punktów. Zadania zostały dostosowano do tego zamysłu. Nie było niczego, czego nie można było zrobić. Wczoraj zdawałam poziom podstawowy z języka polskiego i też jestem zadowolona. Wszystkie lektury zostały powtórzone, żadne pytania mnie nie zaskoczyły. W porządku. Ani wczoraj ani dzisiaj w ogóle się nie bałam. Najważniejsze aby zacząć, potem już „leci”. Matematykę zdaję też na poziomie podstawowym. Jutro za to czeka mnie poziom podstawowy i rozszerzony z języka angielskiego. Uważam, że pisanie obu poziomów jest męczące. Przynajmniej ja jutro będę zmęczona. Najpierw prawie trzy godziny podstawy, dwie godziny przerwy i kolejne trzy godziny rozszerzenia – to może wpłynąć na to jak napiszemy. Przed? Nie zarywałam nocy. W planach mam logopedię w Warszawie albo Lublinie.

Eliza, LO im. Św. Królowej Jadwigi: "I tak miałam zdawać matematykę." Fot. BG

Eliza, LO im. Św. Królowej Jadwigi: "I tak miałam zdawać matematykę." Fot. BG

Eliza, LO im. Św. Królowej Jadwigi, profil: biologiczno – matematyczno – chemiczny. „Na podstawowym się przeciągałam.”

Poszło dobrze. Matematyka prosta. O godzinie czternastej zaczynam matematykę rozszerzoną, więc myślę, że będzie trochę trudniej, ale zobaczymy. Jestem dobrej myśli. Wczoraj pisałam tylko poziom podstawowy. Nie mam umysłu humanistycznego. Jutro zdaję rozszerzony angielski. Szczerze? Z polskiego jestem zadowolona średnio. Bardzo zaskoczyły mnie te tematy, które były na maturze, bo był „Świętoszek” i „Zdążyć przez Panem Bogiem”. Spodziewałam się raczej czegoś z klasyki: „Lalka”, „Chłopi”, „Granica”, „Ludzie bezdomni”, ale na szczęście przeczytałam „Zdążyć przed Panem Bogiem”. Wypracowanie? Myślę, że coś tam z tego wyjdzie, że będzie 30 procent a nawet więcej. Dla mnie matematyka nie jest problemem. Ja i tak ją zdaję i tak się na to szykowałam. Wyszłam po dwóch godzinach – tak jak większość osób. Jednak w „Królówce” większość zdaje rozszerzony poziom i musimy przed nim po prostu odpocząć. Jednak te trzy godziny będą bardziej intensywne niż dwie, podczas których się przeciągałam. To dobrze, że jednego dnia jest i poziom podstawowy i rozszerzony, bo będę miała już z głowy.

 

Przemek, LO im. Św. Królowej Jadwigi: "Matematyka wyselekcjonuje jednostki." Fot. BG

Przemek, LO im. Św. Królowej Jadwigi: "Matematyka wyselekcjonuje jednostki." Fot. BG

Przemek, LO im. Św. Królowej Jadwigi, profil: matematyczno – fizyczny. „Matury nie powinni móc zdać wszyscy.”

Uważam, że taki poziom matury powinien być tylko naszego rocznika, inny będzie miał trudniejszy. Będę zdawał jeszcze rozszerzoną matematykę. Jej powrót po tylu latach to bardzo dobry pomysł. Uważam, że matura powinna być takim egzaminem, którego nie mogą zdać wszyscy i matematyka selekcjonuje te jednostki wybitne. Jeśli ktoś nie umie matematyki niech nie zdaje matury. Polski? Moim zdaniem nie powinno być z niego egzaminu. Każdy powinien wybierać takie przedmioty jakie chce.  Wczoraj polski był podstawowy, jutro angielski tak samo. Potem jeszcze geografia rozszerzona i rozszerzona fizyka. Dalsze plany? Mam w nich Politechnikę Warszawską albo WAT. Z egzaminu wyszedłem chyba o jedenastej. Próbna poszła dobrze. Wspomaganie? O nie. W ogóle nic.

 

Kaśka, LO im. Św. Królowej Jadwigi: "Niektóre pytania dla części uczniów mogły być problemem." Fot. BG

Kaśka, LO im. Św. Królowej Jadwigi: "Niektóre pytania dla części uczniów mogły być problemem." Fot. BG

Kaśka, LO im. Św. Królowej Jadwigi, profil: matematyczno – fizyczno – informatyczny. „Dla mnie łatwiejsza była podstawowa matematyka.”

Mieliśmy 170 minut, ale już jestem po egzaminie. Czy jestem zadowolona? Jak najbardziej. Uważam, że nie było trudno, chociaż kilka zadań wymagało większej wiedzy i nie wszyscy mogli sobie z tym poradzić.  Dzisiaj jeszcze mam przed sobą poziom rozszerzony. Maturę próbną napisałam dobrze, więc raczej się nie obawiałam. Moim zdaniem nie było dla mnie niczego trudnego. Czy to dobrze, że matematyka wróciła? Tak, bo jest dziedziną potrzebną w naszym życiu. Przydaje się na co dzień. Może nawet bardziej niż język polski. Czy stresuję się przed poziomem rozszerzonym? Tak. Trochę tak. Niestety tam będzie wymagana nie tylko wiedza, ale i wpadnięcie na pomysł. Jeżeli tego nie zrobię, nie zrobię też zadania. Polski pisałam tylko na poziomie podstawowym. Uważam, że poszedł mi w porządku. Wypracowanie było proste, natomiast niektóre pytania dotyczące czytania ze zrozumieniem były trudne. Co łatwiejsze? Dla mnie łatwiejsza była podstawowa matematyka.

 

 

bg

Powiadom o wpisie

Komentarze (1)

  1. Kuba dodano 8 lat temu

    Ja jeszcze z rocznika, który zdawał matmę, ale zawsze uważałem, że ona powinna być do wyboru. Ja akurat umysł bardzo matematyczny, ale dużo osób z jej powodu "nie spało", a uczniami byli świetnymi. Obowiązkowy powinien być j. polski, a reszta do wyboru.

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?