SPIN

Jackonalia: „Tylko nie wydajcie wszystkiego na piwo”

Beata Głozak wtorek, 25 maja 2010, 19:17 Siedlce
Nowe władze w mieście. Fot. AB

Nowe władze w mieście. Fot. AB

Dzisiaj zaczęły się „Jackonalia”, czyli święto siedleckich żaków. – Tu macie klucz do kasy naszego miasta. Tylko nie wydajcie wszystkiego na piwo – zaapelował do zebranych pod sceną studentów Wojciech Kudelski, prezydent Siedlec.

Po godzinie 16. 30 ulicami Konarskiego i Prusa przeszedł kolorowy i głośny tłum. Tak studenci Akademii Podlaskiej i Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania oficjalnie zaczęli swoje święto, które w naszym mieście nazywa się „Jackonalia”. Inauguracja imprezy miała miejsce na parkingu Wydziału Przyrodniczego AP. Tradycyjnie prezydent miasta przekazał insygnia swojej władzy królowi i królowej „Jackonaliów”. Przez najbliższe trzy dni, czyli do 27 maja w Siedlcach swoje rządy będzie sprawował nie kto inny a sam „Elvis”.

KASA JEST PEŁNA

– Tu macie klucz do Miasta i miejskiej kasy – powiedział Wojciech Kudelski, prezydent. – Jest pełna. Tylko nie wydajcie wszystkiego na piwo – dodał.

Podczas inauguracji imprezy obecne były władze obu uczelni w osobach Tamary Zacharuk, prorektorki ds. Organizacji i Rozwoju Akademii Podlaskiej i Leszka Gadomskiego rektora WSFiZ w Siedlcach. Ten ostatni w oryginalnym stroju harleyowca.

Jeziorska Ilona: Studentom życzę jednego: dobrej zabawy! Fot. AB

Jeziorska Ilona: Studentom życzę jednego: dobrej zabawy! Fot. AB

Jeziorska Ilona, organizatorka tegorocznych i ubiegłych „Jackonaliów” w krótkiej rozmowie ze spin przyznała, że jest zaskoczona tak dużą liczbą osób a przede wszystkim tak dużą liczbą przebranych studentów.

DOBRE ROKOWANIA

– Wiedzą, że jest dobra zabawa, że jest dobra organizacja i wiedzą też, że po pochodzie będą mieć darmowe wejściówki pierwszego dnia i bawią się dobrze jeszcze bez jakichkolwiek zespołów.  Zauważyłam, że im rok jest starszy tym bardziej jest chętny, aby przebrać się i dobrze bawić – dodała.

Zdaniem Jeziorskiej najmłodsi studenci jeszcze nie wiedzą, że to przebranie jest tak fajne a najlepsza zabawa jest wtedy kiedy się wariuje.

– To dobrze rokuje na przyszłe lata – twierdzi. – Ludzie widzą, że organizacja jest niezła i są chętni, aby w kolejnych latach pomagać w robieniu tej imprezy.

Justyna (na pierwszym planie) przebrana z Piratkę. Fot. AB

Justyna (na pierwszym planie) przebrana z Piratkę. Fot. AB

Justyna, 5 rok Biologii na AP: Przebrałam się za Piratkę

Czy przebrałam się tak, bo to jest seksi? Nie. Po prostu z koleżankami miałyśmy taki pomysł żeby przebrać się za jakichś bohaterów. Jedna koleżanka jest Robin – Hoodem a druga to Zorro. Ja wybrałam Piratkę. Przebieram się dopiero drugi raz, ale widzę, że coraz więcej osób się do tego skłania. Ja już kończę studia, bo jestem na piątym roku. Myślę, że kolejne roczniki nie pozwolą żeby tradycja umarła i będą nas naśladować.

Mam nadzieję, że kolejne roczniki będą bardziej odjechane. Fot.

Mam nadzieję, że kolejne roczniki będą bardziej odjechane. Fot.

Supermenka, studentka Biologii i Pedagogiki Opiekuńczo – Wychowawczej AP

Przyszłam tutaj żeby ratować świat i żeby ratować ludzi. Ja zaśpiewam piosenkę: „Gdybym mogła być mężczyzną jeden dzień,/pewnie byłabym/supermenem, tyle o kobietach wiem/ jestem jedną z nich”. Dziękuję. Ja wiem czego oczekują kobiety i zrobię to lepiej niż mężczyźni. Biologia się przebrała, bo Biologia dzisiaj rządzi. Trzeba wykorzystać ostatnie lata młodości. Dzieciństwo się kończy. Dlaczego coraz więcej studentów się tak przebiera? Wydaje mi się, że jest to spowodowane coraz większą fantazją ludzi i tym, że studenci chcą po prostu pokazać, że istnieją i potrafią się bawić. Mam nadzieję, że kolejne roczniki będą jeszcze bardziej odjechane.

bg

Powiadom o wpisie

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.