SPIN

MARCINIUK: „Kandydat z krwi i kości”

Beata Głozak poniedziałek, 21 czerwca 2010, 04:38 Komentarze
Tomasz Marciniuk, członek sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego: Wysoka frekwencja świadczy o tym, że uczymy się demokracji i coraz chętniej zabieramy głos w sprawach publicznych jako społeczeństwo. Fot. Arch. własne

Tomasz Marciniuk, członek sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego: Wysoka frekwencja świadczy o tym, że uczymy się demokracji i coraz chętniej zabieramy głos w sprawach publicznych jako społeczeństwo. Fot. Arch. własne

Wynik pierwszej tury odbieram bardzo dobrze. Do tych wyborów Bronisław Komorowski startował z olbrzymią przewagą jednak to Jarosław Kaczyński okazał się w kampanii kandydatem z krwi i kości, który zdołał przekonać do siebie bardzo wielu wyborców. Wierzę, że tak będzie również w drugiej turze i to Jarosław Kaczyński zostanie prezydentem.

Wysoka frekwencja jest budująca. Świadczy o tym, że uczymy się demokracji i coraz chętniej zabieramy głos w sprawach publicznych jako społeczeństwo. Doskonały wynik Jarosława Kaczyńskiego przy tej frekwencji udowadnia, że nie jest prawdą jakoby PiS i sam kandydat na prezydenta nie były w stanie poszerzać swojego elektoratu. W tym kontekście optymistycznie patrzę też na drugą turę wyborów. Jestem przekonany, że choćby wśród wyborców Grzegorza Napieralskiego jest duża grupa osób o dużej wrażliwości społecznej. Dla nich z całą pewnością propozycja Polski solidarnej oferowana przez Jarosława Kaczyńskiego jest o wiele bardziej atrakcyjna od liberalizmu ekonomicznego Bronisława Komorowskiego.

Jeśli chodzi o Siedlce tutaj wynik również nie jest niespodzianką. Prawo i Sprawiedliwość od wielu lat cieszy się wysokim zaufaniem wyborców w naszym mieście i regionie. Cieszy mnie fakt, że w porównaniu choćby z wyborami prezydenckimi z 2005 roku czy parlamentarnymi z 2007 to poparcie wzrosło. To zarówno efekt skuteczności naszych samorządowców, jak i niedawnej wizyty Jarosława Kaczyńskiego. Kandydat na prezydenta odwiedził podczas kampanii Siedlce, by pokazać całej Polsce jak pozytwne mogą być efekty współrządzenia PiS i PO oraz z całą mocą zaapelować do polityków Platformy Obywatelskiej, by te dobre przykłady przenieść na płaszczyznę ogólnopolską.

Miażdżąca wygrana Jarosława Kaczyńskiego w USA bierze się z dwóch czynników: po pierwsze Polacy tam zamieszkujący to w większości konserwatyści charakteryzujący się głębokim patriotyzmem. W Chicago mieszka prawie tyle samo górali, co na Podhalu a im blisko do wartości, które reprezentuje Jarosław Kaczyński. Po drugie myślę, że zza oceanu lepiej widać który kandydat ma większe predyspozycje do bycia autentycznym mężem stanu, a tylko ktoś taki powinien piastować urząd prezydenta. Sądzę, że na to jaki powinien być polski prezydent patrzą przez pryzmat atrybutów, jakich od swojego prezydenta oczekują Amerykanie, a skoro tak, to w moim przekonaniu jest to bardzo wysoka i wiarygodna rekomendacja dla Jarosława Kaczyńskiego.

Powiadom o wpisie

4 komentarze

  1. Kinia dodano 9 lat temu

    Pan Tomasz staje się chyba fanatykiem. jak wchodzę na twittera to czasami się boje brrr….

  2. Kuba dodano 9 lat temu

    Miażdżąca wygrana w USA bierze się stąd, że w większości ludzie którzy tam mieszkają nie widzieli Polski od kilkudziesięciu lat i nic o niej nie wiedzą. Dla nich to my jeszcze czarno-białe telewizory mamy. I oni nie powinni mieć prawa do głosowania, bo tutaj nie mieszkają i nie oni będa się wstydzić.

    Panie Tomaszu a pisanie, że PiS jest bliższe do SLD niż PO to już mnie zwalił z nóg. Zgadzam się w jednym w SLD jest duża liczba osób z wrażliwością społeczną. I te osoby nigdy nie zagłosują na JK.

    A skąd takie poparcie dla JK w Polsce? Moja babcia cały czas płacze gdy czyta jaki to on teraz kochany dziadek. Nawet śp. Lech nie grał na takich instynktach.

  3. Mariusz dodano 9 lat temu

    Jarosław nie wygra. Pokaże swoje prawdziwe oblicze podczas kampanii przed 2 turą.
    Polacy na razie oślepieni tragedią Smoleńską przez współczucie oddają swój głos. Również niestety Jaruś bardzo dużo gra tą tragedią, co jest trochę nie w porządku.
    Miejmy nadzieję, że Polacy zmądrzeją i drugiego Kaczyńskiego do władzy nie dopuszczą.

  4. Kate_25 dodano 9 lat temu

    Korzystając z okazji zwracam się do pana z prośbą… Sztab wyborczy JK robi z siebie potwornych błaznów. Żal patrzeć jak merytorykę zastępujecie przebierankami. Dziwię się, że część waszych wyborców nie zastanawia się nad zdrowiem psychicznym państwa. Pan Poncyljusz w kapeluszu rodem z westernu czekam tylko jak wsiądzie na byka… dosłownie i w przenośni. Na Boga od razu widać, że JK daleko i wysoko do Garego Coopera. Ten drugi miał 1,92. … Irytuje mnie fakt, że zamiast rozmów JK z BK wypowiada się pani Kluzik i to jeszcze z różą. Jesteście tak rządni władzy w moich oczach, że czekam tylko jak Pan panie rzeczniku z Siedlec wparuje do miasta odziany jedynie w tęczową flagę a za Panem pan Migalski w samej kaburze na broń…. Wszystko po to, aby pokazać że Siedlce są przyjazne dla "pederastów" jak mawiał wasz były koalicjant… Fe nieładnie.
    Czekam na debatę… Problem tylko w tym że będzie ona ustawiona przez sztaby. Zapewne dlatego chcecie Państwo zwlekać z nią do kolejnego tygodnia. Potrzeba czasu, aby powiedzieć panu Jarosławowi co ma mówić, bo wiem wszyscy, że jak mówi sam to nawet Was zadziwia…
    Przykre są te wybory… I przykre jest to, że osoba, która w tragiczny sposób straciła brata pozwala na takie błazenady. No tak, bo wam wypada a jemu nie. Przykre jest wyemitowanie przed ciszą wyborczą wyemitowano film o zmarłym LK z wypowiedziami córki. Przykre to jest i choć robicie to subtelnie to wielu to widzi. I wielu przestało współczuć a się irytuje.
    Mam prośbę zastanówcie się nad tym kogo ew. zaprosicie do Kancelarii Prezydenta? Może taką p. Annę Fotygę?
    "Od piątku minister spraw zagranicznych Anna Fotyga była w Portugalii na pierwszym po wakacjach spotkaniu szefów dyplomacji państw Unii w sprawie nowego traktatu UE. Ale w piątkowy wieczór przestała być ministrem. Na wniosek premiera odwołał ją (wraz z 15 innymi ministrami) prezydent. Miało to uniemożliwić sejmową debatę nad wotum nieufności dla ministrów zgłoszonych przez PO. Już po godzinie od odwołania – około północy – Kancelaria Prezydenta ogłosiła, że prezydent powołał Annę Fotygę ponownie. Premier oświadczył, że wymaga tego "interes narodowy". Powołał też z powrotem Jerzego Polaczka na urząd ministra transportu."
    http://wyborcza.pl/1,76842,4476982.html#ixzz0rZTmhmqv – tak wygląda PiS.

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?