SPIN

Pitera: Przy prezydencie chcę być spokojna

Beata Głozak wtorek, 29 czerwca 2010, 20:56 Siedlce, Wydarzenia
Julia Pitera w sali NoveKino Siedlce.

Julia Pitera w sali NoveKino Siedlce.

– Jestem za aktywna na funkcję prezydenta – powiedziała przebywająca wczoraj w Siedlcach Julia Pitera. Spotkanie z nią w sali NoveKino poprowadziła siedlecka dziennikarka Mariola Zaczyńska. Temat: „Twarde kobiety w polityce”. Wcześniej „Żelazna Julia”, jak nazwały Piterę polskie media razem z siedleckimi samorządowcami Platformy Obywatelskiej namawiała mieszkańców naszego miasta do głosowania na Bronisława Komorowskiego w II turze wyborów prezydenckich.

Przeciwniczka parytetów dla kobiet, pracownik Polskiej Akademii Nauk, matka i żona reżysera – tak w kilku słowach można określić Julię Piterę, minister do walki z korupcją w rządzie Donalda Tuska. Nie da się ukryć, że i stanowisko i postać samej minister od początku budziły kontrowersje. O samej Piterze Beata Kempa, posłanka PiS powiedziała, że  ta szuka „dziury w całym”. Podczas rozmowy między kobietami o polityce nie było jednak dużo. Zaczyńska skupiła się raczej na kobiecie mniej na polityce. Zrobiła tylko jedną próbę prosząc minister o komentarz do wyroku Sądu Administracyjnego w Warszawie, który nakazał jej przeprosić Mariusza Kamińskiego, b. szefa CBA.

– Pozwoli pani, że nie skomentuję. Nie zrobiłam tego jeszcze w żadnych mediach.

– Zawsze lubiłam życie rodzinne i nigdy nie zdecydowałabym się na tak aktywne uczestnictwo w polityce, gdybym miała małe dzieci – powiedziała dziennikarce. – Nie za bardzo mogę sobie wyobrazić, że zostawiam swojego syna z opiekunką i gdzieś walczę. Życie zawodowe nigdy nie odbywało się kosztem domu. Pitera przyznała też, że parytety są niepotrzebne. – Stanowiska, które teraz zajmują kobiety są wynikiem ich ciężkiej pracy i nikt nie może im zarzucić, że to efekt jakichś przepisów. Wprowadzenie parytetów może to przekonanie zmienić i negatywnie wpłynąć na postrzeganie kobiet i funkcji jaką będą sprawowały. – Często zdarza się pani odczuwać gniew w polityce? – zapytała Mariola Zaczyńska. – O tak. Gniew tak.

Mimo iż na scenie temat polityki nie był poruszany osoby, które przyszły na spotkanie z minister nie mogły odmówić sobie zadania pytania dotyczącego wyborów prezydenckich.

Julia Pitera i poseł Jacek Kozaczyński.

Julia Pitera i poseł Jacek Kozaczyński.

– Od dwudziestu lat marzę o prezydencie, przy którym będę czuła się spokojnie. Wiem, że jeśli zostanie nim Bronisław Komorowski 31 grudnia usłyszę noworoczne orędzie skierowane do każdego Polaka. Tak wyborcy pana Jarosława Kaczyńskiego jak i Grzegorza Napieralskiego. Nie oszukujmy się. Do tej pory każda prezydentura była kontrowersyjna.

Przyznała także, że bardzo dobrze, że Donald Tusk nie chciał kandydować na urząd głowy państwa, bo doprowadziłoby to do sytuacji jaka jest teraz w PiS-ie. – Kto zajmie miejsce Kaczyńskiego jeśli to on wygra czwartego lipca? Patrzę i nie ma nikogo.

bg

Powiadom o wpisie

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?