SPIN

Dziesiątki dzieci w miejskim parku (GALERIA)

Beata Głozak czwartek, 5 sierpnia 2010, 14:38 Siedlce, Wydarzenia

Kilkadziesięcioro dzieci wraz ze swoimi opiekunami i rodzicami brało dzisiaj udział w „Wakacyjnych zabawach w parku” zorganizowanych przez Miejski Ośrodek Kultury w Siedlcach. Były konkursy, karaoke, malowanie chodników i zajęcia ruchowe.

Przeciąganie liny wzbudziło w dzieciach prawdziwą wolę walki.

Przeciąganie liny wzbudziło w dzieciach prawdziwą wolę walki.

Od godziny 10. do 12. dzięki pracownikom MOK – u na placu zabawach w miejskim parku „Aleksandria” najmłodsi mieszkańcy Siedlec spędzili bardzo aktywne przedpołudnie. Przez dwie godziny brali bowiem udział w licznych zabawach, m.in. grze w zbijaka, kręgle, karaoke czy przeciąganiu liny. W tę ostatnią zaangażowali się także rodzice i opiekunowie. Niestety, w starciu z dziećmi byli bezsilni. Dużym zainteresowaniem, jak zwykle podczas takich imprez cieszyło się karaoke.

BARTEK OD PUŁAPEK

– Jestem Bartek. Mam 6 lat i bardzo lubię robić te… pułapki – powiedział jeden z uczestników konkursu poproszony o przedstawienie się. – Pułapki? – dopytywał Robert Chojecki z MOK, który wcielił się w rolę prowadzącego imprezę. – Mam nadzieję, że nie złapiesz nas w żadną. – Nie, nie złapię – odparł poważnie Bartek po czym zaśpiewał. Na prowizoryczną scenę weszła także czteroletnia Jadzia i wykonała utwór „Przyszło do nas lato”.

TEŻ NAJBARDZIEJ

Czteroletnia Jadzia z mamą: Wszystko mi się podobało.

Czteroletnia Jadzia z mamą: Wszystko mi się podobało.

– Dla dzieci takie formy spędzenia czasu są bardzo fajne, tym bardziej że są wakacje i najmłodsi nie chodzą ani do przedszkola ani do szkoły – powiedziała SPIN jej mama. – Czy córka przyznała, że dobrze się bawi? Nie musi mówić – widzę to, poza tym na razie nie miałam nawet czasu żeby z nią porozmawiać, bo cały czas biega. Teraz na przykład maluje chodnik. O tak! Już mnie woła, bo pewnie stworzyła coś pięknego. Co spodobało się najbardziej? Wszystko – dodała mama a potwierdziła sama Jadzia w bardzo krótkiej rozmowie z nami. – Najbardziej podobało mi się malowanie. – A przeciąganie liny? – Też najbardziej. – A śpiewanie? – Też najbardziej – podsumowała.

… I HOMAR

Ksawery, który w październiku skończy trzy lata na plac zabaw przyszedł ze swoją mamą Agnieszką. Po przejażdżce kucykiem i karmieniu go marchewką chłopczyk zajął się malowaniem. – Na chodniku stworzył homara – poinformowała nas jego mama. – Inne dzieci malowały kwiatki, tęcze a Ksawery – homara. Nawet całkiem podobnego – podkreśliła.

Kolejne spotkanie z parku już za tydzień, 12 sierpnia także w godzinach do 10. do 12.

bg/fot.ab

no images were found


Powiadom o wpisie

Komentarze (1)

  1. Anonim dodano 7 lat temu

    nawet jestem na jednym zdjęciu 😉

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.