SPIN

Wojciech Kudelski: Każdy chciał mnie kopnąć

redakcja poniedziałek, 30 sierpnia 2010, 13:24 Siedlce, Wydarzenia
Wojciech Kudelski: "Każdy miał przygotowane wystąpienie, które koniecznie chciał wygłosić i kopnąć gdzieś tam Kudelskiego. Obróciło się to chyba troszkę przeciwko ich zamiarom."

Wojciech Kudelski: "Każdy miał przygotowane wystąpienie, które koniecznie chciał wygłosić i kopnąć gdzieś tam Kudelskiego. Obróciło się to chyba troszkę przeciwko ich zamiarom."

Z Wojciechem Kudelskim, prezydentem Siedlec o uchwale ws. zamykania lokali dyskotekowych po godz. 23, piątkowej sesji miejskiej, rozmawiała Beata Głozak.

Panie prezydencie podczas sesji miejskiej powiedział Pan, że chciał zdjąć projekt uchwały w sprawie zamknięcia lokali dyskotekowych z obrad i wyszło to tak, jakby chciał Pan złożyć odpowiedzialność za to, że uchwała była w ogóle dyskutowana, na radnych.

To nie tak. Ja powiedziałem radnym, że poczyniłem wielowątkowe działania po to, żeby zabezpieczyć mieszkańcom osiedli, na których są dyskoteki bezpieczny sen. I projekt uchwały, który z mojej inicjatywy najpierw został postawiony na komisjach rady miasta i został umieszczony w porządku obrad miał na celu wywołanie dyskusji publicznej i taki cel osiągnąłem. Między innymi dzięki pani redaktor, bo pani pięknie nagłośniła mój pomysł. I inne media podobnie. Zebrało się podpisy. Ożywiona dyskusja doprowadziła do tego, że ja występując z inicjatywą zdjęcia tego projektu z porządku obrad przedstawiłem moje inne działania, między innymi uaktywnienie policji, straży miejskiej, podsunięcie zorganizowania tych dyskotek nie w osiedlach mieszkaniowych. I ten cel też osiągnąłem. Zero tolerancji dla chuliganów w nocy. Bo jeśli ktoś nie daje spać innym ludziom w środku nocy to jest chuliganem. Zaapelowałem w ten sposób, żeby wytworzyć atmosferę społeczną do rodziców, żeby zapytali swojego dziecka o godzinie 24. gdzie ono jest? I myślę, że ja ten cel osiągnąłem, dlatego próbowałem zdjąć ten punkt z porządku obrad. Radni zadecydowali inaczej, jakby w ten sam sposób zdejmując ze mnie odpowiedzialność, co się z tym projektem uchwały stanie. Myślę, że chodziło tu bardziej o nagłośnienie się przed wyborami samorządowymi, nagłośnienie polityczne niż o meritum sprawy. Każdy miał przygotowane wystąpienie, które koniecznie chciał wygłosić i kopnąć gdzieś tam Kudelskiego. Obróciło się to chyba troszkę przeciwko ich zamiarom, bo w gruncie rzeczy po tym jak ja wystąpiłem o zdjęcie tego punktu z obrad, oni na siebie wzięli ciężar i to oni byli jakby tutaj inicjatorami zamknięcia lokali, bo ja żadnego lokalu nie chciałem zamknąć. Chciałem skierować uwagę środowiska siedleckiego na to, żeby bawić się, ale dać spokojnie ludziom odpoczywać.

Panie prezydencie, powiedział…
…No i ja myślę, że dobrze się stało, że ta uchwała nie przeszła, bo byłby w to pewnym sensie absurd, gdyby o 23. zamykało się dyskoteki.

Powiedział Pan, że ta dyskusja zadziała się, bo zbliżają się wybory samorządowe, jednak to pod Pana adresem padały takie sugestie, że zaczyna Pan akcję przedwyborczą…
Oczywiście, ja się tego nie…

…zwracając się do pewnej grupy osób a później konsekwencje tego mogą być takie, że jeśli uchwała nie przejdzie, co się stało, powie Pan: „Ale ja próbowałem. To oni mi nie pozwolili.”
Nie nie, pani redaktor. Pani nie do końca albo zrozumiała albo chce przekręcić moje słowa…

Nie, Panie prezydencie…
…Bo gdybym ja tylko wyszedł z tą uchwałą i nic innego nie robił, to tak: to puste słowa przed wyborami, ale ja podjąłem szereg działań: przede wszystkim mocne postawienie sprawy z policją, ze strażą miejską. To są działania konkretne i apel do rodziców i tych dzieci, bo przecież źle się zachowuje garstka tej młodzieży a większość przychodzi tam się pobawić, normalnej młodzieży: Pomóżcie, spowodujcie, bo to powinno być w interesie wszystkich żeby ktoś mógł spać jak wy się bawicie. Gdyby tego nie było, to ktoś mógłby powiedzieć, że to taka akcja przedwyborcza.

Czy to prawda, że na jednej z komisji, ktoś zwrócił się do Pana, w kontekście tej uchwały, że zakłócanie ciszy nocnej to nie tylko wyjścia z lokali dyskotekowych, ale też  między innymi z pubów, więc co w takim wypadku zrobić z nimi, a Pan powiedział, że można uchwałę jeszcze rozszerzyć?
Nie, nie. Tak nie powiedziałem. Użyłem chyba takiego sformułowania, że jeśli tego typu imprezy będą nagminnie uciążliwe i staną się problemem danego środowiska, wtedy będziemy się zastanawiali jak temu zaradzić.

Czyli może pan z czystym sumieniem powiedzieć panie prezydencie, że nie wycofał się pan z tej inicjatywy, z tego projektu pod naporem opinii publicznej?
Oczywiście, że nie. Ja po prostu chciałem poruszyć opinię publiczną.

Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję, proszę to tak napisać na SPINie.

Powiadom o wpisie

3 komentarze

  1. lolek dodano 7 lat temu

    Wnioskując z wypowiedzi "Zero tolerancji dla chuliganów w nocy. Bo jeśli ktoś nie daje spać innym ludziom w środku nocy to jest chuliganem." – to stawiam pytanie: Czy wszystkie imprezy organizowane na amfiteatrze będą pod tym kątem rozpatrywane?? Skoro koncert który jest po godz 22 zakłóca ciszę nocną mieszkańcom osiedli i domków w jego okolicy. Rozumiem że artyści dający swój koncert po godz. 22 są "Chuliganami"

  2. M dodano 7 lat temu

    Ja chciałbym tylko przypomnieć, że w wykładni prawniczej pojęcie cisza nocna, a już tym bardziej jej ramy czasowe, nie funkcjonuje. Mowa jest o zakłócaniu porządku społecznego, bez precyzowania godzin. Jest to kwestia bardzo subiektywna, gdyż dla jednego spokój zakłóca rozmowa na klatce np. o godz. 21.50, a drugiemu nie przeszkadza muzyka rozkręcona do maksimum o godz. 3 w nocy.

  3. maniek dodano 7 lat temu

    Zastanawiam się, czy dziennikarze siedleckich mediów naprawdę kupują to co powiedział Pan Prezydent. Wielowątkowe działania to śmiech na sali. Przecież nic nie zmieniło się poza tym, że policja zaczęła robić to co do niej należy – i to pod naporem krytyki na sesji a nie działań Prezydenta. Apel do rodziców by zwracali uwage na to gdzie się pałętają w nocy ich dzieci – niewątpliwie to "działanie" Kudelskiego przyniesie wspaniałe rezultaty. Nie chciał zamknąć lokali – prezież to jawna kpina. Inicjatywa uchwałodawcza była czyja – radnych? Zaproponował preniesienie lokalu do Brzeską – pewnie, ktoś kto zainwestował w lokal zamknie go teraz na kłódkę i zainwestuje kolejne pieniądze w nie swoją własność na Brzeskiej. Genialne. A wracający z tamtąd osoby będą się teleportowały do swoich domów. Z czystym sumieniem Pan Przydent może powiedzieć, że zełgał dziennikarzom SPIN-a.

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.