SPIN

Po ponad miesiącu ustalono tożsamość mężczyzny

Beata Głozak czwartek, 28 października 2010, 15:38 Siedlce, Wydarzenia
We wrześniu pod szpitalem wojewódzkim odnaleziono ciało mężczyzny.

We wrześniu pod szpitalem wojewódzkim odnaleziono ciało mężczyzny.

Po ponad miesiącu została ustalona tożsamość mężczyzny, którego ciało 8. września znaleziono w rejonie siedleckiego szpitala wojewódzkiego. Okazał się nim być 50 – letni mieszkaniec Opola Starego.

W przesłanej dzisiaj do naszej redakcji informacji Jerzy Długosz, oficer prasowy siedleckiej komendy poinformował, że ustalona została tożsamość mężczyzny, którego ciało 8. września znaleziono w okolicy szpitala wojewódzkiego. To pięćdziesięcioletni mieszkaniec Opola Starego.

USTALONO DANE I PRZYCZYNĘ

Jak powiedział nam Długosz, identyfikacji dokonano na podstawie przeprowadzonej ekspertyzy daktyloskopijnej. Po otrzymaniu jej wyników mężczyzna został rozpoznany na fotografii przez członka rodziny. Jak wykazała sekcja zwłok przyczyną jego śmierci była ostra niewydolność układu krążenia.

Przypomnijmy. Mężczyzna został  przewieziony do szpitala wojewódzkiego 7 września około godziny 18. a cztery godziny później, czyli o 22. samowolnie go opuścił. Był ranny w głowę i pod tak znacznym wpływem alkoholu, że nie potrafił podać swoich danych. O godz. 6.40 następnego dnia, czyli 8. września pracownicy szpitala poinformowali dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach o odnalezieniu zwłok przed szpitalem. Pięćdziesięciolatek został pochowany jako NN, czyli osoba, której tożsamości nie ustalono. Dlaczego dopiero po ponad miesiącu, dokładnie 11. października ją ustalono?

KLAUZULA „NIEZWŁOCZNIE”

– Nasi funkcjonariusze od razu pobrali odciski palców od mężczyzny i przesłali je do biegłego – tłumaczy oficer prasowy. – Zawsze robimy to z adnotacją „niezwłocznie”, ale kiedy wyniki zostaną przedstawione przez biegłego tego niestety nie możemy wiedzieć. Nie mniej jednak wszystko odbyło się zgodnie z przepisami – podkreśla dodając, że ekspertów z dziedziny daktyloskopii jest niewielu. – Musieliśmy mieć niezbite dowody.

Dlaczego nie wykonano badań genetycznych opartych o DNA?

– Nie mieliśmy po prostu z czym tych wyników porównać, bo była to osoba o nieustalonej tożsamości. Nie mieliśmy punktu odniesienia – mówi nam Jerzy Długosz.

Swego czasu Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Komendy Głównej Policji utworzyło i administruje zbiór „BAZA DANYCH DNA”. Jak informuje portal policja.pl wprowadzono  do niej kilkanaście tysięcy profili DNA osób i kilkaset śladów nie zidentyfikowanych sprawców przestępstw. „Profile są wprowadzane do systemu informatycznego bazy danych DNA CODIS, w którym będą gromadzone i porównywane ze sobą i z profilami uzyskanymi ze śladów zabezpieczonych na miejscach zdarzeń (…) Informacje zgromadzone w bazie mają również pomóc w ustaleniu tożsamości nie zidentyfikowanych zwłok oraz innych nieznanych osób.

bg

Powiadom o wpisie

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.