SPIN

Leszek Szymański: Taka jest potrzeba. Nie możemy być bierni

Beata Głozak niedziela, 31 października 2010, 22:02 Siedlce, Wydarzenia
Od lewej: prof. Jerzy Robert Nowak, prof. Bogusław Wolniewicz i Leszek Szymański.

Od lewej: prof. Jerzy Robert Nowak, prof. Bogusław Wolniewicz i Leszek Szymański.

W miniony poniedziałek 25. października w sali NoveKino Siedlce Ruch Przełomu Narodowego zaprezentował kandydatów do rady miasta, sejmiku wojewódzkiego a także kandydata na prezydenta w nadchodzących wyborach samorządowych. Krótkie odczytanie nazwisk zostało poprzedzone wykładami dwóch profesorów znanych z audycji Radia Maryja: Jerzego Roberta Nowaka i Bogusława Wolniewicza.

– Na zjeździe ogólnopolskim podjęliśmy trud uczestniczenia w nadchodzących wyborach samorządowych – zaczął spotkanie Leszek Szymański, członek Ruchu Przełomu Narodowego i kandydat RPN na prezydenta Siedlec.

JEST POTRZEBA

– Taka jest potrzeba. Nie możemy być bierni. Największy majątek to majątek znajdujący się w rękach samorządu – podkreślił. – My bronimy żeby nie sprzedać wody, bo były już takie podejścia. Słyszałem o spółkach francuskich zainteresowanych tym w poprzedniej kadencji. Rozmawiano także o sprzedaniu udziałów  Przedsiębiorstwa Energetycznego i wielu innych przedsięwzięciach – wyliczył.

Szymański zaapelował do zebranych na sali osób, aby nie dawały „łapać się na rarytasy”, czyli inwestycje i rzeczy kupowane przez miasta i kraj na kredyt. Wypomniał siedleckiemu PiS koalicję z Platformą Obywatelską do jakiej doszło po ostatnich wyborach w naszym mieście. – Mam żal do siedleckiego PiS – u. Dostał on wielki mandat zaufania i nie mówił przed wyborami o koalicji z Platformą czy Sojuszem. Zaraz może usłyszę, że nie było takiej. No jak nie było? Wiceprzewodniczącym rady jest przedstawiciel SLD – pan Bobryk – przypomniał.

JEST CENZURA

Kandydat na prezydenta zarzucił części lokalnych mediów, że nie pozwalają wypowiadać mu się na swoich łamach. – Dlaczego prawda w naszym mieście nie ma przełożenia na społeczeństwo? – zapytał. Wśród mediów, które nie noszą znamion cenzury wskazał portal SPIN, po czym namawiał do licznego udziału w wyborach samorządowych.

W swoim wykładzie prof. Jerzy Robert Nowak ostro skrytykował nie tylko rządy Platformy Obywatelskiej ale i kampanię prezydencką Jarosława Kaczyńskiego, która w odczuciu Nowaka była niemrawa.

– Wybory prezydenckie były absolutnie do wygrania przez premiera Kaczyńskiego, gdyby mówiono o rzeczach podstawowych. Nie mówiono o zadłużeniu,  o groźbie upadku systemu emerytalnego, skandalicznym sądownictwie. Nie mówiono o katastrofie smoleńskiej. Nie mówiono o aferach Platformy i powodzi. Jeśli przy tak żałosnej, niemrawej kampanii osiągnięto 47 procent to co by było, gdyby mówiono o rzeczach  podstawowych? – zapytał. Nowak zarzucił Prawu i Sprawiedliwości salonowość i zbytnią kompromisowość. Główna partia opozycyjna jaką jest PiS powinna być jego zdaniem rewolucyjna.

NOWAK: PiS NIE GRYZIE

– Wielokrotnie ubolewałem na antenie Radia Maryja, że PiS szczeka a nie gryzie – zaznaczył. – Polska jest straszliwie zagrożona przy tej władzy, która jest teraz. Grozi nam sytuacja Grecji jak tak dalej pójdzie. Zamiast jęczeć powinniśmy się organizować – wzywał. Dotrzeć do ludzi można na dwa główne sposoby: przez internet i manifestacje.

W podobnym, agresywnym niemal tonie wypowiadał się z drugi z gości, prof. Bogusław Wolniewicz. Jego zdaniem wybór Bronisława Komorowskiego na prezydenta oznacza przede wszystkim oddanie całej władzy w ręce Donalda Tuska, a co za tym idzie, dominację interesu Unii Europejskiej nad interesem Polski. – Unia nie troszczy się tak samo o każdego swojego członka i nie jest zjednoczona. Toczy się w niej walka o miejsce chrześcijaństwa – stwierdził.

Tzw. „walka o krzyż”, która miesiącami toczyła się na Krakowskim Przedmieściu miała być jednym z elementów tej walki i niejaką odpowiedzią na pytanie, czy UE ma „być z krzyżem, czy bez krzyża”.

– Trybunał Europejski nakazał, by zdjęto w szkołach i szpitalach wszystkie krzyże, bo się to jakiemuś muzułmaninowi nie podobało. Czy tak ma wyglądać odpowiedź na pytanie o miejsce chrześcijaństwa w Unii Europejskiej? Do licha z takim Trybunałem. Jak się muzułmanom w Europie nie podoba, to niech wracają skąd przybyli!  My ich tu nie trzymamy. Jak ktoś chce mieszkać między nami to on ma się do nas zastosować a nie my do niego – rzucił Wolniewicz a zebrani na sali dwukrotnie przerywali jego wywód brawami.

WOLNIEWICZ: EURO-NIEMIECKI TUSK

Platforma Obywatelska zdaniem profesora jest formacją „całkowicie bezideową, uzależnioną i sterowaną przez UE”, która swą władzę zawdzięcza także sterownym przez Unię polskojęzycznym mediom. Sam Tusk jawi mu się jako ktoś „z niewyraźnym obliczem politycznym i wątłą więzią duchową z polskością”.

– Dominuje w nim więź euro – niemiecka – stwierdził. Zebranym w NoveKino odpowiedział dlaczego wg. niego Donald Tusk zrezygnował z kandydowania na prezydenta. – Bo mu tak kazali – wyjawił i przedstawił swoją wersję jednej z wizyt zagranicznych premiera („A nieładnie panie Tusk. Zrobiliśmy pana z pomocą naszych mediów i naszych fagasów premierem nie za piękne oczy tylko po to by jako premier  załatwił nam pan w Polsce parę spraw. Czekamy cierpliwie a pan zamiast załatwiać, chce pan nam teraz czmychnąć na posadę prezydenta. Najpierw wywiąże się pan jako premier ze swoich zobowiązań wobec nas – inaczej zdmuchniemy pana jak świeczkę.”)
Wolniewicz widzi dwa powody dla jakich kraje zachodnie pozwoliły Tuskowi na premierowanie Polską. – Po pierwsze dokończyć odbudowę cenzury prewencyjnej. Zdusić wszelki niezależny głos z Radiem Maryja i Jerzym Robertem Nowakiem na czele. Po drugie zacząć płacić miliardy dolarów, jakie według międzynarodowych naciągaczy i szantażystów rzekomo im się od Polski należą tytułem tak zwanej restytucji mienia żydowskiego.

bg

Powiadom o wpisie

2 komentarze

  1. cenzura dodano 7 lat temu

    jest jest

  2. obserwtor dodano 7 lat temu

    Miałem cichą nadzieję, że nasze miasto będzie miało "zaszczyt" nie uczestniczyć w tym chocholim tańcu, jakim jest ksenofobia i zatcietrzewienie na których niektórzy zamierzają budować kampanię wyborczą. Żal mi tych ludzi, którzy musieli tego słuchać. Wynika z tego, że lada dzień trzeba szykować się do wojny z "niewiernymi" bo "my" jesteśmy pępkiem świata
    i oprócz "nas" nie liczy się nikt. Zastanawiam się gdzie w takiej ocenie świata jest bycie chrześcijaninem, którym mniemają się Ci Panowie głoszący te tezy?.Wierzę w rosądek Siedlczan!

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.