SPIN

MACIEJ DRABIO: Konkrety, konkrety, konkrety

redakcja wtorek, 9 listopada 2010, 13:44 Siedlce

Maciej Drabio to najmłodszy kandydat na prezydenta Siedlec w tegorocznych wyborach samorządowych. Na rozmowę z nami wybiera jedną z siedleckich kawiarni. – Dlaczego tam? – pytam. – Chcę porozmawiać na „luzie”, bez sztywnej atmosfery – odpowiada. I tak jest. Luźna rozmowa na poważne tematy. Inna, bo jest z nami Andrzej Sędek, psycholog społeczny i wykładowca akademicki – Lojalnie uprzedzam, Maciej skupi się na konkretnych rozwiązaniach – zaznacza ze śmiechem na wstępie.

Maciej Drabio: Prezydent musi być otwarty na krytykę i dialog. Od jego decyzji, zachowania będzie zależało jak będzie postrzegana władza. Powiem więcej - samo miasto. Zamiast zakazu po pierwsze jest rozmowa. Ludzie muszą mieć świadomość, czuć, że mieszkają u siebie, że coś od nich zależy. Fot. AB

Maciej Drabio: Prezydent musi być otwarty na krytykę i dialog. Od jego decyzji, zachowania będzie zależało jak będzie postrzegana władza. Powiem więcej - samo miasto. Zamiast zakazu po pierwsze jest rozmowa. Ludzie muszą mieć świadomość, czuć, że mieszkają u siebie, że coś od nich zależy. Fot. AB

Dlaczego Maciej Drabio w ogóle startuje w tych wyborach samorządowych?
Maciej Drabio: Ponieważ twierdzi, że Siedlcami można zarządzać mądrzej i lepiej niż robi to obecna władza. Poza tym jestem przekonany o potrzebie wdrożenia w życie pewnych akcentów, które uczyniły to miasto bardziej nowoczesnym.

To znaczy, że teraz takie nie jest?
M.D.: Uważam, że jeszcze wiele mu brakuje.

Podczas wcześniejszej rozmowy wspominał mi Pan, że Pana program był tworzony wspólnie z wieloma środowiskami. To jest właśnie ten sposób na tworzenie bardziej nowoczesnego miasta?
M.D.: Między innymi. W ogóle ten program traktuję jak kwestię otwartą. Właśnie dlatego ostatnia strona, jak można zauważyć to kartka do zapisania. Nie przeze mnie – przez innych. Ta strona ma zachęcić do dyskusji. Siedlce cały czas zmieniają się, potrzebują nowego podejścia, dialogu. Zmienia się wszystko: prawo, potrzeby mieszkańców, ich podejście do władzy. Obecnego programu nie można jedynie kontynuować.
Andrzej Sędek: Mogę się włączyć? Powiem z czym nadal kojarzą się Siedlce moim znajomym, którzy kiedyś stąd wyjechali. Z tym, że jest za mało przedszkoli i jeden żłobek. Denerwuje mnie to, bo to żadna charakterystyka miasta, ale niestety coś w tym jest. Dosyć dużo mówi się o polityce prorodzinnej, ale ja zamiast mówienia wolę konkrety. To jest to, co zrobił Maciej. Skoro wspomnieliśmy o tym wspólnym tworzeniu programu dodam, że zanim przyszedłem do Macieja, aby uwzględnił w nim problem żłobków czy przedszkoli on już to zrobił. Nawet więcej – podał konkretną lokalizację: Siedlce Zachodnie.

Co Panu, mieszkańcowi tego miasta proponuje Maciej Drabio?
A.S.: Wiem, że nie proponuje restrykcyjnego, autorytarnego miasta i prezydentury. Wiem, że na konkretne problemy ma również konkretne rozwiązania.

Nie będzie Pan restrykcyjnym prezydentem?
M.D.: Nie. Prezydent musi być otwarty na krytykę i dialog. Od jego decyzji, zachowania będzie zależało jak będzie postrzegana władza. Powiem więcej – samo miasto. Zamiast zakazu po pierwsze jest rozmowa. Ludzie muszą czuć, że mieszkają u siebie, że coś zależy od nich. Nakazowo – rozdzielcza władza jest zawsze łatwiejsza niż władza dialogu, ale zawsze gorsza.
A.S.: Wie pani czego ja bym chciał? Żeby urzędnik czasami ruszył się z miejsca i po prostu zapytał się mnie jaki jest problem. Za dużo chcę? Tak jak powiedział Maciej: polityka nakazowo – rozdzielcza czy styl „pozjadałem wszystkie rozumy nie muszę nikogo słuchać” to nie jest to co mi odpowiada. To tak jak wybór między dżumą a cholerą – wiem przynajmniej, że Maciek potrafi rozmawiać z innymi i uwzględnić ich zdanie.

Jak Pan sobie wyobraża ten bezpośredni kontakt z mieszkańcami? Wiem, że sam roznosił Pan listy do podpisu w tak zwanej „aferze dyskotekowej”, ale w dłuższej perspektywie ciężko mi to sobie wyobrazić.
M.D.: Cały urząd to kilkusetosobowa armia urzędników, w której brakuje mi wyjścia do obywatela. Wydaje mi się, że jeśli urząd będzie inaczej funkcjonował to także prezydent będzie inaczej postrzegany.

No tak, ale miały być konkretne rozwiązania, więc pytam „jakie”?
M.D.: Chodzi mi między innymi o plany zagospodarowania przestrzennego. Niekiedy część z nich jest tak uchwalana, że ludzie dowiadują się o nich w ostatniej chwili albo w momencie, gdy już niczego nie można zrobić. Często w takiej sytuacji do prezydenta pada pytanie: czy mieszkańcy byli poinformowani? Zawsze pada też odpowiedź: byli, bo zgodnie z ustawą wywiesiliśmy w urzędzie i na słupach informacyjnych stosowne obwieszczenie.

Jak sam Pan powiedział dzieje się tak zgodnie z ustawą.
M.D.: Oczywiście, ale moje pytanie jest proste: czy w przypadkach takich jak plan zagospodarowania nie można zrobić czegoś więcej? Mam na myśli chociażby wrzucenie zainteresowanym siedlczanom ulotek do skrzynek. Może nie powinniśmy spełniać tylko i wyłącznie suchych wymagań ustawowych? To jeden przykład, ale te można mnożyć.

Świetnie. To pomnóżmy.
M.D.: Kilka osób skarżyło mi się, że wysyłają pisma do urzędu i dostają odpowiedzi w terminie 30 dni. Dlaczego tak jest? Przecież w Kodeksie postępowania administracyjnego istnieje zapis, że na korespondencję odpowiada się niezwłocznie, nie później jednak niż w terminie 30 dni. Gdzie jest zatem ta niezwłoczność? Sam pracuję w urzędzie i wiem, że niekiedy faktycznie nie można odpowiedzieć wcześniej, ale też nie uwierzę, że nigdy nie można. W urzędzie miasta jest odpowiednia liczba urzędników i wystarczy odpowiednio nim pokierować, żeby sam urząd był bardziej przyjazny.

Czego w tym momencie najbardziej brakuje Siedlcom?
M.D.: Przede wszystkim brakuje nam odważnej władzy. Nie odbieram absolutnie nikomu tej odwagi, która została zademonstrowana przez ostatnie cztery lata, ale brakuje jej jeszcze więcej.

Władza boi się podejmować odważniejszych decyzji?
M.D.: Podam przykład, którym można zobrazować to o co mi chodzi. Cały czas jesteśmy głodni kolejnych inwestycji, ale niestety brakuje nam na nie pieniędzy. Moja propozycja jest następująca: zamiast wpędzać Siedlce w finansowe tarapaty powinniśmy spróbować innego  mechanizmu finansowania. Mam na myśli partnerstwo publiczno – prywatne. To świetny sposób na przeprowadzanie inwestycji: wspólne przez miasto i prywatnego przedsiębiorcę ponoszenie ciężaru finansowego, ryzyka ale także wspólne czerpanie korzyści.

Co możemy dzięki PPP zrobić? Siedlczanie chcą konkretnych przykładów.
M.D.: Niech to będzie parking wielopoziomowy. Powiedzmy, że miasto przekazuje teren pod jego budowę. Prywatny przedsiębiorca buduje parking ze środków własnych przy niewielkim wkładzie miasta i pobiera opłaty za korzystanie z niego. Ponieważ sam nie poniósł tak dużych kosztów jakie poniósłby przy kupieniu terenu – ustala się z nim niskie opłaty za parkowanie. Takie finansowanie funkcjonuje na przykład w Płocku. Oczywiście sposób tego „dogadywania się” może być jak najbardziej różny.

Punkty, które są sednem Pana programu.
M.D.: Na pewno to co wcześniej tutaj padło, czyli polityka prorodzinna.

Jest Pan kandydatem a w tej kwestii mówi Pan jak… kandydatka. Dla niektórych mężczyzn problem żłobków czy przedszkoli dotyka głównie kobiet.
M.D.: O nie. To nie jest tak, że ten punkt jest bardziej zarezerwowany dla kandydatki. W związku, małżeństwie kobieta i mężczyzna są tak samo ważni.
A.S.: Dokładnie. Możemy mówić, że to jest martwienie się o kobiety, ale ludzie mają związki a problem wychowania dzieci jest takim samym problemem dla obojga. Tu nie chodzi o robienie jakiejś wielkiej polityki tylko o to żeby faktycznie żyło się lepiej.
M.D.: Powiedzmy kwestie żłobka. Para układa sobie życie i nagle pojawia się dziecko a wraz z nim niestety problem. Kiedy maluch jest na tyle duży, że można go wysłać do żłobka on nie może do niego pójść, bo tego po prostu nie ma. Co się dzieje? Tak naprawdę na mężczyznę spada, brzydko to nazwijmy, obowiązek utrzymania rodziny a kobieta? Kobieta jeśli  chce się realizować a nie może zaczyna się „dusić”. Efekt? Kłopot. Dla obojga.

Był i jest Pan bojownikiem darmowego internetu w Siedlcach, bodaj najwięcej razy interpelował Pan właśnie w tej sprawie.
M.D.: No tak to jest takie lewicowe podejście do życia, żeby każdemu w miarę możliwości zapewnić taki sam poziom. Faktycznie ciągle pytałem i ponaglałem w tej sprawie.

Co jeszcze proponuje Pan w swoim programie?
M.D.: Bardzo zależałoby mi na przekonaniu do Funduszu Poręczeń Kredytowych. Niektóre samorządy, może nie jest ich wiele, z powodzeniem z niego korzystają. Sam zacząłem rozmawiać z tymi, którym się to udało.

Na czym ma polegać taki Fundusz?
M.D.: Ma pomagać ludziom z dobrym pomysłem na własny biznes. Samorząd nie będzie wykładał pieniędzy na jego otwarcie, ale poręczy kredyt. Człowiek, który chce otworzyć coś swojego nawet jeśli chce wziąć kredyt to bank mu go nie da, ponieważ ten nie ma żadnych zdolności kredytowych. I w takiej właśnie sytuacji my – jako samorząd robimy to za niego. Podkreślam, że tylko i wyłącznie po bardzo wnikliwej analizie czy jest szansa na otwarcie i rozwój interesu.

A co jeśli ta firma mi nie „wypali”?
M.D.: Wtedy dzieje się tak jak ze zwykłym poręczeniem, jeżeli upadnie – pieniądze zwraca poręczyciel.

Andrzej Sędek: Wiem, że Maciej nie proponuje restrykcyjnego, autorytarnego miasta i prezydentury. Wiem, że na konkretne problemy ma również konkretne rozwiązania. Fot. AB

Andrzej Sędek: Wiem, że Maciej nie proponuje restrykcyjnego, autorytarnego miasta i prezydentury. Wiem, że na konkretne problemy ma również konkretne rozwiązania. Fot. AB

Czyli miasto.
M.D.: No tak. Jest to w jakimś stopniu ryzykowne, ale nad tym wnioskiem będą czuwać specjaliści, którzy mają na ten temat obszerną wiedzę. Popatrzmy na to z innej strony. A jeśli kilka czy kilkanaście takich biznesów uda się? Jeśli pomożemy młodym i nie tylko młodym z pomysłami to co się stanie? Ci ludzie zostaną, będą się rozwijać, zatrudniać i płacić podatki. Wyjadą? Nie sądzę.
A.S.: Znam dosyć wiele młodych osób pełnych zapału i często bardzo ciekawych wizji, które po studiach musiały wyjechać na przykład do Londynu i tam pracować na zmywaku na pierwsze pieniądze. Część z nich już nie chce tutaj wrócić. Zamiast pracować w niekiedy upokarzających je warunkach mogłyby tu, w Siedlcach doskonale funkcjonować przy minimalnym wsparciu ze strony władz. To niemal idealne rozwiązanie.

Część z tych osób, o których Pan wspomniał zdecydowałaby się na pozostanie tutaj?
A.S.: Tak. To jeden ze sposobów zatrzymania młodych. W gestii samorządu leży to, żeby społeczeństwo się rozwijało. To jest właśnie tworzenie perspektyw. Widzi pani, można dużo mówić o wielkiej polityce. Maciej podaje konkretne rozwiązania.

No dobrze, ale jakoś to miasto należy też promować. Skoro program był tworzony wspólnie z wieloma środowiskami to jaki pomysł na promocję ma Maciej Drabio?
A.S.: Stwórzmy młodym perspektywy żeby nie wyjeżdżali z Siedlec.
M.D.: Oczywiście, Andrzej ma wiele racji, ale mimo wszystko dodałbym do tego współpracę z miastami partnerskimi, bo to naprawdę świetna sprawa.

Ale…
M.D.: Ale nieco bym zmienił te kontakty. Po pierwsze zdecydujmy się na większe miasta z większym zapleczem biznesowym. Nie wyjeżdżajmy tam z radnymi, bo po co? Na spotkania jedźmy z przedsiębiorcami, którzy będą wiedzieli czego chcą od partnerów zagranicznych. Z kolei w Siedlcach prezydent powinien być taki frontmanem – on reprezentuje miasto i przedstawia perspektywy. Mówi na przykład o strefie ekonomicznej a nasz lokalny przedsiębiorca potwierdza, że to doskonałe rozwiązanie, bo sam z niego skorzystał. Podkreśla możliwości rozwoju. Jestem przekonany, że taka rozmowa pociągnie za sobą wymianę kulturalną i wszystkie inne.
A.S.: Kampania promująca tak naprawdę nie przynosi niczego oprócz plakatów i kolejnych folderów.

Służba zdrowia to temat, który bardzo często pojawia się w mediach ogólnopolskich, ale rzadko podczas debaty na temat samorządu.
M.D.: Uffffffffff. Służba zdrowia to w ogóle trudny temat. Na pewno konieczne jest badanie jakości usług, ale nie tylko w szpitalach, bo chodzi mi o urzędy publiczne w ogóle. Jeśli jednak mówimy o placówkach zdrowia czy to szpital, czy przychodnia to dobrym pomysłem wydaje się sprawdzenie czy na przykład lekarze przyjmują pacjentów w wyznaczonych godzinach. Być może zostanie mi zarzucone, że za bardzo chcę ingerować w działalność służby zdrowia, ale proszę mi uwierzyć, że takie działanie jest konieczne. Często pacjenci skarżą się, że lekarze prowadzą praktykę lekarską w kilku miejscach przez co poziom świadczeń jest gorszy.

Żeby sprawdzać innych trzeba zacząć od siebie.
M.D.: Oczywiście dlatego jak powiedziałem na początku, takimi badaniami jakości usług przez firmę z zewnątrz powinien być objęty także sam miejski urząd.

Pierwsza decyzja jaką by Pan podjął po wygranych wyborach?
M.D.: „Dziękuję wszystkim siedlczanom, którzy oddali na mnie swój głos” (śmiech).

To może druga decyzja.
M.D.: Zaproszę przedstawicieli i przedstawicielki wszystkich klubów na rozmowę. Zapewne długą, zapewne trudną, ale taką podczas której wypracujemy szkic wizji samorządu przez najbliższe cztery lata.

Z Maciejem Drabio, kandydatem na prezydenta Siedlec i Andrzejem Sędkiem rozmawiała Beata Głozak.

Informujemy, że w czasie trwania kampanii wyborczej zakładka „Skomentuj” znajdująca się na tej stronie będzie służyła do zadawania pytań Maciejowi Drabio, kandydatowi na fotel prezydenta Siedlec. Uprzedzamy także, że strona ta jest stroną reklamową. Komentarze negatywne o kandydacie nie będą zatwierdzane przez administratora.

Powiadom o wpisie

12 komentarzy

  1. oooooooooooooo dodano 7 lat temu

    z demokracją nie macie nic wspólnego, redakcjo, co na to MD?

  2. od fanki dodano 7 lat temu

    najprzystojniejszy kandydat
    kawaler ?

  3. popierający dodano 7 lat temu

    Panie Macieju, czy jest Pan aż tak mało samodzielny, że występuje Pan w mediach w towarzystwie swojego doradcy? Ostatni przypadek polityka, który tak postępował, to Andrzej Lepper – ten wszędzie zabierał ze sobą (na wywiady i wystąpienia) Piotra Tymochowicza. Więcej samodzielności i dojrzałości proszę. Więcej pewności siebie.

  4. antyfanka dodano 7 lat temu

    odsunąc czerwonych od władzy.. Drabio juz niedługo będzie wyskakiwał z lodówki,az się niedobrze robi…

  5. betka_37 dodano 7 lat temu

    W końcu jakieś konkrety. Dziękuję panie Macieju. Bardzo konkretny plan. Tak trzymać.

  6. dr Kleks dodano 7 lat temu

    Fajne pomysły. Widać, że ten człowiek czuje to miasto i wie co zrobić.

  7. Pan Sędek nie wzbusza we mnie poztywnych uczuć dodano 7 lat temu

    Akurat szkoda Panie Macieju, że się Pan pokazuje w towarzystwie, które nie wzbudza zaufania.

  8. niunka656 dodano 7 lat temu

    Brawo .Brawo . Trzymam kciuki za pana .W końcu ktoś kompetentny .Pozdrawiam

  9. Bartek dodano 7 lat temu

    @betka, Kleks i niunka – macie rację. tylko Maciej. jedyny konkret tej kampanii bez błaznowania. odpowiedział mi w tej rozmowie na wszystkie pytania. ma pomysł.

  10. matematyk dodano 7 lat temu

    Maciej Drabio to znakomity kandydat. Dobrze, że pojawia się alternatywa wobec rzekomych pewniaków…

  11. Azybi dodano 7 lat temu

    Zauważyć łatwo, bo jaki kandydat na Prezydenta Siedlec można rozmawiać bez obrażania innych, konkretnie, rzeczowo, rozsądnie i z poszanowaniem zasad współżycia społecznego? Tak jednak potrafi jedynie Maciek Drabio. Zresztą ugrupowanie, jakie na niego stawia to lewica, której głos rozsądku najwyższy czas dostrzec i docenić. Jutro są Maćka imieniny życzmy mu wszystkiego najlepszego i wspierajmy, aby to on właśnie zasłużenie został Prezydentem Siedlec dla dobra nas siedlczan.

  12. koli dodano 7 lat temu

    Brawo za wypowiedź dotyczącą służby zdrowia,czas aby lekarz pracował tyle godzin w jednym zakładzie pracy co personel pomocniczy,przecież wszystkich powinien obowiązywać jednakowy harmonogram godzin pracy.
    Czas skończyć te dodatkowe etaciki i robienie biznesu kosztem pacjentów.
    PANIE MACIEJU życzę wytrwałości i realizacji wytyczonych planów.

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.