SPIN

Z mandatem czy bez mandatu?

Beata Głozak wtorek, 30 listopada 2010, 23:57 Siedlce, Wydarzenia
Bogdan Kozioł w kwestii złożenia mandatu radnego czeka na decyzję prezydenta. Fot. AB

Bogdan Kozioł w kwestii złożenia mandatu radnego czeka na decyzję prezydenta. Fot. AB

Trzy miesiące. Tyle czasu ma zgodnie z ustawą Bogdan Kozioł na podjęcie decyzji czy zrzeknie się mandatu radnego czy zrezygnuje z funkcji prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji. On sam nie jest jeszcze zdecydowany. Decyzję pozostawia Wojciechowi Kudelskiemu, prezydentowi Siedlec. Ten w rozmowie z nami nie ukrywa, że wolałby widzieć Kozioła na dotychczasowym stanowisku.

Podczas dzisiejszej sesji inaugurującej VI kadencję siedleckiego samorządu Bogdan Kozioł został zaprzysiężony na miejskiego radnego. Problem w tym, że pełni on aktualnie funkcję prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji a zgodnie z ustawą nie może łączyć obu tych stanowisk. Kiedy podejmie decyzję dotyczącą swojej najbliższej przyszłości?

ZALEŻY OD OCZEKIWAŃ

– Ustawa pozwala, bym jeszcze przez 3 miesiące cieszył się i funkcją radnego, i prezesa – mówi. – W ciągu tych miesięcy muszę podjąć decyzję, ale nie ukrywam, że zależy to od tego jakie będą oczekiwania prezydenta w stosunku do mnie, bo to właśnie on decyduje o tym jak powinny wyglądać spółki miejskie i kto ma nimi zarządzać. Jeżeli on będzie widział mnie w innym miejscu to mnie odwoła ze spółki – dodaje Kozioł i podkreśla, że osobiście bardzo chciałby nadal pracować w MPK.

Konkretne deklaracje i daty jednak nie padły. Mimo, że jest tak zadowolony z pracy w spółce to zdecydował się kandydować na radnego. Czy jego wyborcy nie zawiodą się jeśli wybierze stanowisko urzędnicze?

– Uważam, że nie bo moje kontakty i to co mogę dla ludzi zaoferować będę robił. To co obiecywałem w kampanii, czyli prace nad rozwojem tego miasta to będę robił dalej – podkreśla.

Mariusz Orzełowski z PiS (naczelnik biura prezydenta Siedlec), który zdobył mandat radnego a teraz według naszych informacji przebywa na bezpłatnym urlopie już zapowiedział, że mandatu na pewno się nie zrzeknie a swoje biurko w magistracie sprząta.

BĘDZIE NAMAWIAŁ OBU

Jak przyszłość jednego i drugiego widzi sam Wojciech Kudelski, prezydent Siedlec? Przyznaje otwarcie, że był i jest zadowolony z pracy obu, ale w takiej formie jak do tej pory.

– Nie ukrywam, że będę zabiegał, aby pomagali mi nadal w ten sam sposób jak do tej pory – mówi. – Myślę, że prawo daje im szansę, aby pocieszyli się mandatami radnych i mieli czas na podjęcie decyzji. Obaj ci panowie sprawdzili się w tym co robią i mam pewne prawo do tego żeby ich prosić żeby dalej tak służyli miastu jak do tej pory. To nie ich decyzja a moja –  to ja będę zabiegał o współpracę w aparacie wykonawczym. W przypadku prezesa ten czas to trzy miesiące a w przypadku naczelnika biura prezydenta to zależy od niego samego czy będzie chciał pracować na tym stanowisku – wyjaśnia.

Jeśli chodzi o Mariusza Orzełowskiego to pomimo tego, że zdobył tak dużą ilość głosów to bardziej, zdaniem Wojciecha Kudelskiego, przyda się na zajmowanym dotychczas stanowisku. Prezydent zapytany przez nas czy pozwoli, aby jeden z radnych przez 3 miesiące czerpał finansowe zyski z pełnienia dwóch funkcji odparł, że nie rozpatruje tego pod tym kątem.

– Myślę, że stanowisko prezesa jest stanowiskiem znacznym i że do tej pory dobrze wypełniał swoją pracę. Jeśli zdał się na mnie w tej kwestii to namawiam go, aby mandatu się pozbył – podsumowuje prezydent.

bg

Powiadom o wpisie

9 komentarzy

  1. Mieszkaniec dodano 7 lat temu

    Kogo zatem wybraliśmy – figurantów, którzy mieli zdobyć mandaty. Ja głosowałem na konkretne osoby, które moim zdaniem miały być pomocne w rozwoju miasta. Jesteśmy maszynką do mielenia głosów a nie jesteśmy traktowani jako świadomi wyborcy.

  2. jaga_aga dodano 7 lat temu

    To wygląda na jaja jakieś.
    Po co kandydował w wyborach?
    Żeby się cieszyć funkcją radnego i prezesa?
    To już większa sprawiedliwość spotkała osła, któremu to w żłoby dano….

  3. anna dodano 7 lat temu

    Ja też zgadzam się w opinią wyżej.

  4. bartek dodano 7 lat temu

    Takie decyzje podejmuje się od razu a nie: "czekam na decyzję prezydenta", "chciałbym być prezesem, ale co zadecyduje prezydent". Po co w takim razie startować na radnego? A jak prezydent mówi "mogą jeszcze pocieszyć się mandatem"? ohyda. Orzełowski już zdecydował, ze zda mandat.

  5. LOLEK dodano 7 lat temu

    Skąd to wiadomo,że zda mandat?

  6. wszystko dodano 7 lat temu

    podwójna kasa

  7. siedlczanin dodano 7 lat temu

    P. Kozioł kandydował bo się bał że jak p. Kudelski przegra na prezydenta to może wylecieć z ciepłej posadki-tak przynajmniej byłby radnym. Ale skoro "NASI" wygrali wróci do MPK. A wyborców to wiadomo gdzie tacy mają… Pewnie podobnie było z p. Orzełowskim. W samorządzie miało nie być politykierstwa ale tak chyba Ci Panowie nie potrafią!

  8. maciek dodano 7 lat temu

    Ludzie, zacznijcie odróżniać osoby, które rezygnują z mandatu dla jeszcze cięższej i codziennej pracy w samorządzie siedleckim, np. p. Sosnowska i p. Orzełowski, a osoby, które dla wysokiej pensji stają się prezesami jakiś spółek, które zarządzają dobrze lub mniej, np. p. Kozioł lub p. Filipek.

  9. pytajnik dodano 7 lat temu

    Drogi maćku, albo udajes, albo nie wiesz o co chodzi. Jeśli ktoś kandyduje na radnego to uczciwie powinien nim zostać. Rezygnacje z mandatów w przypadku p. Sosnowskiej i p. Orzełowskiego nazywasz cięższą i codziennną pracą w samorządzie. Ładnie to brzmi, ale tak naprawdę to są co najmniej cztery razy więcej płatne posady, więc nie przypisuj tym ludziom intencji "prospołecznych". Brakuje tylko żebyś dopisał, że są bohaterami, bo poświęcają się dla dobra miasta. A może ktoś inny by się bardziej nadał na te stanowiska bez poświęcania? Myślę, że akurat dla tych co wybrali etety w UM zabrakło posad prezesowskich albo po prostu praca u UM bardziej im odpowiadała, bo łatwiej i przyjemniej jest przez 4 lata robić PR Prezydentowi i brylować w lokalnych mediach niż odpowiadać np. za transport wmieście.

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.