SPIN

WOŚP: Każda złotówka wrzucona do puszki do nas wraca

Aneta Borkowska czwartek, 30 grudnia 2010, 17:19 Siedlce, Wydarzenia

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra już po raz dziewiętnasty! Tradycyjnie w drugą niedzielę stycznia tysiące wolontariuszy w całej Polsce wyjdzie na ulice, by zbierać pieniądze na zakup najnowocześniejszego sprzętu medycznego dla polskich szpitali. W 2011 roku Orkiestra zagra dla urologii i nefrologii dziecięcej.

Siedlce już tradycyjnie przyłączą się do akcji. Miejski Ośrodek Kultury zadbał już o nabór wolontariuszy, których zobaczymy 9 stycznia na naszych ulicach.  
– Przez te wszystkie lata do ogólnej puli Siedlce dołożyły 737 tysięcy 446 złotych  27 groszy – mówi Zbigniew Piwoński, jeden z głównych organizatorów siedleckiego sztabu. – Siedleckie placówki zdrowia ogólnie podliczając dostały sprzęty o wartości 692 tysięcy 961 złotych i 19 groszy. A po co to mówię? Aby pokazać, że właściwie każda złotówka wrzucona do puszki przez naszych mieszkańców trafia do naszych mieszkańców. A być może i do nas samych – dodaje.
Warto zaznaczyć, że fundacja WOŚP kupuje sprzęt z rabatami, o których placówki, ośrodki zdrowia czy szpitale nawet nie mogą marzyć. Jaki będzie efekt tegorocznej akcji w naszym mieście? To jak zwykle będzie zależało tylko od nas samych.

Wolontariuszki: Monika i Marysia z Siedlec
Już od wielu lat zbieramy pieniądze, bo uważamy, że jest to bardzo fajny cel i warto pomagać chorym dzieciom. Nasz rekord to 1000 złotych w jednym roku oraz 1500 w drugim. Niektórzy są przeciwni tej akcji, ale nie patrzymy na to, bo jest bardzo dużo osób, które uważają tak jak my, że jest to szczytny cel. W ubiegłym roku było bardzo zimno i koleżanki babcia wyniosła nam herbatę i ciasteczka. Bardzo nas  wspierała, b0 zbierałyśmy pieniądze od godziny 7 do 16., więc trochę postałyśmy na mrozie. Rodzice trochę się martwią, że na dworze jesteśmy tyle godzin, ale chyba bardziej cieszy ich fakt, że bierzemy w tym udział. Co roku również zachęcamy naszych znajomych, by zostali wolontariuszami i udało się bo parę osób wciągnęłyśmy.

Michał Matlengiewicz, szef siedleckiego sztabu wolontariuszy
Co roku jest ta sama liczba wolontariuszy. Niektórzy wyjeżdżają z Siedlec, ale mamy też nowych, którzy są wciągani prze kolegów. Co roku jest ich około 350. Przyjmujemy wszystkich, nie mamy żadnych ograniczeń ani uprzedzeń do osób. Jedynym chyba wyznacznikiem jest to, aby w grupie była chociaż jedna osoba pełnoletnia, która weźmie odpowiedzialność za pozostałych członków grupy oraz za puszkę. Była raz sytuacja, że puszka została skradziona, całe szczęście osoby, które ją ukradły zostały bardzo szybko złapane przez policję, która zawsze nam pomaga. Podobnie jak straż miejska. Z tych wszystkich lat najcieplej chyba wspominam taką panią, która przyszła do nas już po światełku do nieba, które kończy kwestę, z puszką pełną drobnych. Te pieniądze miał wrzucić jej wnuczek, który zbierał je specjalnie na Orkiestrę przez cały rok, ale nie dojechał do Siedlec. Były to dwu i pięciu groszówki i uzbierało się tego prawie 200 zł. Przykrych sytuacji na szczęście nie pamiętam i oby tak było dalej.  Wiadomo, że są opinie, że te pieniądze idą na dzieło szatana i są źle spożytkowane.  Dla mnie to opinie ludzi, którzy sami nie potrafią nic zorganizować, nie wierzą w akcje, bo nie mają serca. Tym wszystkim proponuję, aby weszli na stronę Orkiestry i poczytali ile zebrano pieniędzy i na co te pieniądze zostały przeznaczone.

phm. Dariusz Biedak, zastępca komendanta hufca ZHP Podlasie w Siedlcach
Jestem opiekunem już od ładnych paru lat. My jako harcerze przygotowujemy zabawy i gry dla dzieci. Oczywiście także rozpalamy ognisko, aby nie tylko wolontariusze, ale także i ludzie którzy będą na placu mogli się ogrzać. Co jeszcze? Oczywiście chodzę razem z dziećmi i razem zbieramy pieniądze.  Prowadzę drużynę harcerską w szkole podstawowej. To są zuchy i harcerze w wieku od 9 do 11 lat i z doświadczenia wiem, że z taką grupą dobrze chodzić, bo każdy chętnie wrzuca pieniądze do puszek takich małych brzdąców. Dzieci są magnesem na ludzi, bo to rozmiękcza im serce. Z drugiej strony tych magnesów nie można zbyt długo „wykorzystywać” przy takiej zimie. Kwestujemy maksymalnie dwie godziny a potem trzeba robić przerwy, aby dzieciaki się ogrzały i napiły herbaty. Nasz rekord? To chyba około 4,5 tysiąca. Oczywiście z całej drużyny, ale to były trzy patrole. Bardzo mnie wzrusza kiedy jakaś starsza osoba wyciąga jakiś grubszy pieniążek i rozmawia z nami, a widać, że nie przelewa jej się w życiu. Ale są i tacy, którzy odwracają głowę w drugą stronę jak nas widzą, a potem wsiadają w drogie samochody. Ale to rzadko się to zdarza. Dla moich dzieciaków to jest wielka przygoda, wiedzą że biorą udział w czymś wielkim.

ab

Powiadom o wpisie

10 komentarzy

  1. http://tuskwatch.pl/wp-content/plugins/fgallery/fim_photos.php?album=donaldu-tusku-album-nr-2&image=wosp.jpg dodano 7 lat temu

    byli sb-ecy, dobrodziejami, no no

  2. byli SB-ecy dobrodziejami, nawrócenie? dodano 7 lat temu

    ale płemieł przebija wszystkich:
    http://tuskwatch.pl/wp-content/plugins/fgallery/fim_photos.php?album=donaldu-tusku-album-nr-2&image=wosp.jpg

  3. dzięki nim Polska ma duuużo na szpitale: dodano 7 lat temu

    http://niepoprawni.pl/blog/54/400-afer-po

  4. http://www.forum.wosp.org.pl/viewtopic.php?f=4&p=584031 dodano 7 lat temu

    http://www.forum.wosp.org.pl/viewtopic.php?f=4&p=584031

    parę słów prawdy o Owsiaku.

  5. jeszcze jeden artykuł dodano 7 lat temu

    http://www.niezalezna.pl/artykul/kochani_kooochaaam_waaas_/43405/1

  6. do jeszcze jeden artykuł dodano 7 lat temu

    Taaaaaaaaaaaak wrzucajmy do puszek Caritasu to sobie ksiądz kupi nowy samochód, albo dziewczynę sobie zamówi.
    Wiesz co mam nadzieję, że jak zachoruje Ci dziecko to powiesz w szpitalu, że nie życzysz sobie pomocy ze sprzętów WOŚP, bo Owsiak oszukuje. Ale zapewne najgłośniej będziesz darł mordę że taka pomoc Ci się należy. Bo tacy są właśnie nic nie warci ludzi (czyt. TY).

  7. a jak zbankrutujesz ty, ZUS i cały kraj rządzony przez oszołomów od grubej kreski dodano 7 lat temu

    i ich pomagierów owsiaków, to nie chodź po paczki i na zupkę do Caritasu tylko drzyj wtedy mordę o samochodzie księdza ty nie napiszę ile warty oszołomie owsiakowy.

  8. :) dodano 7 lat temu

    O mnie się nie musisz martwić, bo myślę o przyszłości więc do Caritasu chodzić nie będę musiał. Zresztą wiedza ile z tych darów dla biednych do nich naprawdę trafia to przyda Ci się rozmowa z kimś kto był (zaznaczam był bo po tym co tam zobaczył przestał) dla nich wolontariuszem.
    A na chorobę zabezpieczenia nie ma. Państwo nie dba o służbę zdrowia i to chore, że takie zbiórki muszą być. Ale dzięki nim żyje mój syn. Jakoś Caritas go nie uratował.

  9. Twój syn żyje bo Bóg tak chciał, a nie Owsiak i jego zbiórki. dodano 7 lat temu

    przypisywanie jemu zasług ratowania życia za kilka kupionych sprzętów jest niezłą propagandą wmawianą przez media, bo cała ta akcja jest kroplą w morzu potrzeb, zupełnie nieistotną w skali kraju (porównaj sumę zbiórki i sumę jaką pochłania służba zdrowia z budżetu), a zapewniam Cię, że Caritas zrobił i robi dla ludzi o wieeeeeeele więcej niż ten oszołom w czerwonych okularach.

  10. :) dodano 7 lat temu

    Napisałem, dzięki zbiórkom, a nie dzięki Owsiakowi, on sam by nie pomógł, to ludzie którzy wrzucili pieniądze uratowali mi dziecko.
    Zresztą sam zaznaczyłem, że to chore aby te zbiórki były konieczne, bo służba zdrowia daje du…..y. Co nie zmienia faktu, że gdyby Owsiak się nie pojawił, nie zrobił szumu to najprawdopodobniej nie miałbym dzisiaj dziecka.

    Caritas owszem jest potrzebny, pomaga ale w jego środku jest wiele zła. Nad nimi nie czuwa skarbówka tak jak nad WOŚP, nie są sprawdzani to i nie wiadomo ile idzie do naprawdę potrzebujących. Mam znajomą, która sprzedawała świece przed świętami i powiedziała jak to wyglądało, więc ja mam mieszane uczucia do ich uczciwości.

    Ile pieniędzy WOŚP zebrało wiadomo, ile wydali na sprzęt wiadomo. Nie mam więcej tutaj komentarza.

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.