SPIN

Kontroler MPK Siedlce może nas „ująć”

Beata Głozak wtorek, 8 marca 2011, 13:08 Siedlce, Wydarzenia
Czy szersze uprawnienia kontrolerów i kierowców spowodują, że przestaniemy jeździć "na gapę"? Fot. AB

Czy szersze uprawnienia kontrolerów i kierowców spowodują, że przestaniemy jeździć "na gapę"? Fot. AB

Z dniem 1 marca kontrolerzy MPK Siedlce zyskali większe uprawnienia podczas wykonywania swojej pracy. W sytuacji kiedy gapowicz odmówi okazania dokumentu tożsamości lub będzie próbował uciec rewizor Przedsiębiorstwa może zgodnie z nowym zapisem „ująć go i oddać w ręce policji”. Czy ująć znaczy także obezwładnić?

Od 8 dni w Polsce obowiązuje znowelizowana ustawa o publicznym transporcie zbiorowym w części dot. prawa przewozowego. Zgodnie z nowymi uprawnieniami kontroler może po pierwsze żądać okazania dokumentu tożsamości od gapowicza, gdy ten odmawia zapłacenia nałożonej na niego opłaty dodatkowej a po drugie ma prawo do ujęcia takiego pasażera. Kiedy może go ująć? Kiedy ten nie będzie chciał uiścić odpowiedniej opłaty za przejazd bez biletu i odmówi okazania dokumentów potwierdzających jego tożsamość. W takich sytuacjach zapis prawny mówi o „ujęciu podróżnego i niezwłocznym oddaniu go w ręce policji lub innych organów porządkowych”.

ZMIANY SĄ POTRZEBNE

– Z naszego punktu widzenia, nowe przepisy są bardzo potrzebne. Wielokrotnie zdarzało się, że pasażerowie jadący bez biletu odmawiali zapłaty czy też okazania dokumentów a rewizor nie miał prawa ująć takiej osoby – mówi nam Bogdan Kozioł, prezes siedleckiego MPK. – Dochodziło nawet do sytuacji, w których gapowicz ubliżał naszym pracownikom a oni nic nie mogli zrobić – dodaje. – Teraz nie tylko rewizor, ale również kierowca autobusu (kierowcy autobusów komunikacji miejskiej w Siedlcach upoważnieni są do kontroli biletów – przyp. red.) może takiego pasażera ująć i zatrzymać do przyjazdu policji.

NIE ZAJRZY DO TORBY

Problem w tym, że ustawodawca nie sprecyzował co należy rozumieć pod pojęciem „ująć”. I tak zdaniem Kozioła w Siedlcach kontroler może na przykład chwycić za kurtkę próbującego uciec gapowicza lub przytrzymać go. W Warszawie zapis o ujęciu najprawdopodobniej ograniczy się jedynie do stania w drzwiach pojazdu, aby gapowicz nie wysiadł.

– Na pewno nowelizacja nie daje kontrolerowi czy kierowcy prawa do rewizji pasażera czy też kontrolowania jego bagażu – wyjaśnia prezes MPK Siedlce. – Informacje jakoby od dnia 1 marca rewizorzy biletów mieli prawo do przeglądania toreb pasażerów są całkowicie nieprawdziwe – uspokaja. – Nakazy, choć brzmią groźnie tak naprawdę nie są straszne i wydaje mi się mało prawdopodobne, aby nie zostały zaakceptowane przez pasażerów komunikacji miejskiej. To że pasażer „na gapę” okrada pasażera płacącego uczciwie bilet za przejazd jest oczywiste i nie wymaga komentarza.

PASAŻEROWIE:

Katarzyna (okazjonalnie korzysta z usług siedleckiego Przedsiębiorstwa): – Szczerze? Dziwne wydaje mi się to, że kontroler nie mógłby zatrzymać nawet siłą gapowicza. Nie mówię, że ma od razu go spałować, ale nie może być tak, że tacy za przeproszeniem kilkunastoletni gówniarze korzystają sobie z autobusów jak chcą. Brak nam niestety jakiegoś kręgosłupa moralnego, który nakazywałby kupno biletu kiedy możemy się wywinąć.

Piotr (student siedleckiego uniwersytetu): – Już teraz część „kontrolerów” jest po prostu chamska i pozwalają sobie nawet na ubliżanie pasażerom. Jeżeli będą mogli zgodnie z prawem ich „ująć” to pewnie i tak będą to stosować do tych, których nie będą się bać.

Ustawa o publicznym transporcie zbiorowym wprowadziła sankcje karne dla pasażerów, którzy nie chcą poddać się procedurze kontroli. Taką osobę policja może teraz ukarać mandatem do 500 zł, a sąd – grzywną do 5 tys. zł.

bg

**** Z dniem 1 marca zaczęła obowiązywać ustawa z dnia 16 grudnia 2010 roku o publicznym transporcie zbiorowym, na mocy której dokonano zmian w ustawie z dnia 15 listopada 1984r prawo przewozowe. W wyniku tej zmiany nadano nowe uprawnienia osobom dokonującym kontroli biletów. Ustawodawca wprowadził art. 33a na mocy którego osoba upoważniona przez przewoźnika (kontroler biletów), w przypadku gdy pasażer nie posiada stosownego uprawnienia do przejazdu (bilet, legitymacja, inny dokument potwierdzający prawo do ulgi) i odmawia zapłacenia nałożonej na niego opłaty dodatkowej bezpośrednio w autobusie, może żądać okazania dokumentów umożliwiających stwierdzenie tożsamości podróżnego. W przypadku odmowy zapłaty i odmowy okazania dokumentów, kontroler ma prawo ująć podróżnego i niezwłocznie oddać w ręce Policji lub innych organów porządkowych. Do czasu przybycia funkcjonariuszy, podróżny obowiązany jest pozostać w miejscu przeprowadzania kontroli albo w innym miejscu wskazanym przez osobę kontrolującą. Zgodnie z art. 87 (a, b, c) podróżny, który odmawia zapłaceni opłaty dodatkowej lub okazania dokumentów, albo nie pozostał w miejscu wskazanym przez kontrolera, podlega karze grzywny nakładanej w trybie Kodeksu postępowania w sprawie o wykroczenia.

Powiadom o wpisie

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.