SPIN

Bogdan Kozioł: „No okazuje się, że czegoś nie dopilnowałem”

Beata Głozak wtorek, 31 maja 2011, 23:08 Siedlce, Wydarzenia

Jutro, jak powiedział nam Sławomir Marchel, miasto wyda oficjalne oświadczenie w sprawie zmiany na stanowisku prezesa Zarządu i jednocześnie dyrektora MPK.

SPIN jako jedyny był na miejscu podczas dzisiejszego posiedzenia Rady Nadzorczej MPK, które odbyło się tuż  po godz. 16.30 w siedzibie spółki przy ul. Starzyńskiego. To na nim został oficjalnie wybrany nowy dyrektor MPK Siedlce Krzysztof Dębiński (dotychczas członek Zarządu Siedleckiego TBS). Obrady trwały za zamkniętymi drzwiami, ale tuż po nich udało nam się przeprowadzić krótkie rozmowy z dwoma prezesami i Sławomirem Marchelem, sekretarzem miasta.

Sławomir Marchel: „…w ocenie prezydenta miasta, władz miasta i w szerszym nawet”

Panie sekretarzu czekamy na informacje. Kto został wybrany prezesem Zarządu i dyrektorem MPK?
Ustaliliśmy, że jutro miasto wyda komunikat w tej sprawie. Szanując to, że pani jest tutaj w tej chwili, co jest rzeczą niespodziewaną w historii spółek miejskich, miło mi jako przedstawicielowi jedynego wspólnika poinformować czytelników portalu SPIN, że nowym prezesem Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego został pan Krzysztof Dębiński.

Dla wielu to zaskoczenie. Co się stało, że doszło do zmiany na stanowisku dyrektora?
Takie decyzje nie powinny być dla nikogo zaskoczeniem i nie są żadną sensacją. A wynika to z tego, że pomimo że prezes zarządu w Siedlcach ma z reguły umowę o pracę to nie jest takim typowym pracownikiem. Taka typowa ochrona dotyczy pracowników zatrudnionych w spółce. Pan prezes Bogdan Kozioł na mocy zaufania prezydenta Kudelskiego został powołany na to stanowisko, ale doszło do takiej sytuacji, że pan prezydent i pan prezes w rozmowie doszli do wniosku, że tę współpracę na tym stanowisku należy zakończyć.

Czyli mamy taką sytuację jak z Janem Jaroszyńskim (były dyrektor Centrum Kultury i Sztuki – przyp. red.)? Że prezydent wzywa na rozmowę pana dyrektora i nagle się okazuje, że nacisków nie było, ale była konkretna rozmowa?
Oj pani redaktor. Ja mógłbym tutaj i inne przypadki podać. Dla każdego rozsądnego człowieka jest oczywiste, że jeśli ktoś w trudnej sytuacji rozwiązuje umowę za porozumieniem stron czy z własnej inicjatywy to przecież to nie jest do końca oczywiste. Bo kto mając dobre warunki pracy występuje o rozwiązanie tej umowy? Ale jest to kwestia pewnej konwencji, gdy osoba desygnująca i desygnowana, a z reguły są to osoby na pewnym poziomie, podejmują takie a nie inne decyzje.

Czyli z prezesem Koziołem…
Podajemy sobie ręce i będziemy je podawać zawsze. Natomiast pewne przesłanki spowodowały taką a nie inną decyzję.

Była rozmowa dżentelmeńska.
Rozmowa dżentelmeńska.

Jakie to były przesłanki Panie sekretarzu, o których Pan wspomniał?
Pragnę uspokoić panią, żeby tu nie było jakichś emocji… Nie ma tu jakichś takich sytuacji krytycznych – broń Boże ani dotyczących sytuacji spółki ani żadnych innych. Natomiast pewne procedury w spółce zostały zachwiane. Pewien ład nie był do końca jednak przestrzegany. Kiedy dotarło to do wiadomości jedynego wspólnika jakim jest miasto, no to takie a nie inne decyzje zostały podjęte.

Rozumiem, że procedur nie przestrzegał prezes.
No tak to trzeba powiedzieć, bo poniósł okropne konsekwencje.

Miasto zakończy współpracę z panem Bogdanem Koziołem czy szykujecie dla niego inne stanowisko?
Proszę pani, na pewno nie zostawimy pana prezesa na lodzie. Bardzo dobrym przykładem jest były prezes MPK pan Adamczyk, który od 4 lat pracuje w urzędzie miasta.

Pan Krzysztof Dębiński został prezesem MPK, bo?
Bo jest najlepszym kandydatem i w tym mieści się wszystko. Jest najlepszy.

Jacy byli rozpatrywani inni kandydaci?
Proszę pani, chętnych na to stanowisko jest znacznie więcej. Pan Krzysztof Dębiński w ocenie prezydenta miasta, władz miasta i w szerszym nawet zasięgu został określony jako najlepszy.

Krzysztof Dębiński od jutra prezes Zarządu i dyrektor MPK Siedlce. Fot. AB

Krzysztof Dębiński od jutra prezes Zarządu i dyrektor MPK Siedlce. Fot. AB

Krzysztof Dębiński: „Myślę, że mam odpowiednie kompetencje”

Od kiedy zaczyna Pan pracę Panie prezesie?
Od jutra. Czyli raczej jestem „przyszły prezesie” jeżeli mamy skrupulatnie trzymać się szczegółów.

Było zaskoczenie decyzją prezydenta?
Zdecydowanie. Nie mogę powiedzieć, że spodziewałem się tego od jakiegoś czasu.

Jak Pan myśli, dlaczego został Pan prezesem MPK?

Myślę, że po prostu mam odpowiednie kompetencje. Tak stwierdziła Rada Nadzorcza spółki. Na pewno jedną z przyczyn było też to, że już pełniłem tu funkcję członka zarządu i spółkę znam.

Nie obawia się Pan komentarzy, że wygryzł Pan Bogdana Kozioła?
Takiej krytyki się nie boję, bo to jest jak najdalsze od prawdy. Nie czyniłem żadnych starań, żeby tu kogokolwiek wygryźć, więc takie słowa byłyby zupełnie nieuzasadnione.

Czuje Pan odpowiedzialność?
Jak najbardziej, bo spółka jest w takim czasie, że wymaga sporo zmian. Trzeba ten ciężar udźwignąć i jest duża odpowiedzialność przed pracownikami, prezydentem i samym sobą.

Ma Pan w głowie jakieś plany względem spółki?
Mam mniej więcej poukładane co trzeba zrobić, ale po głębszym wejściu  w sprawy spółki będę mógł przedstawić plan działania. Na razie niczego więcej powiedzieć nie jetem w stanie. Nie będzie to na pewno rewolucja. Będą korekty. Na pewno z korzyścią dla spółki i tu nic nie ujmując panu prezesowi mam nadzieję, że nowe spojrzenie coś pomoże.

Bogdan Kozioł: „No okazuje się, że czegoś nie dopilnowałem”

Panie były prezesie… Co się tutaj stało?
Nic się nie stało. Nastąpiła zmiana na stanowisku prezesa zarządu i myślę, że ją dobrze uzasadnił sekretarz rady miasta. Po dżentelmeńsku z panem prezydentem rozstaliśmy się. Naprawdę w zrozumieniu.

No tak, ale pan sekretarz powiedział, że były błędy w procedurach. To nie jest chyba dobrze. Zgadza się Pan z wypowiedzą sekretarza?
No nie będę się wybielał. No rzeczywiście może można powiedzieć, że jakieś niedopatrzenia w procedurze funkcjonowania zarządu były. Tak uznał właściciel i ma do tego prawo. I naprawdę to prezydent jako właściwy organ ocenia czy to jest prawidłowe funkcjonowanie i czy jest słuszne czy nie. Uznał, że nie było prawidłowe i podjął właściwe kroki jakie jego zdaniem powinien podjąć. Chcę żeby z tej wypowiedzi płynęło przesłanie, że między mną a prezydentem nie ma konfliktu.

Czegoś Pan jednak nie dopilnował.
Pani drąży każde słowo. No okazuje się, że czegoś nie dopilnowałem, ale to są naprawdę… Trudno też żeby prezes był w każdym miejscu, każdym czasie, w każdym pokoju i przy każdym pracowniku, ale rzeczywiście zawsze i za wszystko prezes odpowiada. I biorę za to odpowiedzialność i za niedopatrzenia proceduralne.

Ale przed chwilą powiedział Pan, że „okazało się”, że czegoś Pan nie dopilnował…
Ja chyba następnym razem będę rozmawiał z Panią tylko na piśmie. Żeby każde słowo ważyć. To nie znaczy, że ja nie wiem co dzieje się w spółce. Sposób funkcjonowania spółki, obieg dokumentów – no moim zdaniem był zgodny z kodeksem handlowym, zdaniem pana prezydenta powinien być bardziej precyzyjny. Ale proszę nie wchodzić w szczegóły.

bg

Powiadom o wpisie

16 komentarzy

  1. niunka656 dodano 6 lat temu

    Polityka kadrowa w wykonaniu koalicji rządzącej i Pana Prezydenta = tragedia, kolesiostwo, partyjniactwo.
    Zdaje się, że ktoś w wyborach mówił, że to zmieni. Jest teraz u władzy i co? Kompromitacja.

  2. Punisher dodano 6 lat temu

    Korwinie ratuj Naszą Polskę to hańba,że w każdym mieście władza boi się konkurencji.

  3. efaster dodano 6 lat temu

    Pan Krzysztof Dębiński został prezesem MPK, bo?
    Jest z pis-u, widocznie bardziej podlizał się Tchórzewskiemu i poszedł z Nowogrodzkiej "przydział" a Prezydent musiał się podporządkować.

    Jacy byli rozpatrywani inni kandydaci?
    (..) Pan Krzysztof Dębiński w ocenie prezydenta miasta, władz miasta i w szerszym nawet zasięgu został określony, jako najlepszy.

    czytaj sam Prezes musiał to zaakceptować, no ładnie, ładnie z większych miast tylko 5 zostały po "jurysdykcją" tej gorszej partii tj. Nowy Sącz, Ostrołęka, Radom, Siedlce, Starachowice + ew. Głogów, gdzie prezydent jest popierany przez PiS. Dla porównia PO ma 26 miast + 2 niezależnych prezydentów popiera. , SLD ma 14 miast + 2-óch popiera w tym Rzeszów. (info. z http://pl.wikipedia.org/wiki/Prezydenci_polskich_miast_(kadencja_2010-2014) także, jak widać prezes ręcznie steruje „swoimi” miastami, ma ich tylko garstkę więc nic dziwnego, że tak chętnie i często odwiedza gród nad Muchawką.

    dalej …

    Rozumiem, że procedur nie przestrzegał prezes.
    No tak to trzeba powiedzieć, bo poniósł okropne konsekwencje.

    Panie były prezesie… Co się tutaj stało?
    Nic się nie stało. (…)

    No to się stało czy nie, bo jeden, że okropne konsekwencje, a drugi, że nic się nie stało. A że jakieś procedury, to taka zasłona dymna, tak, żeby można było się czymś wykręcić. Kaczyński (…) rozdaje „prikaz” z centrali. A Kudelski (…) musi go posłusznie wykonać. Bo inaczej sam poleci z partii. A lud ciemny na wschodzie słucha prezesa i już 3 kadencji by nie było.

    Czegoś Pan jednak nie dopilnował.
    (…) No okazuje się, że czegoś nie dopilnowałem, ale to są naprawdę…

    drobnostki, chciał pan prezes powiedzieć, ale widocznie nie mógł, bo Marchel (PiS) mógł stać za plecami

    Trudno też żeby prezes był w każdym miejscu, każdym czasie, w każdym pokoju i przy każdym pracowniku, (…)

    Pewno, nie było jakieś parafki, czy wypełnionej tabelki. Ale jak mówi radzieckie powiedzenie jest człowiek to i się paragraf na niego znajdzie.

    Miasto zakończy współpracę z panem Bogdanem Koziołem czy szykujecie dla niego inne stanowisko?

    Proszę pani, na pewno nie zostawimy pana prezesa na lodzie. Bardzo dobrym przykładem jest były prezes MPK pan Adamczyk, który od 4 lat pracuje w urzędzie miasta

    Czyli nie jest tak źle, jak to wygląda na pierwszy rzut oka, dla pana Adamczyka, znalazło się miejsce to i dla pana Prezesa się znajdzie na otarcie „łez”. W końcu pan Prezydent prowadzi politykę „pro rodzinną” (w najgorszym tego słowa znaczeniu). O swoich zawsze zadba, lepiej gorzej, ale zadba.

    puenta.
    Nic tylko siedlceki, mały śmierdzący, zakompleksiony, zawistny, mało misteczkowy, zakłamany GRAJDOŁEK

    Brawo "Panie Prezydencie" wg. mnie i wielu osób, które znam jest pan najgorszym prezydentem jakiego kolwiek Siedlce miały w całej historii, nawet sekretarze KM PZPR byli lepsi, od Pana mimo iż byli to komuniści, na usługach Związku Radzieckiego.

  4. ogórek dodano 6 lat temu

    Marchel co , jak co , ale kłamać to potrafi genialnie.Fachowiec od intryg.

  5. dodo dodano 6 lat temu

    A dlaczego nie pociągnięto do odpowiedzialności Zarządu, tylko Prezesa?

  6. penia dodano 6 lat temu

    Mam dużo obiekcji, że nowy prezes ma kompetencje. Jestem zdania, że taką firmą powinien kierować człowiek z wykształceniem managerskim, a nie kolejny kandydat z namaszczenia partyjnego, szkoda firmy i tych ludzi, zastanawiam się kiedy skończy się to kolesiostwo, chyba trzeba zmiany pokoleń i myślenia, czuję się jak w czasach pzpr tylko inne hasła. Musiał mieć dobre układy skoro wysadził z siodła Kozioła, no kasa też nie jest zła, tylko bilety idą w górę.
    Dokąd idziesz Polsko?

  7. Kozioł wazeliniarzem? dodano 6 lat temu

    Takie odniosłem wrażenie po przeczytaniu tego wywiadu. Bał się cokolwiek powiedzieć, żeby tylko nie narazić się Kudelskiemu. Żenada!

  8. AbC dodano 6 lat temu

    Nie za bardzo rozumiem decyzję prezydenta ale nie znam też szczegółów, na pewno B.Kozioł coś sobie znajdzie, tzn odczeka trochę, założy worek pokutny i po pół roku znajdzie pracę w jakiejś siedleckiej firmie miejskiej bo ma jest odpowiedni, odpowiedzialny, przygotowany itp…

    No to może Pan Prezydent (skoro odwołuje swoich) zająłby się w końcu nie jakim Panem Niedziółką z PwiK Siedlce, (zmoderowane przez administratora) a do tego ostro Kudelskiego krytykował podczas kampanii a siedzi na stołku miejskim i nic nie robi

  9. m. dodano 6 lat temu

    Pan Krzysztof odpowiednie kompetencje oraz doświadczenie ma, poza tym jest uczciwym człowiekiem. W pełni zasłuzył sobie na to stanowisko i ufam, że świetnie sobie na nim poradzi. Powodzenia Panie Krzysztofie!

  10. nadal .... dodano 6 lat temu

    Kozioł opowiada w wywiadzie ze strachu jakieś bzdurki, aby nie urazić WŁADZY. Nie ma honoru. Ale też nie ma sukcesów. Proszę prześledzić losy firm którymi zarządzał. Tam jest odpowiedź dla tych, którzy go tak hołubią. Powinien zejść na niższy poziom, może tam się odnajdzie.

  11. ... dodano 6 lat temu

    panie "efaster" tu też zabłysnąłeś… :))))))))))

  12. głos z Warszawy dodano 6 lat temu

    Efaster "to zna się na wszystkim" co i rusz gdzieś jego błyskotliwe komentarze można poczytać

  13. efaster dodano 6 lat temu

    a może nie prawdę piszę ?? he ??

    Boli że tylko 5 miast się "ostało"

  14. pasażer siedlecki dodano 6 lat temu

    ktoś napisał o byłym prezesie; "Takie odniosłem wrażenie po przeczytaniu tego wywiadu. Bał się cokolwiek powiedzieć, żeby tylko nie narazić się Kudelskiemu. Żenada!" . Wcale się nie dziwię, gdyby się Panu Prezydentowi
    naraził straciłby wogóle pracę w Siedlcach. Za dużo miał do stracenia. A swoją drogą to nie wiem co się tak naprawdę liczy w ocenie ludzi przez Pana Prezydenta. Ktoś wie? Poza krystalicznym charakterem. I co to znaczy krystaliczny charakter według siedleckiego PiSU?

  15. ... dodano 6 lat temu

    prawda "głos z Warszawy"?? 😀

  16. Kasia dodano 6 lat temu

    Witam! Może Bogdan Kozioł zostanie prezesem PKS-u. To by było fajnie. Tak wogóle za co Kudelski bierze kase? Za to, że przesiedzi w urzędzie na d…e i nic właściwie nie robi. Chociaż Bogdan Kozioł się starał. Do Bogdana Kozioła: Bogdan przyjdż na prezesa PKS.!! Jesteś the best!

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.