SPIN

Uważaj na naliczanie godzin w przedszkolach

Beata Głozak piątek, 16 września 2011, 17:37 Siedlce, Wydarzenia

Siedlecki magistrat sprawdzi czy w miejskich przedszkolach opłaty za pobyt dziecka naliczane są zgodnie z uchwałą podjętą przez miejskich radnych 29 kwietnia tego roku.

Siedlecki magistrat sprawdzi opłaty w przedszkolach. Fot. AB

Siedlecki magistrat sprawdzi opłaty w przedszkolach. Fot. AB

29 kwietnia tego roku radni miejscy przegłosowali uchwałę ws. opłat w przedszkolach miejskich. Uchwała to konsekwencja znowelizowanych przepisów w ustawie o systemie oświaty. Zgodnie z nią pierwsze 5 godzin pobytu dziecka w ramach podstawy programowej jest bezpłatne. Rodzice płacą za kolejne godziny a stawki są różne w zależności od rodzaju zajęć.  W Siedlcach po długiej dyskusji radni ustalili, że kwota za dodatkowe godziny w ramach podstawy programowej to 2 zł. Wydawałoby się, że wszystko jest w porządku a siedlecki samorząd jako jeden z nielicznych po pierwsze w terminie wywiązał się z nałożonych przez ustawodawcę zmian a po drugie ustalił ceny na rozsądnym poziomie… Problem w tym, że do tanga trzeba dwojga a oprócz władz miejskich są jeszcze dyrektorzy przedszkoli.

Z rozmowy telefonicznej przeprowadzonej z dyrektorką jednego z miejskich przedszkoli wynika, że mimo iż dziecko zacznie w nim pobyt od godz. 8 bezpłatna podstawa programowa zaczyna być liczona od godz. 7.30. Dlaczego? Dyrektorka placówki twierdzi, że przedszkole zaczyna pracę o 6.30. Na pytanie czy wobec tego bezpłatna podstawa kończy się o godz. 12.30 słyszymy odpowiedź twierdzącą.

Sławomir Kurpiewski, naczelnik Wydziału Edukacji w siedleckim magistracie na taką informację odpowiada wprost.

– Nieprawda! Nie dajmy się do takiej logiki i takiego liczenia przekonać, bo nie jest ono zgodne z naszą uchwałą. Jeżeli ktoś posyła się dziecko o godzinie 8. to jest to godzina 8 a nie 7.30. Jeżeli odbierzemy dziecko o 13 nie płacimy nic. Jeżeli dziecko zaczyna zajęcia o godzinie 8. 15 to bezpłatnie jest w przedszkolu do 13.15. Brzydko się wyrażę, ale nie obchodzi mnie, o której placówka zaczyna działalność. Może to być godzina 6. 15 a może to być 6.30 to nie ma znaczenia, bo liczy się faktyczny czas przebywania dziecka w przedszkolu. Koniec kropka – mówi stanowczo. – Tu nie ma dyskusji – dodaje i zapewnia, że urząd sprawą się zajmie, bo przedszkola nie mogą według własnego uznania określić kiedy zaczną liczyć godziny. Z dyrektorką placówki, do której zadzwoniłyśmy obiecał porozmawiać.

*** Warto zaznaczyć, że po burzy medialnej dotyczącej opłat za przedszkola wojewodowie zwrócili się do samorządów z prośbą o podanie informacji dotyczących realizowania ustawy. W przypadku naszego miasta nie było zastrzeżeń.

– Wojewoda poprosił o przekazanie informacji jakie były koszty utrzymania dziecka w poprzednim stanie prawnych a jakie są obecnie. Poprosił nas też o przesłanie poprzedniej uchwały i obecnej, obowiązującej od 1 września. Szacujemy, że jeśli rodzice będą posyłać dziecko na 8 godzin dziennie do przedszkola to w porównaniu do poprzedniej opłaty określonej na 150 złotych teraz za podstawę programową będą płacić mniej, bo 132 złote – wyliczył Kurpiewski. Ustalenia organizacyjne z dyrektorami nastąpiły, jak powiedział wcześniej a pierwsze podsumowania i ocena stanu faktycznego nastąpi po pierwszym miesiącu.

bg

ZACHĘCAMY NASZYCH CZYTELNIKÓW DO KOMENTOWANIA PROBLEMU I PRZEDSTAWIANIA SYTUACJI W PRZEDSZKOLACH DO JAKICH CHODZĄ PAŃSTWA DZIECI. 

Powiadom o wpisie

12 komentarzy

  1. asia dodano 6 lat temu

    to chyba o przedszkolu 25

  2. Mama przedszkolaka dodano 6 lat temu

    Większość przedszkoli nalicza godziny nie od faktycznego czasu przyjścia dziecka do przedszkola tylko od godzin w jakich czynne jest przedszkole. Jeżeli zaprowadzę dziecko o 7.20 to płacę za całą godzinę podczas gdy dziecko z tej godziny jest 10 min (bo przedszkolna godzina jest od 6.30 do 7.30 itd). I na odwrót jeżeli odbiorę o 15.40 to płacę za nową rozpoczętą godzinę, gdy dziecko korzysta z niej tylko 10 min.

  3. .:)) dodano 6 lat temu

    Ciekawe kto będzie notował godzinę przyjścia dziecka a może jeszcze co bardziej skrupulatni wejścia na salę przedszkolną…i godzinę wyjścia. Pan Kurpiewski powinien zatrudnić dodatkową osobę na taki etat w każdym przedszkolu i wręczyć jeszcze zegarki wg których ma być liczony ten czas…bo często między wskazana godziną u rodziców na zegarku jest różnica z tym co wskazuje zegar na ręku u nauczyciela…kolejny absurd…nauczyciele są od nauczania i wychowania w tych placówkach a nie od stania ze stoperem w ręku…

  4. Rodzic dodano 6 lat temu

    Zgodnie z prawem powinien być naliczany faktyczny czas przebywania dziecka w przedszkolu.Naliczanie wg godzin pracy przedszkola jest bezpodstawne i jak ktoś zauważył wyżej, w gruncie rzeczy niesprawiedliwe i przedszkola, brzydko mówiąc zarabiają na tym……….
    Skoro i tak zapisywana jest godzina przyjścia pomiędzy "tą a tą", to nie widzę problemu żeby pisać dokładną godzinę. Jeszcze lepszym rozwiązaniem byłyby, tak jak to jest w innych miastach, czytniki. Uczciwiej i mniej pracy dla wszystkich.

  5. Tata przedszkolaka dodano 6 lat temu

    W przedszkolu nr 15 też niestety naliczają według godzin przedszkolnych. Prowadzamy dziecko na 8.35 żeby nie załapało się na poprzednią godzinę. Spóźnia się przez to na śniadanie, ale nie będziemy płacić za 5 czy 10 minut. Wielu rodziców tak robi.Chore to ale co zrobić. 22 dni po 2 zł rano i po południu dodatkowo za miesiąc robi się prawie100 zł.mamy nadzieję, że jednak przyjdzie nakaz z góry i będzie się naliczać za rzeczywisty czas. Na razie samowolka dyrektorów.

  6. robson dodano 6 lat temu

    no i co piewcy PrOrządowi ? Ci ludzie w rządzie stracili kontrolę nad czymkolwiek. Pijaństwo, nepotyzm i całkowity brak profesjonalizmu nawet w wywiadzie, nie mówiąc o służbach mundurowych, cena paliwa wymknęła im się spod kontroli przed wyborami, reforma wczesnoszkolna – tragiczna POrażka, nawet nie wiedzą, jak i czy w ogóle da się ja odkręcić, negocjacje gazowe – POrażka, podatek PrOekologiczny (od 01.01.2012 nawet na LPG) kolejny "sukces". W mediach publicznych bryluje satanista, rekordzista świata w rzucaniu sztucznymi penisami najprawdopodobniej wejdzie do sejmu. Wszystkie przedsiębiorstwa państwowe łącznie z Mennicą Polską, PKP Cargo, PLL Lot i liniami żeglugi oraz nowo utworzonym POlskim Holdingiem Nieruchomości do sprzedaży. Piejcie dalej POlacy, wam to wisi, bo będziecie mieli drogę otwartą na bliski wschód, a my zwykli Polacy zostaniemy w tym bagnie.

  7. inga dodano 6 lat temu

    W Miejskim Przedszkolu Nr 6 również naliczana jest stawka godzinowa, a nie rzeczywisty czas przebywania dziecka w przedszkolu. Czas jest liczony od 6:30 co godzinę, tak więc przyprowadzając dziecko np. o 8:20 mam już liczoną godzinę pobytu dziecka. Mam nadzieję, że Wydział Edukacji dokładnie sprawdzi funkcjonowanie tego przepisu i dopilnuje, by przedszkola naliczały rzeczywisty czas pobytu dziecka w placówce. Myślę, że samo wpisanie godziny przyjścia dziecka do przedszkola nie jest problemem, skoro panie i tak to robią. Obawiam się, że jeśli będzie to dalej funkcjonowało w ten sposób, to część nauczycieli przedszkola straci zatrudnienie, gdyż rodzice będą odbierali dzieci wcześniej niż do tej pory (często kosztem zarówno dzieci jak i swojego życia zawodowego) i okaże się, że sporo etatów było niepotrzebnych a placówki nie zarobią na swoje utrzymanie.

  8. kalina dodano 6 lat temu

    Godziny pracy przedszkola to jedno a godziny przebywania dziecka to drugie. Nie dajmy się zastraszyć i domagajmy się ewidencjonowania rzeczywistego czasu.
    Zgadzam się, że nauczycielki w przedszkolu nie są od ewidencjonowania tylko uczenia.
    Ale zapisy w dzienniku są zapisami obecność, co jest obowiązkiem nauczyciela i w szkole i w przedszkolu i nie jest to rejestrowaniem czasu przebywania dziecka w przedszkolu.
    Ewidencjonowanie to zupełnie inna sprawa. Powinno się odbywać papierowo albo elektronicznie. Skoro dyrektorzy nie chcą tego robić to sami wyłóżmy listy i zapisujmy godziny przyjścia i wyjścia dziecka, albo złóżmy się na czytniki.
    We wrześniu płacimy zaliczkowo według deklaracji. Musimy dopilnować w przyszłym miesiącu, żeby rozliczono nas za rzeczywisty czas. Ciekawe jak to zrobią? Na podstawie naszych oświadczeń?Bo przecież obecnie czas nie jest ewidencjonowany tylko jest zapisywane, że dziecko było. Dyrektorzy sami nie wiedza, co robią bo skoro nie ma ewidencji to będą musieli przyjąć czas wg oświadczenia rodziców.

  9. mama przedszkolaka dodano 6 lat temu

    Przyprowadzając i odbierając dziecko z przedszkola wpisuję godzinę przyjścia i wyjścia dziecka, mimo to i tak jest naliczana stawka godzinowa przedszkolna a nie rzeczywisty czas pobytu dziecka w przedszkolu. Przykładowo wpisuję 7.20 i z tej godziny dziecko jest tylko 10 min (bo godziny przedszkolne to 6.30-7.30 itd) Czyli z bezpłatnej pierwszej godziny dziecko korzysta 10 min… Mało tego panie też wpisują o której godzinie dziecko weszło na salę i wyszło z niej. Podobno dodatkowo co godzinę sprawdzają listę obecności. Tak jest w MP nr 20.

  10. Beata Głozak dodano 6 lat temu

    Drodzy Państwo, wszystko wskazuje na to, że po po naszym piątkowym telefonie do naczelnika wydziału edukacji coś drgnęło. Okazało się, że wiele przedszkoli w ten sposób chciało naliczać godziny pobytu. W praktyce wszystko wyjaśni się po pierwszym miesiącu funkcjonowania nowego systemu. W UM Siedlce padł zwrot "będziemy na to uczuleni".
    Jeżeli dziecko przychodzi do szkoły na godzinę 8 to jest to godzina 8. Liczy się faktyczny czas pobytu dziecka – 5 godzin podstawy i to co wyjdzie jest zaokrąglane w górę, czyli jeśli wyjdzie Państwu poza podstawą 3.45 lub 3.14 to płacą Państwo za 4 godziny – inaczej być nie może.
    Bez względu na to co słyszymy z magistratu i tak będziemy sprawdzać jak realizowane są nowe przepisy.
    Z wyrazami szacunku,
    Beata Głozak

  11. Aga dodano 6 lat temu

    Nie wiem jak gdzie, ale u nas podpisywane są umowy z dyrektorami przedszkoli i tam zawarte są informacje m.in o tym ile czasu i w jakich godzinach dziecko pozostaje w placówce. Z tym że na spotkaniu organizacyjnym dyrekcja podała inne informacje co do godzin tej bezpłatnej podstawy programowej i już wielu rodziców się na tych umowach nacięło. Było mówione że podstawa obejmuje godziny od 8.30 do 13.30, a tu się okazuje że jak zostawię dziecko od 8.30 do 14.30 to mam naliczone 2 płatne godziny.

  12. ja dodano 5 lat temu

    Witam czy cos juz wiadomo z tym przekletym przedszkolnym nauczaniem ? przez rok odbietalam dziecko po faktycznych 4 godzinach bycia w przedszkolu(placac za 6 ) bo ineczej nie mozna . teraz gdy pracuje i jestem po zmianie nocnej postanowilam odbierac faktycznie za tyle ile place i dzis problem bo z przyzwyczajenia Pani zapytala dlaczego tak pozno a dziecko bylo w przedszkolu o godzinie 8.46 a odebralam o 14.17 pelna godzina od 8.30 liuczona to nawet jesli mialam jeszcze ponad 15 minut. Powiedzialam tylko ze place za 6 godzin i od 9 do 15 jest dla mnie 6 godzin>Ale co robic tak ciezko sie zyje w tym kraju marne grosze zarabia za wszystko wielokrocie placi nic z zycia nie ma co sie dzieje z ta polska jak tak dalej bedzie ja sie wypisuje bo w tym kraju tylko zdechnac pomoga na nic wiecej nie mozna liczyc>Ludzie zrobmy cos niech nas przestana rżnac! ale malo tego w tym przedszkolu opiekuje sie dziecmi Pani bez doswiadczenia Krawcowa z powolania i czy mu mamy za to placic?

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.