SPIN

Kolejna wygrana i awans na 5 miejsce w tabeli

Aneta Borkowska środa, 18 stycznia 2012, 22:10 Sport, Wydarzenia

Koszykarze z SKK Siedlce zrewanżowali się dzisiaj  drużynie Spójni Stargard Szczeciński za przegraną w październiku i na własnym parkiecie wygrali 72:62 (6:18, 24:13, 18:15, 24:16).

Początek spotkania nie należał do udanych, a szczerze mówiąc był fatalny. Rywale odskoczyli nam, aż o 12 punktów i wydawało się po pierwszej kwarcie, że nasi zawodnicy za dużej walki nie nawiążą. Na szczęście z każdą kolejną minutą było coraz lepiej i celniej (głównie za sprawą „trójek” Sulimy). Po drugiej kwarcie przeciwnicy prowadzili już tylko jednym punktem. Po przerwie nasi zawodnicy porządnie wzięli się do pracy i wyszli na prowadzenie, którego do końca spotkania nie dali sobie wyrwać, co dało dzisiejszy wynik i awans na 5 miejsce w tabeli.

Dobrze na boisku spisywali się dzisiaj: Łukasz Ratajczak, który zdobył 14 punków i miał aż 9 zbiórek, Radosław Basiński z taką samą ilością zbiórek i 8 punktami oraz Kamil Sulima który zdobył punktów 15 z czego wszystkie piłki wpadły za 3 punkty. Siedleccy kibice mogli dzisiaj zobaczyć w akcji nowego rozgrywającego naszej drużyny Rafała Szulca. W nowej roli także wystąpił Basiński, który został kapitanem SKK Siedlce po odejściu z zespołu Rafała Wójcickiego.

Dzisiejsze spotkanie oraz mecz pucharowy skomentował dla SPIN Adrian Czerwonka, z kolei Radosław Basiński opowiedział nam jak się czuje w roli „szefa” chłopaków.

SKK Siedlce – KS Spójnia Stargard Szczeciński

I kwarta: 0:2, 2:2, 2:3, 4:3, 4:5, 4:6, 4:9, 4:10, 4:11, 4:14, 4:16, 6:16, 6:17, 6:18 (6:18),

II kwarta: 6:21, 8:21, 8:23, 11:23 (Sulima za 3), 13:23, 16:23, 16:26, 16:28, 19:28 (Basiński za 3), 20:28, 21:28 (Czerwonka celne rzuty wolne), 23:28, 26:28 (Sulima za 3), 29:28 (Basiński za 3), 30:28, 30:31 (24:13),

III kwarta: 33:31 (Sulima za 3), 33:33, 35:33, 35:35, 37:35, 37:36, 38:36, 39:36 (Nędzi celne rzuty wolne), 40:36, 41:36 (Przybylski celne rzuty wolne), 41:38, 41:39, 43:39, 43:40, 43:41, 44:41, 44:44, 45:44, 46:44, 46:46, 48:46 (18:15),

IV kwarta: 50:46, 50:48, 50:50, 52:50, 52:52, 53:52, 54:52 (Basiński celne rzuty wolne), 57:52 (Sulima za 3), 59:52, 59:55, 60:55, 61:55 (Ratajczak celne rzuty wolne), 61:57, 63:57, 65:57, 66:57, 68:57, 70:57, 72:57, 72:59, 72:62 (24:16)

Punktujący w meczu: Kamil Sulima – 15,   Radosław Basiński – 15, Łukasz Ratajczak – 14, Adrian Czerwonka – 10, Michał Przybylski – 8, Paweł Kowalczuk – 4, Marcin Nędzi – 4, Jacek Czyż – 2.

Adrian Czerwonka
Zaczęliśmy faktycznie trochę ciężko. Na wyjeździe w ostatnim meczu w Inowrocławiu było podobnie. Może to wynika z tego, że potrzebujemy kilku minut, aby wejść w dany mecz. Niestety to musimy zlikwidować, bo rywal to wykorzystuje i od pierwszych minut mocno punktuje. Ogólnie Spójnia to ciężki rywal bo są na górze tabeli. Bardzo dobrze grają w obronie, mają dobrego szkoleniowca, który ich dobrze przygotowuje do gry. Jednak to my mieliśmy przewagę pod koszem, mądrze dzisiaj graliśmy w ataku. Bardzo cieszy mnie ta wygrana, bo to już kolejne nasze zwycięstwo i w lidze i w pucharze. To daje nam siłę i moc aby znaleźć się w ósemce.
Cieszy mnie także nasze nowe wzmocnienie czy Rafał Szulc. Myślę, że dobrze zna swoją rolę w drużynie. Jest mocny, szybki, dobry w obronie i fajnie że go mamy, jest nam taki zawodnik potrzebny.
W ostatnim meczu pucharowym faktycznie grałem dobrze. Dobrze się tam czułem, szczególnie w ataku i wyjątkowo łatwo zdobywałem punkty. Tym pomogłem drużynie to zwycięstwo pucharowe rywalowi wyrwać. Teraz za parę dni będziemy grać kolejny mecz i jak się uda to będziemy w czwórce. Fajnie byłoby to spotkanie wygrać by chociaż właśnie tej czwórce się znaleźć. A najlepiej przejść jeszcze dalej.

Radosław Basiński
Jak się czuję w roli kapitana? Chyba normalnie, bo przez 13 lat z 15 jak gram w kosza byłem kapitanem zespołu, więc jest to dla mnie normalna rola. Fajnie, że zostałem wybrany, bo sam nie zgłosiłem swojej kandydatury, bo jestem tutaj nowy. Myślę, że charakterem pasuję do tej roli, bo kapitan musi być taką osobą, która będzie rządziła przede wszystkim na boisku. W szatni nie muszę, bo mamy bardzo dobrą atmosferę i tam nie trzeba podnosić głosu tylko raczej wzajemnie się mobilizować do gry. Minusów bycia kapitanem tutaj nie ma, bo klub jest profesjonalnie prowadzony i nie trzeba się o nic upominać. Więc zostaje mi tylko ta przyjemna strona tej funkcji. Oczywiście jak będą porażki to ktoś je musi przyjąć na siebie, ale myślę, że tego będzie jak najmniej. Ja jak nie grał z nami Rafał Wójcicki to byłem w zastępstwie kapitanem i teraz w sumie też jestem. Bo kapitanem tutaj zawsze będzie „Przemo” i jeżeli jeszcze będzie dane, że pojawi się na parkiecie nam pomóc to na pewno on znów będzie kapitanem. A ja mogę obiecać, że będę się starał wywiązywać z powierzonej mi roli w jak najlepszy sposób. Tak by wszyscy byli zadowoleni i trener i zawodnicy i ja sam z siebie też.

ab

no images were found


Powiadom o wpisie

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.