SPIN

Rada Dzielnicy Nowe Siedlce chce wolności słowa

Beata Głozak poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 13:57 Siedlce, Wydarzenia
Przewodnicząca rady dzielnicy Ewa Kaślikowska - Olszyna zarzuca władzom miasta ograniczanie wolności słowa.  Fot. AB

Przewodnicząca rady dzielnicy Ewa Kaślikowska - Olszyna zarzuca władzom miasta ograniczanie wolności słowa. Fot. AB

– Wynik komisji i państwa będzie dążeniem do ograniczenia działalności rady, bo chce się ją rozwiązać. Będzie to sprowadzeniem jej do roli pokazowej, na niby, wizerunkowej – grzmiała z mównicy przewodnicząca Rady Dzielnicy Nowe Siedlce Ewa Kaślikowska – Olszyna. – Mieszkańcy z tamtego rejonu przychodzą do radnych a nie do rady dzielnicy i to świadczy chyba o tym, że uważają ją za zbędną – mówił wiceprzewodniczący miejskiej rady Stefan Somla.

Na razie jeszcze nic się nie dzieje, ale coraz bardziej realne wydaje się, że wkrótce dojdzie do dyskusji nad sensem istnienia Rady Dzielnicy Nowe Siedlce. Podczas ostatniej sesji miejskiej nie przyjęto sprawozdania z jej działalności w efekcie czego rozpętała się gorąca kilkunastominutowa dyskusja między radnymi a przewodniczącą rady dzielnicy.  Ewa Kaślikowska – Olszyna wprost zarzuciła władzom miejskim ograniczanie wolności słowa, chęć wprowadzenia cenzury i blokowanie działań rady. Skąd tak mocne stwierdzenia? Przewodnicząca w imieniu rady domagała się od ratusza udostępnienia serwera urzędu miasta, aby umieszczać tam informacje z dzielnicy i wydawania dzielnicowej gazetki. Tłumaczyła, że możliwość wydawania gazetki ma zagwarantowaną w statucie rady, ale uniemożliwia jej się to, bo władze miasta nie chcą na gazetkę przeznaczyć pieniędzy. W jednym i drugim przypadku nikt oprócz radnych dzielnicy nie miałby wglądu w treść artykułów.

Radni miejscy jednak nie widzą potrzeby wydawania gazetki czy tworzenia strony internetowej. Przewodniczący Piotr Karaś stwierdził, że miejska rada też nie ma strony www i nie jest to problemem w działalności. Poza tym dodał, że nie ma możliwości żeby ktoś wrzucał „sobie informacje na stronę miejską o tak”.

– Na każdej sesji głos Nowych Siedlec dzięki pani osobie jest słyszany – dodał. Zdaniem radnego Mariusza Dobijańskiego odrzucenie sprawozdania może być punktem wyjścia do dyskusji czy rada w ogóle spełnia pokładane w niej oczekiwania z kolei Stefan Somla dowodził, że sami mieszkańcy Nowych Siedlec wolą przyjść z problemem do radnych miejskich niż dzielnicy. Dowodem na to ma być słaba frekwencja podczas ostatnich dzielnicowych wyborów. Poza tym Somli nie podoba się … forma w jakiej Nowe Siedlce zapraszają radnych do udziału w swoich posiedzeniach. Stwierdził, że czuje jakby mu się nakazywało obecność.

Dyskusja na marcowej sesji była w zasadzie kontynuacją kłótni do jakiej doszło między przewodniczącą rady dzielnicy a częścią radnych podczas posiedzenia komisji rewizyjnej, która jako pierwsza odrzuciła sprawozdanie z działalności rady. Kaślikowska podkreślała, że rada dzielnicy chce mieć oddzielne miejsce na serwerze magistratu i wydawać swoją gazetkę, bo chce mieć dowolność w pisaniu artykułów. W trakcie rozmowy na komisji okazało się jednak, że do magistratu nigdy żadne artykuły radnych dzielnicy nie wpłynęły i nikt nie wyszedł z propozycją aby zamieszczać je w „Kurierze Siedleckim” czy na stronie internetowej.

bg

***

Sylwester Czyżyk

Tyle lat staraliśmy się jako „Solidarność” aby jak najwięcej obywateli brało udział w życiu politycznym. Mam wrażenie, że trochę o tym zapominamy i nie powinniśmy chyba rzucać kłód pod nogi radzie dzielnicy, która działa. Działa może nie do końca idealnie, ale nam się wydaje, że musi działać tak jak my chcemy. Ci ludzi próbują coś zrobić i to jest trochę nie pomyśli prezydenta czy naszej i dzisiaj będę głosował za przyjęciem tego sprawozdania.

Mariusz Dobijański

Zawsze od kiedy pamiętam rada miała możliwość swobodnego realizowania swoich zadań. Nikt niczego jej nie utrudniał, nie zawsze się zgadzaliśmy, ale nikt nie rzucał kłód pod nogi. Dla mnie nieprzyjęcie sprawozdania to niezaakceptowanie tego co przez rok ta rada robiła. Dla mnie to sygnał mówiący o konieczności podjęcia dalszych kroków, zastanowienia się czy rada dzielnicy Nowe Siedlce spełnia nasze oczekiwania.

Stefan Kalicki

W sprawozdaniu wystąpiły błędy i uchybienia to zostały one do rady, aby to poprawiono i to zrobiono. Nie zostały wyjaśnione jednak nieprawidłowości dotyczące ulicy Aleksandrowskiej – było tam głosowanie odnośnie budowy parkingów, a to zostało przypisane pani, która składała na to skargę. Podnoszono brak współpracy z urzędem i radą miasta. Sporo radnych narzeka na tą współpracę. Dlatego odrzucono sprawozdanie.

Jacek Garbaczewski

Trzeba zadać sobie po prostu pytanie o sprawność bądź niesprawność działania rady. W związku z tą negatywną oceną nie pozostaje mi nic innego jak postąpić podobnie. Ja się nawet zastanawiam czy nie utworzyć może rady dzielnicy Siedlce Zachodnie, tylko czy to jest właściwa droga? Czy dobre jest tworzenie organów doradczych rady miasta?

Marek Kordecki

Miasta takie jak Siedlce nie powinny mieć rad dzielnicy, ale już ją mamy. Kiedy rada ma inne spojrzenie my nie musimy się z nimi zgadzać. Był moment, aby to odciąć, ale nie było odważnych do zrobienia tego kiedy ustalaliśmy ich statut. Będę głosował za przyjęciem sprawozdania bo zdecydowaliśmy aby ta rada istniała.

Stefan Somla

Połowa tego sprawozdania to skserowane listy obecności. Nie dziwię się że koledzy radni nie przychodzą na posiedzenia rady. Ja też nie będę tam chodził, bo kiedy czytam zaproszenie treści: „proszę o wzięcie udziału w tej i tej radzie dzielnicy” i jest zamieszczony porządek to nie jest to zaproszenie, ale wydanie polecenia. Proszę popatrzeć na frekwencję w czasie wyborów do rady dzielnicy – jest bardzo niska. To o czymś świadczy. Mieszkańcy z tamtego rejonu przychodzą do radnych a nie do rady dzielnicy i to świadczy chyba o tym, że uważają ją za zbędną. Będę głosował przeciw.

Arkadiusz Mazurkiewicz

Jestem częstym uczestnikiem posiedzeń rady dzielnicy i jest to często inspiracja do pomysłów na funkcjonowanie całego miasta. Chylę czoła dla osób, które są w tej radzie i mają ciekawe pomysły. Faktycznie niektórzy jej członkowie na za dużo sobie pozwalają i dochodzi do ostrej wymiany zdań, ale nie można przez pryzmat jednej czy dwóch osób oceniać pracy całej rady. Będę głosował za chociaż zdaję sobie sprawę, że są pewne niedociągnięcia.

Ewa Kaślikowska-Olszyna

„Oj” tylko tyle można powiedzieć po tym wszystkim. Dzielnica istnieje 13 lat i zaproszenia są zawsze te same. Nikt nie zgłosił jakiejś urazy i nie sadzę, aby to był rozkazujący ton. Uważam, że to jest „szukanie dziury w całym”. Wynik komisji i państwa będzie dążeniem do ograniczenia działalności rady, bo chce się ją rozwiązać. Będzie sprowadzeniem jej do roli pokazowej, na niby, wizerunkowej. Rada zrobiła przez te 13 lat bardzo dużo. Nie mamy dostępu do strony urzędu miasta i nie możemy wydawać swojej gazetki. Nam się to ogranicza. Wolność słowa nam się ogranicza. Rada dzielnicy prosiła o udostępnienie strony na serwerze UM, bo każdy korzysta teraz z internetu. My chcemy własna gazetkę, a każe nam się pisać do gazet siedleckich. Ja mam w swoim statucie możliwość wydawania własnej gazety, ale nie mam takiej możliwości. Chce się wprowadzać cenzurę i ograniczać nam wolność a to jest niezgodne z prawem.

Piotr Karaś

Pani przewodnicząca chciała dostęp do strony urzędu, by tam umieszczać swoje artykuły, ale rada miasta też nie ma takiej strony. Nie ma takiej możliwości, aby ktoś wrzucał informację na stronę urzędu miasta „ot tak”. Nie jest to ograniczanie wolności. Ma pani na każdej sesji możliwość zabrania głosu i przedstawiania głosu rady Dzielnicy Nowe Siedlce.

Wojciech Kudelski

Dzielnica Nowe Siedlce jest traktowana na równi z innymi, a może nawet jest jednak wyróżniania, bo potężne inwestycje zostały tam zrobione. Ja nie mam problemu z tą radą.

Powiadom o wpisie

4 komentarze

  1. mr dodano 6 lat temu

    Rada dzielnicy to "leśne dziadki". Dzielnica nic i tak nie może zrobić więc jest to bezsens.
    Strona internetowa? Niech sobie założą sami! Jest mnóstwo darmowego miejsca na stronę, na którą i tak nikt nie będzie wchodził bo nie ma to sensu.

    poza tym serweru? serwera?
    "poproszę kilo seru".

  2. Beata Głozak dodano 6 lat temu

    dziękuję – oczywiście poprawione.

  3. niech nie miesza.. dodano 6 lat temu

    Niech Czyżyk nie miesza Solidarności do spraw dzielnicy. Rada Dzielnicy to nikomu niepotrzebny twór. Nic nie jest w stanie zrobić. Szkoda czasu na to i każdego grosza na nią wydanego. A przewodnicząca opowiada głupoty o ograniczeniach, chyba że …..

  4. miesza nie miesza dodano 6 lat temu

    Wszystko co przeszkadza radnym jest niepotrzebnym tworem, powtarza się to wkoło z całym szacunkiem do radnego Dobijańskiego, to radny najgłośniej krzyczy o likwidacji dzielnicy a to wbrew woli rady istnieje tyle lat i działa. Odnoszę wrażenie, że przewodnicząca musiała jakoś radnemu podpaść, czyżby nie podczas wyborów na prezydenta bo coś mi się obiło o uszy,
    A Czyżyk to równy chłop, chyba trochę odstaje, protestuje, żąda, jest niewygodny bo obstaje za sprawiedliwością wobec strażników miejskich, to dok….
    ale się zagalopowałem bo nie o tym mowa.

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.