SPIN

Dwie porażki w play-off

Aneta Borkowska poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 08:19 Sport, Wydarzenia

Niestety koszykarze SKK Siedlce nie mają powodów do zadowolenia. Wczoraj na własnym parkiecie przegrali drugi już mecz w rundzie play-off z MKS Dąbrową Górniczą (71:86). Podopieczni Tomasza Araszkiewicza i Wiesława Głuszczaka będą musieli ostro powalczyć u rywali, a co łatwe nie będzie, bo rywalom wystarczy jedno nasze potknięcie by wyeliminować nas z dalszej gry.

Najlepszy na boisku okazał się Kamil Sulima, który zdobył dla zespołu 25 punktów i zaliczył 5 zbiórek. Poza tym z dobrej strony pokazali się także: Adrian Czerwonka (11 punktów, 4 zbiórki) i Łukasz Ratajczak (10 punktów i 7 zbiórek).

Dwa przegrane mecze skomentował trener chłopaków Tomasz Araszkiewicz

SKK Siedlce – MKS Dąbrowa Górnicza

I kwarta: 0:3, 0:5, 3:5 (Sulima za 3), 3:7, 4:7, 5:7 (Sulima celne rzuty wolne), 7:7, 7:10, 9:10, 9:12, 9:14, 9:16, 12:16 (Kowalczuk za 3), 14:16, 14:19, 15:19, 16:19 (Kowalczuk celne rzuty wolne), 16:20, 16:21, 18:21 (18:21),

II kwarta: 20:21, 22:21, 22:22, 24:22, 24:24, 25:24, 26:24 (Ratajczak celne rzuty wolne), 26:26, 28:26, 28:27, 28:30, 30:30, 30:32, 30:33, 30:34, 32:34, 32:36, 32:38, 32:39, 32:42, 32:44 (14:23),

III kwarta: 32:47, 32:50, 32:53, 34:53, 36:53, 36:54, 36:55, 38:55, 39:55, 40:55 (Sulima celne rzuty wolne), 42:55, 42:57, 44:57, 44:59, 45:59, 46:59 (Sulima celne rzuty wolne), 46:61, 48:61, 49:61, 49:64, 51:64, 51:65, 53:65, 53:66, 53:67, 55:67, 55:69 (23:25),

IV kwarta: 55:71, 57:71, 57:73, 59:73, 61:73, 61:74, 63:74, 63:76, 65:76, 65:78, 65:79, 68:80 (Sulima za 3), 68:82, 68:85, 68:86, 71:86 (Sulima za 3) (16:17)

Tomasz Araszkiewicz

Trudno powiedzieć co zawiodło, może zabrakło Michała Przybylskiego na boisku, może nic nie zawiodło, a może nam wszystkim urosły za duże apetyty. Jednak jakby nie patrzeć to nasze drugie miejsce po zasadniczej trochę zobowiązuje. Trafił nam się bardzo trudny przeciwnik, bo w mojej ocenie Dąbrowa to druga siła w lidze, ale to nas w ogóle nie usprawiedliwia co do wyniku tych spotkań.
My nie graliśmy źle i myślę, że nikt nie może powiedzieć, że nie chcieliśmy walczyć. Liczyliśmy na to, że dwa pierwsze mecze u siebie wygramy. Nie tylko my, bo nadzieja na pewno była także w kibicach, zwłaszcza jak udało nam się dogonić rywali.
Teraz jedziemy do Dąbrowy, a z jakimi nastrojami? Ciężko mi powiedzieć, ale na pewno trudno być zadowolonym i uśmiechniętym jak się przegrywa dwa mecze u siebie, a liczyło się na dużo więcej.

Punktujący w meczu: Kamil Sulima – 25, Paweł Kowalczuk – 15, Adrian Czerwonka – 11, Łukasz Ratajczak – 10, Marcin Nędzi – 4, Jacek Czyż – 2, Rafał Holnicki-Szulc – 2, Michał Przybylski – 2.

Powiadom o wpisie

8 komentarzy

  1. James dodano 6 lat temu

    Nie wiem panie Trenerze,czy Pan się kompletnie nie myli ze swoją oceną tego dwumeczu.Nasza drużyna nie grała źle,grała beznadziejnie.Ogladając oba spotkania,z pozycji kibica mogę powiedzieć,że czuję się oszukany.Jedna,czwarta kwarta sobotniego meczu jest wyjątkiem,potwierdzającym regułę tych spotkań.Nasi zawodnicy nie CHCIELI wygrać!!!!!!! Można mieć słabsze dni,ale trzeba mieć zawsze ambicję,a tego niestety naszym zabrakło.Niech Pan mnie nie przekonuje,że drużyna z najlepszą obroną (najmniej straconych punktów na 1 mecz),w sezonie zasadniczym,nagle zapomina o tym jak się broni,a młodziutki(18 lat),niski rozgrywający rywali wręcz ośmiesza pod koszem naszych zawodników.Może awans do PLK z róznych względów,glownie finansów i braku hali,był nierealny,ale jeszcze jest coś takiego jak ambicja……

  2. miniStrant dodano 6 lat temu

    Zgadzam się, że można mecz przegrać po walce, ale to co pokazali ,,to pseudo gracze" wstyd. Było zająć 9 miejsce bez gry zostać w lidze. Nie byłoby już dalszej gry i kosztów. Po co walczyć jak z góry wiadomo, że Siedlec nie stać organizacyjnie na wyższą ligę. Brak hali na 2.500 miejsc już eliminuje zespół. Ale jeżeli podjeliście sportową walkę o jak najleszą pozycję to trzeba walczyć do końca. Pokazać ambicję i wolę walki. W grze niczego takiego nie było to po prostu oszukaliście kibiców. W grze ,,kapitana drużyny" widać byłó, że grał dla byłego klubu, a pieniądze bierze z Siedlec. Jak najszybciej trzebo odmłodzić zespół pozostawić ze czterech starszych, bo Ci to już za bardzo cwaniacy widać to było też w meczu z Kutnem. Zawodnik z 21 nr. powinien grać w rezerwach bo tu się nie sprawdza. Może u trenerów zadziała ambicja i poddają się do dymisji po takich spotkaniach jakie zaprezentowali ich podopieczni. Pozdrawiam

  3. Kibic dodano 6 lat temu

    A ja się nie zgadzam z Jamesem.
    Nie można zarzucić wszystkim, że nie chcieli walczyć. W ten sposób uważam krzywdzi się np Sulimę i Czerwonkę, którzy zwłaszcza w niedzielę ciągnęli zespół. To są zawodnicy, którzy zawsze walczą do końca. Mają lepsze i gorsze mecze, ale na nich zawsze zespół może liczyć.
    Basiński w sobotę dał z siebie wszystko, dużo punków, zbiórki. Więc walczył. Może jednak nie podobało się to niektórym, bo wczoraj wcale nie podejmował sam akcji tylko dawał innym. Nie sądzę aby to był jego pomysł.

    Przegrali, bo Dąbrowa jest mocniejsza. Taka jest prawda. Szkoda, bo sam bym chętnie widział ich w pierwszej czwórce, ale niestety. Nie rozumiem tylko czemu od razu zarzuca się im brak ambicji. Sam wyjdź, zagraj, codziennie trenuj.

  4. Kibic dodano 6 lat temu

    Emocji szczególnie w sobotę nie brakowało. W niedzielę były już tylko te gorsze. Uważam, że Nasi grali swoją koszykówkę – poprostu zespół z Dąbrowy ich rozpracował (brawo Trener MKS – to co mówił przed meczem to nie były przechwałki- patrz pzkosz.pl).
    Wszystko podsumowałbym stwierdzeniem zasłyszanym od jednego z trenerów żeńskiej koszykówki (M.K. ): "Będziecie tak grać to wam rzucą punkty i jeszcze majtki po drodze zdejmą a wy nie zauważycie kiedy." 😉

  5. gość dodano 6 lat temu

    A ja się zgadzam z … Kibicem. Dodam jedynie, że na pewno każdemu zawodnikowi-nie tylko Sulimie i Czerwonce-zależy na dobrej grze. To proste, dobra gra w tym sezonie przekłada się na lepsze pieniądze w przyszłym. Zła gra w tym, kiepska oferta w przyszłym. Nie zawsze to wychodzi, jak w życiu, raz z górki, raz pod górkę. Dlatego mówię, że każdemu zależy na dobrym pokazaniu się w grze.
    Ale dlaczego nie cieszymy się z tego, że doszli tak daleko? Stawiane zadanie na ten sezon to było być chociaż w ósemce, są na drugim. To jeszcze mało?
    Gratuluję wszystkim zawodnikom, wszystkim kibicom, którzy cieszą się z każdego zwycięstwa i są z drużyna w ciężkich chwilach.

  6. olo dodano 6 lat temu

    widac to bylo nawet przy sporym prowadzeniu dabrowy jak walczyli (dabrowa) o kazda pilke mimo sporej przewagi. skk pokazywalo wielokrotnie troche inne zachowanie na meczu. nie bylo widac tej woli walki i wygranej. kibice czuja sie zawiedzeni postawa. nie twierdze ze mozna bylo wygrac z dabrowa bo zagrali bardzo dobre mecze i wygrali zasluzenie ale mozna bylo pokazac wiecej pavura(pokazal go troche w inny sposob Czerwonka w ostatnich swoich faulach:D)

  7. cwaniacy dodano 6 lat temu

    miniStrant Ty masz chyba jakiś problem. Do każdego zespołu się przeypi***sz. Jesteś strasznie mocny w gębie a raczej w palcach 😀 ekspercie jeden. Ja jestem z chłopakami od kilku sezonów, obserwuję ich grę, chodzę na mecze i moim zdaniem to zespół u których widać największe ambicje. Dąbrowę rozwaliły kontuzje i niefartem akurat wtedy mieli mecze z drużynami obok siebie w efekcie spadli. Tomek ma rację – Dąbrowa powinna być na drugim miejscu ale to jest sport. Tu niczego nie przewidzisz. Mi ten zespół przez cały sezon dawał dużo emocji i nigdy nie żałowałem kupionych biletów. Kibic masz rację – Sulima i Czerwonka to mocne punkty drużyny – tak jak Basiński, który nie wiedzieć czemu nie punktował w niedzielę – nie mi oceniać. Kowalczuk to zawód – gość walczył m.in. w Treflu i już same treningi w Tauron Basket powinny przekładać sie na styl gry. A jedyny styl jaki ma to za przeproszeniem widowiskowy cyrk. Ostentacyjne siadania, przedrzeźnianie sędziów to nie robi dobrze drużynie ani atmosferze. Kowalczuk to pan parkietu nie słucha kolegów co widać. Czyż – ten gość powinien pomagać Tomkowi może w taktyce ale nie wychodzić na parkiet, bo w tej chwili nawet osobistych nie trafia – to żenada i wstyd. Ja wiem że nie on jest tak naprawdę od trafiania 😀 ale jak już się zdarzy to chyba jakąs wartość powinien prezentować. Poza tym 3 faule w ciągu 1 kwarty to też bezmyślność. Oj dużo można pisać – zawsze może być lepiej ale 2 miejsce to rewelacyjna pozycja – jestem dumny z chłopaków i nie było meczu żeby nie pokazali przepięknych akcji i nawet dla nich warto było przychodzić. Czerwonka to tak zwinna bestia, że nawet trenerzy druzyn przeciwnych czasami bili mu brawo. Ratajczak silny byk pod koszem, ale chyba nie potrafi ogranąć wszystkich danych jakie do niego spływają z boiska – ale jest potrzebny. Kowalczuk psuje grę, wprowadza nerwową atmosferę z tym panem powinni się rozstać.

  8. gość dodano 6 lat temu

    …a może przegrane to nie tylko wina zawodników. Poniższy cytat pochodzi z oficjalnej strony MKS-u.
    Oto komentarz trenera Wojciecha Wieczorka po spotkaniach w Siedlcach:
    „Jesteśmy przygotowani do rywalizacji z SKK Siedlce. Realizując założenia przedmeczowe możemy spodziewać się podobnego meczu w sobotę. Jesteśmy skoncentrowani, SKK to silny zespół z doświadczonymi zawodnikami, którzy przy sprzyjających okolicznościach takich jak te w IV kw. sobotniego meczu są w stanie rywalizować na równi z równym z każdym zespołem w lidze. Tyle, że 3 zawodników było mocno eksploatowanych przez trenera Araszkiewicza.
    Nic dodać, nic ująć

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.