SPIN

Teren po byłym Domu Dziecka kupiło małżeństwo ze Strzały

Beata Głozak środa, 9 maja 2012, 14:39 Siedlce, Wydarzenia
Nieruchomość w końcu sprzedano. Fot. BG

Nieruchomość w końcu sprzedano. Fot. BG

Nieruchomość przy ul. Niedziałka 7, na której jeszcze całkiem niedawno mieścił się Dom Dziecka została sprzedana za kwotę nieco ponad 3,5 mln zł. Nabywcą działek o łącznej powierzchni 2918 m2 zostało małżeństwo z podsiedleckiej Strzały.

Przeprowadzony 9 maja przetarg był drugim z kolei. Pierwszym, który odbył się 13 lutego nie zainteresował się żaden nabywca. Cena wywoławcza w pierwszym przetargu wynosiła 3 mln 950 tys. zł, w drugim cenę obniżono do 3,5 mln zł. Do licytacji zgłosił się tylko jeden nabywca i on po wymaganym jednym postąpieniu w wysokości 35 tys. zł wygrał przetarg. Umowa notarialna przenosząca własność musi zostać zawarta w ciągu 21 dni.

źródło: UM Siedlce/opr. bg

Powiadom o wpisie

6 komentarzy

  1. Mariusz dodano 5 lat temu

    Oby tylko nie zaowocowało to kolejnym "szmato-lumpexem" (a jest ich tutaj – mam na myśli Siedlce – przerażające zagęszczenie!..), czy też "szemranymi firmami pożyczkowymi" (…które są kolejną "atrakcją naszego słodkiego miasteczka – zaraz po wspomnianych "szmaciarniach"). Oby nie! – czego sobie oraz wszystkim innym życzę, lecz obawiam się, iż jestem w tych moich nadziejach naiwny… No cóż… o_O

  2. okm dodano 5 lat temu

    działeczka extra…same centrum, chyba ostatni kawałek atrakcyjnego gruntu w mieście

  3. Strzałek dodano 5 lat temu

    Czyżby pieczarkarze, żółty domek ? Ciekawe co tam zrobią ?

  4. gucio dodano 5 lat temu

    też "żółty domek" a właściwie "stodołę" biedronki, albo innego lidla

    bo kto ma w dobie kryzysu o tak o 3,5 mln zł, a tyle kredytu zbykły "kowalski" czy nawet mała firma nie dostanie w banku. Założę się, że dostali kasę od jakiego inwestora/sieci handlowej by osoby "lokalne" kupiły grunt i załatwiły wszytkie pozwolenia, tak aby UM nie robił problemów z pozwoleniem na budowę.

  5. mw dodano 5 lat temu

    Oj znowu będzie budynek na "handełe" . To jest zgodne z tradycją Siedlec ,toż to przecież przedwojenne żydowskie miasteczko. Handełe, handełe to do dziś brzmi w uszach nie jednej babci i nie jednego dziadka i zapewne podnosi im nieco ciśnienie. … A tak na marginesie ,przeszedłem dziś sobie środkiem Kilińskiego wśród straganów Jarmarku. Dalej uważam,że ten odcinek ulicy powinien być DEPTAKIEM i miejscem na spokojne przemieszczanie się bez ocierania się o samochody

  6. asia dodano 5 lat temu

    nawiązując dopierwszego wpisu, dziwi mnie to że szyscy narzekają, że same ciucholandy, gdyby ludzie nie kupowali to by było mniej, jest popyt jest podaż.

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.