SPIN

”Komunałki” cały czas się zadłużają. Teraz na ponad 6 mln

Aneta Borkowska środa, 29 sierpnia 2012, 13:53 Siedlce, Wydarzenia

Ponad 6 milionów wynosi dług mieszkańców Siedlec z tytułu zaległego czynszu i innych opłat w mieszkaniach komunalnych. – Największa zaległość to ponad 54 tysiące złotych – mówi Paweł Mazurkiewicz, rzecznik prasowy UM Siedlce.

Miasto ma w swoich zasobach (na dzień 31 lipca) 1510 lokali komunalnych, w których mieszkają 3994 osoby. W porównaniu do ubiegłego roku „komunałek” ubyło, ale warto dodać, że na ukończeniu jest budowa bloku przy ul. Spokojna/Tetmajera, w którym jest około 54 nowych mieszkań komunalnych.

– Ciągle budowane są nowe lokale a jednocześnie w ramach realizowania planu przestrzennego niektóre komunalne mieszkania znikają – tłumaczy rzecznik. – Rozbieramy najczęściej stare, zdewastowane kamienice z nadzieją, że w ich miejscu powstaną nowe lokale czy to usługowe, czy mieszkalne – dodaje i podkreśla, że równolegle trwają remonty budynków starszych. Pojawia się centralne ogrzewanie, nowe piony wentylacyjne, remontowane są klatki, wymieniane dachy. Wszystko to podnosi warunki lokalowe, ale nie zmniejsza długu „wypracowywanego” przez ich najemców. Przeciwnie, ten cały czas rośnie i rośnie.

Zaległości w czynszu i innych opłatach za używanie lokali mieszkalnych wchodzących w skład zasobu miasta to wraz z odsetkami 6 milionów 117 tysięcy 486 złotych i 27 groszy. Rekordowy dług jednego lokatora względem miasta wyniósł 54 tysiące 378 złotych i 2 grosze. Mężczyzna został eksmitowany do mieszkania socjalnego.

– Z takiej sytuacji jest wiele wyjść, tylko trzeba chcieć z nich skorzystać – mówi Paweł Mazurkiewicz. – Można zamienić lokal na mniejszy i tańszy jeżeli spowoduje to uniknięcie dalszego zadłużania.

Prawda jest jednak taka, że większość zadłużonych gospodarstw takiej opcji do siebie nie przyjmuje. Dług można też rozłożyć na raty a w ostateczności dochodzi do rozprawy sądowej.
– Jeśli sąd orzeknie eksmisję lokator traci tytuł prawny do lokalu komunalnego i nie można ubiegać się o dodatki mieszkaniowe – wyjaśnia Mazurkiewicz.

W problemie miała pomóc podpisana 31 stycznia 2011 roku umowa z Krajowym Rejestrem Długów. Magistrat liczył, że to zmieni sytuację i zmobilizuje część osób do regulowania należności. Liczył, ale się … przeliczył.

– Pomogło to w tym sensie, że dłużnicy zgłaszają się do nas, aby swój dług rozłożyć na raty. Przynajmniej tyle – przyznaje Mazurkiewicz.

ab

Powiadom o wpisie

6 komentarzy

  1. proste rozwiązanie dodano 5 lat temu

    sprzedać długi firmie windykacyjnej, pobudować kontenery socjalne (takie jak np. na Karowej są) i szybciutko miasto zadłużenie odzyska.

    PS.
    Jak pisze ten pos, właśnie na TVP 1 (Wiadomości o 15.00) leci materiał o zadłużeniu lokatorów zasobów komunalnych 🙂 pokazywali też kontenery socjalne w Oświęcimiu.

    Firma windykacujan sobie z dłuznikami poradzi,a misto będzie miało z główki problem, jak kilku zlicytują to reszta zacznie płacić na czas bo się bedzie bała, że ich to samo dosięgnie.

  2. kadet dodano 5 lat temu

    fajnie – najpier dostaje się od miasta (czyli innych obywateli – w zasadzie głupców chcących jeszcze płącić podatki) mieszkanie – potem od tych samych głupców dostaje się dodatek mieszkaniowy, potem przez 20 lat olewa się swoje zobowiązania (te 54 tys pewnie gdzieś tyle się zbierały) a potem, i to w ostatecznej ostateczności zostaje się przeniesionym do mieszkania socjalnego… a Ty głuptoku jeden z drugim spałcaj przez całe życie swój kredyt no i utrzymuj takiego trutnia…. ech…

  3. ztejsamejstrony dodano 5 lat temu

    Zadłużony powinien biec do red. Jaworowicz i poprawią mu warunki lokalowe. I tak w koło…

  4. REDAKCJO!!! dodano 5 lat temu

    SPINIE, czemu sie cofasz w tej informacyjnej rzeczywistosci? Wszedzie trabia, ze otworzyli obwodnice Minska, a u was cisza!!!

  5. -kręcony- dodano 5 lat temu

    do: proste rozwiązanie
    masz rację, że dobrze byłoby sprzedać te długi, tylko nie bardzo wiem jakie są faktycznie możliwości. gdyby się udało, przynajmniej część długu udałoby się odzyskać – lepsze to niż nic.
    ale co do firm windykacyjnych, to masz chyba zbyt wyidealizowane o nich zdanie. poradzą sobie? ciekawe jak? zlicytują??? ciekawe z czego, pomijając fakt, że firmy windykacyjne nie mają żadnych uprawnień typu licytowanie majątku itp.

  6. Siedlczanin - racjonalista dodano 5 lat temu

    Drodzy internauci!

    Proszę, nie wrzucajcie wszystkich zadłużonych do jednego worka, bowiem jest to na prawdę krzywdzące. Znaczna, jeśli nie większa część z tych ludzi to osoby przewlekle chore, niepełnosprawne posiadające na utrzymaniu rodziny – rodziny dodam nie będące w wieku produkcyjnym. Są w nich również ludzie, którzy musieli zrezygnować z pracy, żeby zaopiekować się niepełnosprawnym dzieckiem, bądź partnerem. Wszyscy oni muszą utrzymywać się z głodowych rent bądź dodatków pielęgnacyjnych, które często są jedynymi dochodami w rodzinie, w związku z czym muszą wybierać: zapłacić czynsz czy wykupić leki.

    Nikomu nie życzę być w podobnej sytuacji. I ciekawe co teraz mądre głowy powiedzą? Żeby wyeksmitować ich do tańszych lokali, gdzie poziom komfortu mógłby zagrozić życiu i zdrowiu chorej osoby?

    Nie przeczę jednak, że są też nieroby, którym nie chce się pracować i wychodzą z założenia, iż opieka musi im dać i tyle. Co do tych osób popieram rozwiązania przedstawione przez moich przedmówców. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.