SPIN

Aquapark dokończy Skanska [aktualizacja]

Aneta Borkowska wtorek, 4 września 2012, 15:28 Siedlce, Wydarzenia
Aquapark sprzed kilku miesięcy. Fot. AB

Aquapark sprzed kilku miesięcy. Fot. AB

Podjęto decyzję o tym, która firma dokończy przerwaną kilka miesięcy temu przez Zambet budowę aquaparku. Agencja Rozwoju Miasta Siedlce uznała, że będzie to Skanska S.A.

Całkowita cena wykonania zamówienia wynosi 34 229 191,32 zł.  Jeśli w ciągu 10 dni od daty ogłoszenia decyzji o wyborze oferty nie wpłynie protest ze strony oferentów, ARM i Skanska S.A. podpiszą umowę na budowę.

Mirosław Pawłowski, prezes ARM jeszcze przed wyłonieniem nowego wykonawcy był zadowolony w obu ofert i mówił: „Cenowo obie oferty są atrakcyjne, bo poniżej naszego nowego kosztorysu. Wszystkie kryteria jakie były narzucone są spełnione, więc obie firmy miały pełne prawo w uczestniczyć w przetargu. Natomiast wygrywa ta tańsza, a różnica między ofertami wynosi ponad 4 miliony. ”

Przypominamy, że aktualny kosztorys jaki przedstawiła ARM Siedlce na dokończenie budowy wyniósł 39 milionów brutto. To o niemal 4 mln złotych więcej niż pierwszy kosztorys na budowę pływalni. Dlaczego dokończeni inwestycji jest droższe niż budowa?

Trzeba pamiętać, że pomiędzy pierwszym, a drugim kosztorysem inwestorskim upłynęło prawie dwa lata. Ceny się zmieniają, więc my mówiliśmy od samego początku, że ta cena będzie inna. Nie można postawić znaku równości pomiędzy tymi kosztorysami. Dodam, że ten nowy kosztorys nie uwzględniał tego co zostało wykonane przez Zambet. Jest w nim tylko to co ma teraz ma do wykonania firma, która wygrała.

Różnica w kwocie tak naprawdę okazuje się jeszcze większa, bo Zambet wykonał już prace przy aquaparku za ok. 5 mln złotych. Wraca też kwestia dźwigu, który Zambet pozostawił na placu budowy. Jak mówi prezes pojawiła się nowa opcja co z nim zrobić.

Zastanawiamy się czy nie lepiej aby dźwig został wynajęty od firmy Zambet przez nowego wykonawcę. Prace, do których będzie on potrzebny potrwają jeszcze góra trzy miesiące, więc nie wiem czy nie lepiej się dogadać i go wynająć niż demontować ten i stawiać drugi. Jednak nie  mogę się za Zambet wypowiadać. Teraz do momentu podpisania przez nas i nowego wykonawcę umowy będziemy się nad tą kwestią zastanawiać.

opr. ab

Powiadom o wpisie

5 komentarzy

  1. teka dodano 6 lat temu

    nie można tak było od razu…

  2. futuputu dodano 6 lat temu

    Chytry dwa razy traci 😉

  3. satyryk dodano 6 lat temu

    Prawo zamówień publicznych praktycznie nie daje możliwości wyboru – kto zaproponuje najtańszą ofertę, nawet nierealną, w większości przypadków wygrywa. Takie mamy prawo, ARMS zachowała się zgodnie z tą regulacją. Dlatego też pisanie: "nie można tak było od razu…" czy "chytry dwa razy traci" jest niedorzeczne!

  4. Chłopak z Kilińskiego dodano 6 lat temu

    Ciekawe kogo wybiorą do wykonania tunelu pod torami. Pewnie będzie to firma z jedną taczką, betoniarką i łopatą z Nomi ! ( i tu śmiech )

  5. inspektor nadzoru dodano 6 lat temu

    Do "Satyryka"

    Nie powinieneś wprowadzać czytelników w błąd. Nie powielaj nieprawdy.
    Ustawa Prawo zamówień publicznych NIE NAKAZUJE WYBIERAĆ NAJTAŃSZEGO OFERENTA.
    Ustawa nakazuje stworzyć jednakowe dla wszystkich kryteria wyboru a jednym z nich ma być cena. Znający zasady procesu inwestycyjnego tworzą więc zestaw kryteriów którymi będą oceniać oferentów i każdemu z kryteriów przypisują pewną ilość punktów / razem 100 punktów /. Jednym z nich musi być cena. Ustawa nie ustala nawet dolnej granicy punktów dla ceny – może to być więc np. 1 punkt na 100.
    Wnioski ?
    To samorządy nie znając zasad procesu inwestycyjnego nie potrafią dobrać kryteriów wyboru oferentów i ustalają tylko jeden warunek : kryterium wyboru w 100 procentach stanowi cena.

    To nie ustawa jest winna tylko brak wiedzy i tchórzostwo ludzi, którzy w naszym imieniu wydają publiczne pieniądze. Takie kryterium wg nich jest najbezpieczniejsze dla ich stołków. Dla ich stołków może tak – ale nie dla mieszkańców.

    Nikt tak naprawdę nie kontroluje samorządów, żadne instytucje państwowe / prokuratura, regionalne izby obrachunkowe itd / nie mają najmniejszego zamiaru sprawdzań staranności wydawania pieniędzy publicznych.
    "STOŁKI" to wiedzą. Dają więc kryterium najniższej ceny i kto im coś zarzuci?

    Tak więc nie w ustawie Prawo zamówień publicznych jest rzecz tylko w braku fachowości i cwaniactwie naszych samorządowców a właściwie "parasamorządowców" i kompletnym braku zainteresowania ich działania ze strony naszego "parapaństwa"

    A " Satyryk" na pewno nigdy w życiu nie zadał sobie trudu przeczytania ustawy Prawo zamówień publicznych tylko powtarza propagowany właśnie przez samorządowych nieuków tekst obarczający ustawę za wszystkie inwestycyjne niepowodzenia.

    Inwestorzy prywatni budujący hotele, biurowce, elektrownie itd także przeprowadzają przetargi cenowe i jakoś tam nie ma takich głupich kryteriów najniższej ceny – chociaż cena jest zawsze jednym z ważnym elementów tych przetargów

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.