SPIN

SKK trzy raz na tarczy

Aneta Borkowska niedziela, 9 września 2012, 22:00 Sport, Wydarzenia

Nie tak wyobrażali sobie nasi koszykarze wynik turnieju, który odbywał się w ten weekend (7/8/9 września) w Siedlcach. Grali trzy mecze i trzy przegrali. Na dodatek w naprawdę kiepskim stylu, więc nikogo nie dziwił brak zachwytu drużyną wśród kibiców. O turnieju w wykonaniu naszych koszykarzy można powiedzieć niestety tylko tak: grali po prostu źle.

Najgorzej nasi zawodnicy wypadli w pierwszym dniu, grając z Pruszkowem. Tam nie wychodziło chłopakom nic. Mecz z Kutnem drugiego dnia w pierwszej połowie wyglądał niestety podobnie i chociaż po przerwie zawodnicy trochę się poderwali do walki to jednak schodzili z parkietu pokonani. Nadzieje były w niedzielnym meczu z Lublinem. I były bardzo realne, bo SKK prowadził przez trzy kwarty. Niestety ostatnie 10 minut to dominacja gości i znów to my schodziliśmy z boiska na tarczy.

Do sezonu już bardzo niedaleko, a po tym turnieju nastroje kibiców raczej nie mogą być pozytywne. Czy mamy powody do obaw? Turniej podsumował trener chłopaków Tomasz Araszkiewicz.

Patrząc na wyniki sportowe to nikt nie jest zadowolony, bo przegraliśmy trzy mecze. A nikt nie lubi przegrywać. Można to interpretować, że jest to okres przygotowawczy, że chcemy grać określone elementy, trenować taktyki w obronie i ataku. Ale to nie zmienia faktu, że wychodzimy na boisko nie tylko ćwiczyć, ale wychodzimy wygrywać.
Będziemy poprawiać swoją grę i przygotowywać się do sezonu zasadniczego. Może nie wypadliśmy najlepiej i to nie tylko na tym turnieju, ale trenujemy dalej. W zawodnikach tkwi duży potencjał bo to są bardzo dobrzy gracze. Myślę, że to kwestia czasu kiedy zaczniemy grać naprawdę dobrze i wygrywać.
Co nie wyszło? Mamy kilka zagrywek w ataku i chyba zbyt długo do nich się przygotowujemy. Jest jeszcze za dużo myślenia, przez co tracimy sekundy na ustawienie. I to musimy powtarzać i powtarzać. Natomiast w obronie były proste błędy, brakowało zastawienia, zbierania piłek. Wczoraj z Kutnem w trzeciej i czwartej kwarcie i dzisiaj było już bieganie, była chęć grania jeden na jeden. Ale brakowało skuteczności. Ale trzeba doceniać prawidłową akcję, bo nie znam zawodnika który nie chce trafić do kosza.
Czy zdążymy do sezonu? Na to się przecież zapisaliśmy. Mamy dobrze grać, dobrze reprezentować miasto oraz stworzyć widowiska z których kibice będą zadowoleni. Jednym z najważniejszych elementów jest wygrywanie. I nie ma tu czegoś takiego czy my zdążymy czy nie, my nie możemy nawet myśleć o tym że nie zdążymy. My mam wygrywać.

Wyniki:

Piątek (7 września)
– AZS WSGK POLFARMEX Kutno – Start Lublin 102:74 (29:12, 22:23, 18:22, 33:17)
SKK Siedlce – Znicz Basket Pruszków 60:79 (14:24, 14:19, 18:22, 14:14). Punkty: Marcin Chodkiewicz 14, Rafał Kulikowski 8, Adrian Czerwonka 7, Michał Przybylski 6, Tomasz Deja 6, Rafał Sobiło 4, Radosław Basiński 4, Jacek Czyż 2, Mariusz Rapucha 1, Tomasz Gałan 1.

Sobota (8 września)
– Znicz Basket Pruszków – Start Lublin 74:64 (13:13, 21:25, 20:16, 20:10)
SKK Siedlce – AZS WSGK POLFARMEX Kutno 77:93 (11:18, 13:27, 33:26, 20:22). Punkty: Rafał Sobiło 15, Adrian Czerwonka 13, Tomasz Deja, 12, Radosław Basiński 11, Mariusz Rapucha 11, Marcin Chodkiewicz 5, Rafał Kulikowski 4, Michał Przybylski 4, Tomasz Gałan 2,

Niedziela (9 września)
– AZS WSGK POLFARMEX Kutno – Znicz Basket Pruszków 87:72 (26:20, 14:13, 22:22, 25:17)
SKK Siedlce – Start Lublin 64:70 (19:14, 21:16, 15:22, 9:18) Punkty: Adrian Czerwonka 18, Marcin Chodkiweicz 12, Mariusz Rapucha 7, Tomasz Deja 6, Radosław Basiński 6, Rafał Kulikowski 6, Rafał Sobiło 5, Michał Przybylski 4,

Tabela końcowa:
1. AZS WSGK POLFARMEX Kutno
2. Znicz Basket Pruszków
3. Start Lublin
4. SKK Siedlce

Powiadom o wpisie

5 komentarzy

  1. alfred dodano 5 lat temu

    żenujący występ! tyle w tym temacie

  2. niezainteresowany dodano 5 lat temu

    Po obserwacji spotkań w ostatnią sobotę i niedzielę nasuwa się jeden wniosek: gra naszego zespołu słaba, żeby nie powiedzieć żenująca, i aż strach pomyśleć jak będzie wyglądała liga w wykonaniu tych koszykarzy. Myślę, że jednak pan prezes sypnie ze spóldzielczej kasy to i chłopaki przypomną sobie jak się gra w kosza.

  3. Kibicka dodano 5 lat temu

    No niestety 🙁 Gra wyglądała bardzo źle, może parę akcji było, ale niestety miałam wrażenie, że wyszły przypadkowo. Rozumiem, że to jeszcze moment zgrywania się, że nowi zawodnicy potrzebują trochę czasu i przez to czasem akcja nie wychodzi. OK. Ale my nie trafiamy!!! To mnie martwi, bo zgrać się wreszcie zgrają, ale celności nie ma 🙁
    No i widać, że na boisku nie ma Sulimy, mam nadzieję, że wyleczy się do ligi.

  4. Kibic dodano 5 lat temu

    Pan Araszkiewicz niech dalej angażuje się w lokalną politykę (radny miasta),a nie poświęcanie czasu na treningi i doglądanie chłopaków to obudzi się z głową w nocniku.

  5. erwin dodano 5 lat temu

    to była jedna wielka kompromitacja!

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.