SPIN

Marcin Wójcik: Żal mi ludzi bez poczucia humoru

redakcja niedziela, 14 kwietnia 2013, 22:58 Kultura, Wydarzenia

Występ kabaretu Ani Mru-Mru z programem „Nuda, rutyna i odcinanie kuponów” przyciągnął do sali „Podlasie” komplet widzów.  Już pierwsze sekundy przedstawienia wywołały na twarzach wszystkich zebranych uśmiech. Kabareciarze przypomnieli o Stadionie Narodowym, a raczej Narodowym Basenie,  wypromowali ludowych regionalnych artystów, opowiedzieli o skutkach diety kapuścianej oraz wyjaśnili czym różni się robienie na siłowni masy od rzeźby.

Nawet kiedy w sali przez dłuższą chwilę panowała całkowita ciemność, publiczność prawie płakała ze śmiechu od humoru jaki artyści serwowali zebranym ze sceny. Zdolności aktorskie, doskonałe teksty oraz rewelacyjny kontakt z publicznością sprawiły, że każdy kto ten wieczór postanowił spędzić w MOK nie może żałować.

A jakie cechy są potrzebne by być dobrym kabareciarzem? Jak rozbawia się Polaków? I czy chłopaki przygotowują się do występów? O tym opowiada w krótkiej rozmowie z Beatą Głozak jedna trzecia ekipy- Marcin Wójcik.

Beata Głozak: Praca kabareciarza to ciężki kawałek chleba?
Marcin Wójcik: Rozśmieszanie to zajęcie ciężkie i nie. Samo rozśmieszanie ludzi nie jest ciężką pracą. Ciężką pracą jest znalezienie sposobu jak to robić, ale jak już się ten sposób znajdzie i ma się jakąś smykałkę do tego to wtedy wszystko idzie… „z górki”.

Co w tej pracy jest problemem?
Problemem jest to, że wszyscy ludzie nie mieszkają w jednym miejscu. Gdyby wszyscy mieszkali na przykład w Siedlcach, Polska byłaby jednymi wielkimi Siedlcami  wtedy byłoby dużo łatwiej, bo nie trzeba byłoby tyle jeździć, ale jakoś sobie radzimy.

Według mnie dobry kabareciarz musi być bardzo inteligentną osobą. Zgadzacie się z tym?
Przepraszam, nie zrozumiałem pytania.

Czyli tak.
Czyli tak.

Jakie są cztery główne cechy dobrego kabareciarza?
Zdrowy, silny, głupi, pracowity.

Hmmm… zabrakło inteligentny.
No tak, ale jaka inteligenta odpowiedź, prawda?

Nie, no pewnie, że tak. Jak rozbawia się Polaków? Jako naród mamy jakieś tematy, z których śmiać się nie można? Przepraszam…. Zapomniałam, że już wiemy jakie to tematy.
Myślę, że właśnie można się śmiać ze wszystkiego tylko niektórzy Polacy twierdzą, że nie. I to jest już ich własny problem. Żal mi takich smutny ludzi, którzy nie potrafią się ze wszystkiego śmiać. Oczywiście są w życiu każdego człowieka i w życiu każdego narodu momenty mało śmieszne, ale ludzie z poczuciem humoru od razu potrafią znaleźć dystans do pewnych sytuacji, więc jesteśmy narodem, który łatwo rozbawić. Z perspektywy kilkusetletniej historii podejrzewam, że gdyby nie poczucie humoru nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy teraz.

To znaczy?
To znaczy, że moim zdaniem i z komunizmem poradziliśmy sobie przez poczucie humoru, i podejrzewam, że z zaborami też. Zobaczymy czy tego humoru wystarczy nam na to co dalej.

Przygotowywaliście się do dzisiejszego występu z aktualnych wydarzeń w Siedlcach? Zaskoczycie siedlczan wiedzą o mieście?
Nie i to z dwóch powodów. Po pierwsze akurat ten program nie przewiduje takich elementów a po drugie Michał startował w teleturnieju „Wielka gra” w temacie „Siedlce i okolice” także o Siedlcach i okolicach wiemy wszystko. Ale na przykład jutro gramy w Obornikach no i tu trzeba będzie już poszperać.

To życzymy Wam owocnego szperania w informacjach o Obornikach a w Siedlcach udanej zabawy.

 

Powiadom o wpisie

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.