SPIN

Siedlecka prokuratura bada przekręt roku. Firmy straciły ponad milion dolarów

Beata Głozak niedziela, 21 lipca 2013, 22:39 Siedlce

Polacy i Hindus założyli lipną firmę w Siennicy i udawali, że sprzedają złom. Udawali, bo zamiast niego do kontrahentów wysyłali bezwartościowy gruz na czym zarobili ponad 4 mln zł.  

Siedlecka prokuratura okręgowa nadzoruje postępowanie przygotowawcze dotyczące „niekorzystnego rozporządzenia mieniem na łączną kwotę 1,3 mln $”. Oszukane firmy działają na terenie Wysp Marshalla, Indii i Hongkongu a oszustami było trzech Polaków i jeden Hindus.

Taka firma w takiej Siennicy

– W miejscowości Siennica została założona firma, która miała zajmować się obrotem złomem. Jej  właścicielem był tak zwany słup, czyli osoba podstawiona do tego, aby reprezentować firmę, ale nie mająca związku z jej rzeczywistą działalnością – mówi Krystyna Gołąbek, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Siedlcach. – Prawdziwym, oszukańczym działaniem firmy zajmowały się trzy inne osoby, które razem z nim przebywają w areszcie – dodaje.

Jak tłumaczy Gołąbek firma z Siennicy nawiązywała kontakt z przedstawicielami dużych, zagranicznych firm, które zajmowały się obrotem złomem. Polacy proponowali im jego zakup w Polsce. Co ciekawe, mimo że rozmowy były prowadzone głównie przez internet w jednym przypadku doszło nawet do spotkania przedstawicieli obu firm. Problem w tym, że odbyło się to 1 listopada.

– Czyli wtedy, gdy w naszym kraju wszystkie skupy złomu są zamknięte. Oszust z Polski oprowadził zagranicznych gości po okolicznych skupach twierdząc, że towar jest jego i już wkrótce zostanie im wysłany – wyjaśnia rzeczniczka.

Gdzie są pieniądze?

Za każdym razem po informacji, że kontenery opuszczają port w Gdyni na konto jednego z Polaków trafiały pieniądze. Zdziwienie kontrahentów było ogromne kiedy zamiast zamówionego złomu w kontenerach odkrywali bezwartościowy żużel i gruz. W ten sposób firmy straciły łącznie 1,3 mln $. Co stało się z taką kwotą pieniędzy? Nie wiadomo.

– Właściciel fikcyjnej firmy posiadał rachunek bankowy, na który wpływały pieniądze od kontrahentów i sukcesywnie wszystko z niego wypłacał. Krzysztof R. oprócz tego, że ma postawiony zarzut oszustwa dodatkowo usłyszał zarzut prania brudnych pieniędzy. Prokuratura nie wie w jaki sposób pieniądze zostały wydane.

Oskarżonymi są: Krzysztof R., Tomasz K., Michał W. i Rachul M. Mężczyznom grozi do 10 lat więzienia.

Powiadom o wpisie

2 komentarze

  1. y. dodano 4 lata temu

    Grunt, że biednych nie okradali tylko bogatych 🙂

  2. IKnow dodano 4 lata temu

    To jakieś ziomki z Siedlec?

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.