SPIN

SSM: Płacili za wodę regularnie i zapłacą jeszcze raz

Beata Głozak czwartek, 25 lipca 2013, 23:31 Siedlce

Płacili za wodę zgodne z rozliczeniami, wskazaniami na wodomierzach i robili to regularnie. Teraz muszą dopłacić kilkadziesiąt a czasami i kilkaset złotych za zużycie zimnej wody w minionym roku. O co chodzi? – pytają mieszkańcy Siedleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

– W czerwcu dostaliśmy rachunek za czynsz i poinformowano nas w nim o niedopłacie za zimną wodę z roku ubiegłego. W moim mieszkaniu jest to niemal 130 złotych podzielone na 3 raty. Nie było żadnego uzasadnienia dlaczego i za co ta dopłata ma nastąpić – mówi Paweł Michowiecki, mieszkaniec bloku SSM i podkreśla, że nie ma mowy o zaległościach. –  Na każdym rachunku jest co miesiąc wyszczególnienie czy jest dopłata czy niedopłata i jest to regulowane na bieżąco. Więc każdy rok powinien być zamykany na czysto. Dziwi nas, że w czerwcu dostaliśmy pismo z niedopłatą – dodaje. – W bloku są liczniki połączone radiowo ze Spółdzielnią. Wszystko jest liczone na bieżąco – dziwi się.

Mogą pisać. To nic nie da

Blok, w którym mieszka pan Paweł już złożył pismo z prośbą o anulowanie zobowiązań. Złożył i tyle, bo Michał Golik, zastępca prezesa Spółdzielni ds. gospodarki zasobami mieszkaniowymi nie widzi ku temu powodów.

– Opłata jest za zużytą wodę, więc nie ma podstaw do jej anulowania, no chyba że wyszłyby jakieś okoliczności, które to uzasadnią – mówi.

Dlaczego w minionym roku takich dopłat nie było? Bo, zdaniem SSM zmienił się sposób rozliczania za wodę.

– Do roku 2011 dopłaty za zużytą wodę były przekazywane do kosztów eksploatacji i dzielone na wszystkich lokatorów. Teraz jest to rozliczane na budynek. Ale koszt nie zmienia się już od paru lat, bo w całej Spółdzielni wynosi około 300 tysięcy złotych. Tyle jest różnicy pomiędzy tym co otrzymujemy od lokatorów za wodę, a tym co płacimy do PWiKu – twierdzi wiceprezes SSM. – Mieszkańcy sami zabiegali o przejście na rozliczanie za wodę na budynek i rok 2012 potraktowaliśmy według nowej formuły – mówi Golik. – Na pewno ludzi bulwersuje to, że mimo iż z bieżącego zużywania wody mają bardzo często zwroty a teraz mają dopłatę, ale inaczej się nie da.

Bilans końcowy jest taki sam

Różnica między wodą dostarczaną do bloku przez Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji a sumą wskazań na wodomierzach indywidualnych może dochodzić do 10 proc. Czasami jest to więcej. W jednym z bloków wynosi 19 proc.

– To nie jest dopuszczalne i wprowadziliśmy tam monitoring wodomierza głównego oraz wstrzymaliśmy niedopłatę do czasu aż wyjaśnimy co się dzieje. Jeżeli monitoring wykaże błędy na wodomierzu głównym wystąpimy do Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji o korektę faktur i wówczas wróci ona do lokatorów.

Zdaniem Golika różnice między wskazaniem wodomierza głównego w bloku a sumą wskazań z wodomierzy indywidualnych mogą wynikać z tego, że wodomierz indywidualny nie rejestruje pewnych przepływów wody np. bardzo małej strużki. Nie tylko same dopłaty bulwersują mieszkańców spółdzielczych bloków. Bulwersuje ich też wzięta ich zdaniem „z kosmosu” wysokość niedopłaty.

– Zgodnie z regulaminem przyjęliśmy zasadę, że różnicę rozliczamy proporcjonalnie do zużycia indywidualnego wody w lokalu. Jeśli z różnicy wyszło, że dopłata wynosi 1 złotówkę na każdy metr sześcienny to w sytuacji, gdy w mieszkaniu zużyto 120 metrów sześciennych zimnej wody w skali roku to ma dopłaty 120 złotych.

 

Powiadom o wpisie

18 komentarzy

  1. Paweł Michowiecki dodano 4 lata temu

    To widać ktoś wybrał złe wodomierze jak nie liczą wszystkiego ,a tanie nie były mimo że przy montażu panowie mówili że nie ma za nie żadnych opłat, a później bach ładna suma na rachunku. Po za tym ja nic nie wiem i nie zabiegałem aby liczyć od bloku bo nie po to płaciliśmy za wodomierze żeby teraz były tylko ozdobą. Po za tym jak się bierze na fundusz remontowy przez cały rok od tylko mojego mieszkania to ponad 1400 zł rocznie gdzie mieszkań w klatce jest 34 nie robiąc nic jeśli chodzi o remonty to przecieki są winą zaniedbań spółdzielni nie mieszkańców. Nie po to są liczniki żeby płacić za cały blok po prostu niech prezes powie że się rozpędzili w kręceniu lodów i kasy zabrakło. I niedopłata nie wynosi kilkadziesiąt złotych ale w moim przypadku ponad 129zł z groszami ,a u niektórych mieszkańców ponad 180 zł.

  2. osiedle warszawska dodano 4 lata temu

    Ja muszę dopłacić 200.86zł i pytam się za co. Nas nikt nie pytał czy chcemy być rozliczani od bloku.Sami sobie to wymślili a teraz składają na mieszkańców ze tak chcieli. SKANDAL

  3. W...ńy dodano 4 lata temu

    Bo powinnismy wszyscy podziękować spółdzielni, i zdecydować sie na wspólnotę. Ja tez dostałem ńiedoplate i nieświadome za co? A ciekawe jak rozliczaj AZS.ocieplenia budynku, są lokatorzy którzy za ocieplenie mimo ze nie wyrazili zgody na kredyt dostają. Rozliczeńie ok. 20 000 zł. To suma z sufitu i wychodzi, ze ocieplenie kosztuje 3 krotnie wiecej ńie zrobiłby to sami. To jest ciekawe. Po prostu trzeba sie zjednoczyć ipodziekoqax tym panom a może i zainteresować odpowieednuw instytucje. Może poprosić o ekspertyzy ńiwzaleznyxh biegłych. Siedlczanie nie dajmy sie nabijac w butelkę. I tak czynsze jak w centrum Paryża.

  4. siedlczanin dodano 4 lata temu

    w takim razie jak każdy ma wodomierze to po kij diabeł ten główny wodomierz ? może mi ktoś odpowie ,powinien być tylko zawór główny i tyle,a tak to skąd ja wiem czy ktoś nie bierze wody gdzieś na boku ,a później wszyscy maja płacić,widać ktoś zawsze kogoś chce robić w bambuko ,ot i cały komunizm nam pozostał ja ciebie i tak oszukam to jest administracji dewiza zamiast dbać o członków to dba się o własna kieszeń.

  5. kazik dodano 4 lata temu

    Teraz nie ma co biadolic. Trzeba chodzic na zebrania i wybierac kogo trzeba, a terza mamy t co sobie "wybraliśmy" i buźka w … . Zastanówcie się kto z nas wybierał na zebraniach grup czlonkowskich wladze delegatow itd. Zapytajmy też ilu pracownikow spółdzielni, czlonkow Zarządu, kierowników administracji mieszka w mieszkaniach społdzielczych?

  6. obserwator II. dodano 4 lata temu

    Jedna wielka granda.Jest nie dograny temat odczytów w dniach.WPiWk odczytuje w innym dniu a mieszkańców wodomierze są odczytywane w innym dniu i tu wychodzą jaja na które mieszkańcy spółdzielni nie mają wpływów i tak jest też w blokach własnościowych zarządzanych przez wspólnoty.Ktoś okrada mieszkańców pytanie kto?Czy spółdzielnia czy WPWiK .Pora to wyjaśnić bo jak tak ma być to dlaczego trzymać kiczowate wodomierze i nabijać komuś kabzę kasą za wodę której nie było.

  7. zmartwiony dodano 4 lata temu

    Pytasz po co wodomierz głowny? A no dla wygody jaśnie panującej nam spółki miejskiej jaką jest PWiK. Otóż ta miejska spółka ma w nosie czy ktoś płaci za wodę czy nie, ich nie obchodzą wodomierze mieszkaniowe. Lepiej mieć inkasenta za fryko (SSM) który przyniesie "w zębach" pieniądze za cały blok bez względu czy ktoś zapłaci za wodę czy nie. Wodomierze w spółdzielni powinny być własnością PWiK a nie spółdzielni. Taką samą wygodę miasto zrobiło sobie przy opłacie śmieciowej, gdyż nie obchodzi ich czy ktoś zapłaci za wywóz czy nie. Oni obciążą spółdzielnię i wspólnoty za wszystkich lokatorów. Tu miasto trzeba zmusić żeby ich spółki przejęły inkaso za wodę, za ciepło, za śmieci. Wtedy te pozycje wypadną z czynszu gdyż opłaty będzie zbierał ten który jest dostawcą w/w usług.Przecież energetyka nie ma w bloku licznika głównego na podstawie którego obciąża spółdzielnię za wszystkich mieszkańców za energię, a spółdzielnia czy wspólnota rozlicza to na podstawie wskazań liczników mieszkaniowych. Przecież tu żaden pośrednik nie jest potrzebny.

  8. zmartwiony dodano 4 lata temu

    Uzupełnienie. Wodomierze w mieszkaniach, a nie w spółdzielni jak napisałem, powinny być własnością PWiK

  9. trzeba dzia lać solidarnie.... dodano 4 lata temu

    Skoro zapłaciliśmy za zużycie wody zgodnie z odczytami naszych wodomierzy – to NIKT NIKT nie może nas zmusić do zapłaty za niezużytą przez nas wodę. Może wreszcie Okniński podniesie swoje CZTERY LITERY i zajmie się interesem spółdzielców, a nie Spółdzielni i PWiK. Ja nie zamierzam płacić – a jak SM będzie mnie nękać to pójdę z tym do sądu – zrobię precedens.

  10. Irena dodano 4 lata temu

    Płacę co miesiąc 2 zł za legalizację każdego licznika. Mam ich 4. Rocznie daje to 96 zł. Kto, w takim razie kradnie moją wodę i moje pieniądze?

  11. z Os. Warszawska dodano 4 lata temu

    Ja też zapłaciłam czynsz pomniejszony o kwotę niedopłaty.
    Liczniki wymieniają u nas co 2-3 lata. Po co?
    Chyba tylko po to, żeby była okazja do ściągnięcia kolejnego haraczu. Przy ulicy Maczka 10 (koło bloku Budomatexu) ponad rok temu zgłoszony był wyciek wody z ziemi. Mimo zgłoszenia tego już tak dawno, do dzisiaj awaria nie została usunięta. Woda wypływa z coraz większą siłą. A potem za ubytki wody obciąża się lokatorów spółdzielni, bo tak najłatwiej.

  12. siedlczanka dodano 4 lata temu

    to może niech wszyscy mieszkańcy SSM nie zapłacą nej nadopłaty. I zobaczymy jak postąpi spółdzielnia. Bądźmy solidarni!!!!!

  13. gość dodano 4 lata temu

    Wiem od niektórych lokatorów, że panie sprzątaczki myją im schody na klatkach a biorą wodę i środki czystości z SSM, za forsę a inni płacą za ogólne zużycie wody!

    • olek dodano 4 lata temu

      Ja też myślałem że sprzątaczki biorą wodę nieopomiarowaną lecz dostałem wyjaśnienie że wszystkie punkty poboru wody w blokach są opomiarowane (pralnie też). Zgadzam się ze "zmartwionym" że wszystkie liczniki domowe powinny być własnością PWiK, a wtedy zbędny będzie licznik główny. Druga sprawa to tzw uchyb , czyli dopuszczalny błąd pomiaru wodomierza wynoszący aż 10%!! Trzecia sprawa to tzw kapanie, czyli kradzież wody metodą kropel. Z uzyskanych informacji wiem że niektórzy mieszkańcy na noc ustawiają wiadro pod kapiącym kranem i przez noc mają na rano wiadro nieopomiarowanej wody to samo dotyczy nieznacznie przeciekających spłuczek przy sedesach. Co z tym zrobić?

  14. mieszkanka dodano 3 lata temu

    ja mieszkam na ul.Podlaskiej 12 i także jestem zbulwersowana na nowe rozliczenia;tzn.platne od lokalu.Jaki mądrak to wymyślił glupstwo okropne,już poprzednie było lepsze zło i proszę o zmianę,bo samotne osoby mają po kieszeni mocno.mieszkanka

  15. Mariusz dodano 3 lata temu

    Witam Państwa, wprawdzie nie jestem mieszkańcem Siedlec, a Warszawy-Ursynów lecz mimo to pozwolę sobie podzielić się moją "bolączką" niestety z wątkiem tragicznym, ale cóż – życie.
    Od 12 lat mieszkam w lokalu niebędącym moją własnością, mamy go od gminy na umowę najmu, stąd nie należę do wspólnoty mieszkańców ani innych zrzeszeń (wątpię czy u Nas jakiekolwiek na osiedlu istnieją).
    W każdym razie przez pierwsze 8 lat mieszkałem w tym 3 pokojowym (ok 68m2) mieszkaniu z siostrą, matką i ojcem i wtedy regularnie dostawaliśmy zwroty z tytułu nadpłaty za zużycie wody. Kiedy 5 lat temu zmarła moja matka, a 2 lata później ojciec i tu przy okazji napomnę: żeby podpisać umowę najmu lokalu musieliśmy z siostrą wnieść kaucję 2500zł, a na pytanie, „co z kaucją moich rodziców?" Odpowiadali, że "nie mają takowej odnotowanej i chyba wtedy lokatorzy podczas zasiedlania natenczas nowego osiedla jej nie wnosili". To już było dla mnie bardzo szokujące, a z uwagi na to, że bardzo dobrze Nam z siostrą się tu mieszka skomentowałem to w dosadny sposób i wpłaciłem kwotę kaucji w całości i nie, dlatego, że akurat miałem nadmiar funduszy, lecz ponieważ gmina niestety odrzuciła Nasz wniosek z prośbą o możliwość spłaty kaucji w ratach..
    Wracając do sprawy wody: faktem było i jest, że liczba lokatorów zmniejszyła się o połowę i na logikę również zużycie wody i innych mediów w najmowanym mieszkaniu. Niestety i w tym wypadku się myliłem, bo w rzeczywistości od 3 lat dostajemy regularnie "rozliczenia indywidualne kosztów" bardzo jasno i przejrzyście sporządzone, a nawet drukowane w kolorze, na których mamy niedopłaty. W tym roku przeszli już samych siebie, bo za okres od 01.07.2013 Do 30.06.2014 Mamy z siostrą niedopłatę w wysokości 776,27 zł!!! Podczas, gdy mieszkając z rodzicami, którzy przygotowując regularnie posiłki i generalnie zajmując się domem (mnie więcej w domu nie ma niż jestem) zużywali kilkukrotnie większe ilości cieczy niż ja z siostrą.
    Biorąc pod uwagę Państwa wcześniejsze wypowiedzi zastanawiam się czy u Nas właśnie nie przyjęli zasady proporcjonalnego rozkładania niedopłaty wobec wodociągów miejskich równo na zsumowane metry kwadratowe wszystkich mieszkań. Nie mam pojęcia skąd się bierze taka samowolka i doprowadza mnie to do skrajnej frustracji. Faktem jest, że u Nas tak jak u niektórych przedmówców jest spora część mieszkańców, którzy korzystają z ulg dla rodzin wielodzietnych, bezrobotnych etc, którzy unikają płacenia jakichkolwiek rachunków co odbija się na pozostałych takich jak moja siostra i ja.

    Pozdrawiam wszystkich i życzę zwycięskich sporów o sprawiedliwość.

  16. Hania dodano 2 lata temu

    mieszkam w bloku i mamy wspólnotę mieszkaniową czynsz płacę regularnie a nawet z nawiąską , sąsiad zaatakował mnie , że jeżeli nie będę płacił za niego czynszu to komornik mi zlicytuje mieszkanie

  17. Nie interesuj sie dodano 2 lata temu

    Kpina. Lokator odpowiada za kogoś kto zamówił te wodomierze. Klient płaci za niekompetencji pracownika spółdzielni. Taki pracownik nie przepracował by u mnie 2 godzin. Wodomierz nie liczy małego strumienia. Panie prezesie pan się słyszy? A jak wyjechałem na cały rok do Chi cha cho to tez będę płacił? A może Sad wyliczy kto ma rację? Nie bójcie się Sądów!

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.