SPIN

Przez 4 lata bezczelnie oszukiwał swoich pracowników

Aneta Borkowska piątek, 23 sierpnia 2013, 18:37 Siedlce

Robert K., właściciel jednej z firm ochroniarskich w Siedlcach w ciągu 4 lat oszukał ok. 260 swoich pracowników. Mężczyzna nie opłacał za nich składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na łączną kwotę ok. 200 tys. zł.

– W czerwcu siedlecka prokuratura rejonowa skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Robertowi K., który od lutego 2008 r do czerwca 2012 r nie płacił do ZUS-u składek za swoich pracowników – wyjaśnia Krystyna Gołąbek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.  – Kwoty, które powinien odprowadzać wynosiły od kilkunastu złotych do kilku tysięcy złotych. Razem zaległość wynosi około 200 tysięcy złotych – dodaje.

Pracownicy latami nie mieli pojęcia, że są przez swojego pracodawcę oszukiwani, bo Robert K. potrącał im składki z pensji. Problem w tym, że nie odprowadzał ich już do Zakładu. Elwira Duczek, rzecznik prasowy oddziału ZUS w Siedlcach przyznaje, że to uśpiło czujność poszkodowanych. Oni myśleli, że wszystko jest w porządku a nie było.

Kontrola dokumentów

– Dlatego ważne jest, aby na bieżąco sprawdzać dokumenty. Pracodawca raz w roku musi przedstawić dokumenty o wysokości odprowadzonych składek, a na życzenie pracownika może  to robić co miesiąc – wyjaśnia. – Dodatkowo w naszej placówce można założyć sobie specjalny profil i o każdej porze sprawdzać czy pracodawca faktycznie opłaca za nas składki – dodaje.

Jak podkreśla rzeczniczka ZUS jakiekolwiek wątpliwości należy natychmiast zgłaszać a ZUS sprawdzi czy wszystko jest w porządku.

– Rocznie podobnych spraw w Siedlcach mamy około sześciu. Zazwyczaj są to płatnicy, którzy mieli trudną sytuację i wyrażają chęć porozumienia. Wtedy najczęściej podpisujemy umowę na układ ratalny – tłumaczy Duczek. – Jeśli jednak ktoś w ogóle nie widzi problemu, zawiadamiamy prokuraturę o popełnieniu przestępstwa – dodaje.

Pracownik jest chroniony

Tak było w przypadku Roberta K. i sprawa trafi do sądu. Właścicielowi firmy może grozić do 3 lat więzienia. Pociesza fakt, że niezależnie od tego czy uda się odzyskać należne pieniądze pracownicy oszustw mężczyzny nie odczują.

– Starając się o zasiłek, rentę czy emeryturę znaczenie mają składki należne, a nie faktyczne opłacone – tłumaczy rzeczniczka ZUS. – Nie oznacza to jednak, że można takie fakty bagatelizować, bo jest to istotne dla członków Otwartych Funduszy Emerytalnych. Jeżeli nie jest możliwe wyegzekwowanie składek na ubezpieczenia społeczne wówczas nie ma mowy o przelaniu pieniędzy na Fundusz co ma przełożenie na późniejsze świadczenie emerytalne – dodaje.

Powiadom o wpisie

Komentarze (1)

  1. Marcin dodano 4 lata temu

    Składki ZUS to jedno. Drugie to to że wielu ludziom nie płacił wynagrodzenia

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.