SPIN

Siedlecki samorząd łata budżetową dziurę

Beata Głozak niedziela, 25 sierpnia 2013, 13:59 Siedlce

Wpływy z podatku PIT, a dokładniej ich brak spędza sen z powiek władzom miasta. Jak przyznano podczas ostatniej konferencji prasowej, w kasie tyko z tego tytułu brakuje 18 mln zł, ale samorząd nie panikuje i czeka. I oszczędza. Nie wiadomo tylko jak.

– Trzeba pamiętać, że dochód bieżący, a tym jest podatek PIT powinien zabezpieczać to co jest wymagalnym wydatkiem bieżącym: oświatę, pomoc społeczną, kulturę, gospodarkę komunalną – mówi Kazimierz Paryła, skarbnik miasta. – Jeśli mamy do zapłacenia faktury musimy mieć źródło pokrycia, czyli dochody. Jeśli te od lutego są o 3 miliony w miesiącu niższe niż planowane to jest oczywiste, że 18 milionów braku musi mieć swoje konsekwencje. Same wynagrodzenia i ich obsługa to koszt 15 milionów miesięcznie.

Co miesiąc 3 miliony mniej

Jak tłumaczy Paryła, zgodnie z wyliczeniami ministra finansów dochód z podatku powinien oscylować w granicach 8 mln miesięcznie a faktycznie spływa go ok. 5 mln zł. Jednocześnie zapewnia, że po pierwszym półroczu w Siedlcach dochody bieżące są nadal wyższe niż bieżące wydatki, ale nadwyżka ta się zmniejsza i może zdarzyć się, że bilans końcowy będzie ujemny. Sytuacja jest trudna. Jak sobie z nią radzić?  Wyznaczyć priorytety.

– To oznacza, że najpierw opłaca się wynagrodzenia i pochodne od nich, a dopiero potem myśli o łataniu dziur w drogach – mówi wprost.

W siedleckim samorządzie jak dotąd nie było spektakularnego zaciskania pasa. Niewielką reformę przeszła oświata. Zmiany, zdaniem władz miejskich były na tyle bezbolesne, że obeszło się bez zamykania szkół i zwolnień co pozwoliło uniknąć dodatkowych kosztów.

– Zabiegi, które poczyniliśmy w tej dziedzinie pozwoliły nam na oszczędności w granicach 5 – 6 milionów – twierdzi skarbnik i dodaje, że miasto w ogóle oszczędza „na czym się da”.

Oszczędność „na czym się da”

Na czym konkretnie oprócz oświaty? Tego nie mówi. Wiadomo za to jakie rozwiązania mogą być brane pod uwagę. Najprostszymi jest przesuwanie terminu płatności za usługi udzielane przez miejskie spółki, ale i tego nikt nie potwierdza.

– Na razie jest sierpień, mamy wakacje, jeszcze nikt nic nie robi. Teraz przymierzamy się do ewentualnych, możliwych działań. Dzisiaj jest za wcześnie żebym mówił, że w październiku będę występował z wnioskami o przesunięcie terminów płatności – podkreśla Paryła.

Prezydent Siedlec Wojciech Kudelski o ewentualnych cięciach publicznie w ogóle mówić nie chce, bo obawia się reakcji siedlczan.

– Proszę od nas nie wymagać, że powiemy, że obetniemy tu czy tam. Przecież to ferment w całym mieście będzie. Tak nie można. Trzeba ludziom dać spokojnie żyć – twierdzi i liczy, że przynajmniej problem z PIT-em wkrótce sam się rozwiąże a planowane pieniądze pojawią się.

 

Powiadom o wpisie

26 komentarzy

  1. echo dodano 4 lata temu

    Takie pobożne władze to pewnie czekają na "cud" i nic nie robią.Brak kasy z podatku PIT powinien zmusić do myślenia i przygotowania planu oszczędności znim zrobi to komisarz rządowy.W obu przypadkach nie będzie się to podobało mieszkańcom naszego miasta.

  2. zmartwiony dodano 4 lata temu

    Ciekawe czy już uregulowano płatności wobec spółek miejskich które były odłożone w zeszłym roku. Ciekawi mnie kto traci na takich zabiegach odkładania płatności. Nie znam się na księgowości ale nie wiem czy tak można. Może ktoś mnie wyjaśni.

  3. ZMP dodano 4 lata temu

    "- To oznacza, że najpierw opłaca się wynagrodzenia i pochodne od nich, a dopiero potem myśli o łataniu dziur w drogach – mówi wprost."

    A może redukcja na etatach z nadania partyjnego i obniżenie wielotysięcznych premii? Niedawno czytaliśmy o Danucie Omelaniuk z USC – dla naszej władzy jej kabza jest ważniejsza niż drogi. Brakuje pieniędzy na podstawowe potrzeby, które opłaca się z dochodu z PIT, ale na rozpasanie "swoich ludzi" ZAWSZE się znajdzie publiczny pieniądz. Co z tego, że zrobią cięcia w szkołach, jak trzeba wypłacić nagrody urzędasom za to, że są w partii? A im zapłacić "trzeba", bo nikt inny na nie zagłosuje na swoich dobroczyńców czerpiących z kieszeni mieszkańców.

  4. Świadomy dodano 4 lata temu

    Proste ciąć na kulturze trzeba bo pochłania dużo kasy ,a korzyści ma niewielka grupa ludzi Orzełowscy Company za publiczne pieniądze. Czyli kosztowne hobby za które płacą wszyscy. A pieniądze i trwałe miejsca pracy tworzą prywatne inwestycje nie samorządowe czy państwowe. Po za tym biorą kasę na kulturę z moich podatków i podatkują mnie jeszcze raz cenami biletów. Jak chcą teatr to niech go robią za prywatne pieniądze jak w Warszawie ,a jak nie ma takich sponsorów to znaczy że Siedlce nie dorosły gospodarczo do takiej fanaberii.

  5. AA dodano 4 lata temu

    proszę nie dawać za przyklad Warszawy, bo tam mieszkańcy chcą odwołania Prezydenta. Czy Siedlczanie też tego mają chcieć?

    • Świadomy dodano 4 lata temu

      Czemu nie przydałoby się i tu ale w sumie po co to robić niedługo i tak wejdzie komisarz przy takim pikowaniu w dół. Przyjdzie zima i zabraknie na oświetlenie ulic bo noce długie że nie wspomnę o odśnieżaniu i dalej tylko w dół….

  6. siedlczanka dodano 4 lata temu

    Skoro jesteś taki "Świadomy", to szkoda, że nie zauważasz, ilu ludzi korzysta z ofert kulturalnych, i to bardzo często bez opłat, jak np. świetne koncerty przy fontannie organizowane przez MOK, że dzieci mają możliwość rozwoju w wielu kierunkach, a nie tylko włóczą się po ulicach. Najłatwiej na oświacie, kulturze, a potem jeszcze zdrowiu. Może lepiej przemyśleć temat, a nie tylko ciągle wytartymi ścieżkami…

    • Wyrzykowski dodano 4 lata temu

      Po pierwsze: dlaczego są dwa miejskie ośrodki kulturalne (CKiS i MOK)? Tak jak kiedyś w ZSRS były równorzędne organizacje o tym samym przeznaczeniu (KGB i NKWD, Sowinformbiuro i Tielegrafnoje Agientstwo Sowietskogo Sojuza) aby mnożyć etaty i wzbudzać niezdrową konkurencję między podmiotami. Siedlec w czasach złej sytuacji finansowej nie stać na to, poza tym niektóre wydarzenia kulturalne są tak kosztowne, że trudno w to uwierzyć.

      Po drugie: Istnieją z powodzeniem teatry prywatne, nawet w Siedlcach. Prywatny organizator wydaje własne pieniądze, a nie publiczne, przez co dba, aby jakość odpowiadała cenie i nie jest rozrzutny. Nawet mimo uprzywilejowanej konkurencji finansowanej z pieniędzy publicznych prywatne inicjatywy kulturalne radzą sobie świetnie, nierzadko lepiej niż publiczna konkurencja.

      Po trzecie: ja za swoje hobby płacę sam. Dlaczego mam płacić pod przymusem na czyjeś hobby (nie mówię, że MOK nie jest wartościowy, chodzi o ekonomiczną istotę problemu)? Nieprawdą jest, że ktoś korzysta z kultury "za darmo", gdyż wcześniej złożył się na to w podatkach, które mogłyby być przeznaczone właśnie np. na drogi. A pan skarbnik Paryła uważa, że happeningi kulturalne są ważniejsze niż drogi, to dlaczego na Dniach Siedlec na dziurawych drogach będą tylko kataryniarze a nie feta jak co roku?

  7. do świadomego dodano 4 lata temu

    jak zwykle bzdury , jak zwykle wyssane z palca prywatne przepychanki używanie nazwisk do podsycania nastrojów w każdym temacie..w mieście .Niedługo orzełowscy nie będą winni tylko ulewy ,gradobicia potpou ? Durne uwagi .nie w tym miejscu i nie te metody na leczenie problemów Jest ten wpis natomiast .Dowódem na leczenie własnych kompleksów "Świadomego" ? kompleksów na czyimś tle ,słabe to ,bardzo słabe bo dowodzi bardzo dużych braków w wiedzy merytorycznej na TEMAT i świadczy o niedowartościowaniu autora…i jest po prostu kłamstwem .Ale dobrze,że można już żądać od właścicieli portali nazwisk heyterów..będzie wesoło

  8. tylko... dodano 4 lata temu

    Tylko chyba Paryła wie jaka jest sytuacja finansów miasta. Od roku robią bokami. Kreatywna księgowość.Prezydent który zna się na wszystkim mówi iż nie ma sprawy. Jasne – wybory tuż, tuż…najważniejsze stołki. Tylko czy "gawiedź" to kupi???????

  9. bankier dodano 4 lata temu

    Jak to cudownie brać kredyty na czyjś rachunek… prawda panie skarbniku??? No bo jak to cięcia??? Jeszcze komuś z urzędników albo utrzymanków miasta się pogorszy… Stada świętych krów jak urzędnicy, nauczyciele czy pracownicy miejskich instytucji nie mają się czego obawiać. Jak zabraknie to się podniesie podatki, zwiększy cenę wody/ciepła/ścieków/biletów a ostatecznie weźmie kredyt na koszt pozostałych mieszkańców. Luz.

    • j.jola dodano 4 lata temu

      Od kiedy Prezydentem jest p. Kudelski żadne podatki lokalne nie zostały podniesione. Obecny prezydent nie raz podkreślał, że "napływu gotówki" do miejskiej kasy będzie szukał wszędzie indziej aniżeli w portfelach mieszkańców. I nie zanosi się, aby te podatki były podniesione w najbliższym czasie, więc nie grajmy populizmem.

      • bankier dodano 4 lata temu

        Osobiście doświadczyłem tego braku podwyżek – taki drobny niuans,że za mieszkanie z garażem płaciłem 4 lata temu 25 zł podatku a od 3 lat płacę 125 zł… o cenie wody i ciepła nie wspomnę – a to że ostatnie podwyżka ciepła poszła na "pożyczkę" do miasta, to też taki szczegół.

        • j.jola dodano 4 lata temu

          Podwyżki opłat za ciepło i wodę etc. podyktowane są cennikiem tych surowców na rynku. Wszędzie wprowadzone zostały ów podwyżki – od Zakopanego po Sopot. Cały kraj – pokaż mi miasto, gdzie w przeciągu kilku lat nie wzrosła opłata za te surowce?

          • bankier dodano 4 lata temu

            Woda jest ze studni czyli "za darmo" o jej cenie decyduje Rada Miasta. Ceny PEC też są taryfowane, czyli ustalane przez URE (pomijam fakt że węgiel też potaniał). Do tego PEC umoczył 50 MPLN w popsutych turbinach do wytwarzania energii elektrycznej. W ogóle sam pomysł wytwarzania ee z turbin gazowych przy koszcie wytworzenia niemal dwukrotnie wyższym niż z węgla stawia pod znakiem zapytania umiejętności menadżerskie zarządu PEC. Tobie jak brakuje pieniędzy to ograniczasz wydatki – miastu jak brakuje to zadłuża się na nasz rachunek.

      • Wyrzykowski dodano 4 lata temu

        Opłaty za wywóz nieczystości, wbrew zapewnieniom skarbnika, wzrosły w porównaniu do poprzednich, jest to tak naprawdę "podatek śmieciowy". Rada Miasta Siedlce niemal na każdym posiedzeniu zadłuża nasze miasto na wielkie kwoty – kwoty te wraz z odsetkami będzie musiało spłacić społeczeństwo. Społeczeństwo już płaci wolnym rozwojem miasta spowodowanym nagromadzeniem się już wcześniejszych odsetek – bo każdy kredyt to bomba z opóźnionym zapłonem. Społeczeństwo płaci cenę również w wyższych cenach towarów i usług, płaci ją również tracąc pracę i nie mogąc znaleźć pracy w Siedlcach. Jeśli to wszystko ma występować tylko dlatego, żeby potem można było powiedzieć "ja podatków nie podniosłem", to ja protestuję. Niemoralne jest zadłużanie społeczeństwa jednocześnie prowadząc rozrzutną politykę finansową, jednocześnie wyprzedając majątek miejski zamiast np. go wynajmować. To są konkrety, populizmem jest mówienie o kryzysie itp. w czasie gdy (w skali krajowej) Ruda Śląska w b. krótkim czasie spłaciła całe swoje zadłużenie (czym spowodowała połączenie sił PiS, PO i… RAŚ), a (w skali europejskiej) Węgry spłaciły swoje całe zadłużenie i pożegnały ze swojego kraju MFW.

        • j.jola dodano 4 lata temu

          Praca jest w Siedlcach. Nie zawsze taka, jaką sobie wymarzyliśmy, ale jest. Za przykład mam swoją córkę, która w Siedlcach pracę znalazła, z resztą nie najgorszą, po około 3 tygodniach poszukiwań. Pracy nie ma dla tych, którzy myślą, że od razu powinni zostać kierownikiem albo z samego początku mieć zarobki powyżej 2-3 tysięcy złotych. O wykształceniu nie wspominam, bo raz to ma znaczenie, a raz nie. Ja jestem zdania, że student po socjologii, filologii, politologii i innych "logiach" (choć nie wszystkich) jest już trochę przegrany na starcie.

          • Wyrzykowski dodano 4 lata temu

            Kwestię wzrostu obciążeń podatkowych w Siedlcach mamy więc załatwioną. Każdy może znaleźć pracę, kwestia stawki (4,60 za godzinę też zadowala). Jednostkowy przykład nie zrównoważy natomiast skali ciągłego wzrostu bezrobocia i emigracji za chlebem (coraz rzadziej do Warszawy, coraz częściej za granicę, ew. do ośrodków takich jak Stalowa Wola jako były pracownik jednego z większych siedleckich zakładów).

  10. Jasio dodano 4 lata temu

    Bardzo się cieszę, że wraz z rodziną uciekłem z Siedlec do gminy.

    • ?? dodano 4 lata temu

      A, że gmina żeruje na organizmie miasta to już temat na inny artykuł. Skoro tak dobrze w gminie to pracuj w tej gminie, a pracę w Siedlcach zostaw siedlczanom.

      • Wyrzykowski dodano 4 lata temu

        Idąc tym tokiem warszawianie mogliby powiedzieć "wracajcie do Siedlec, pracę zostawcie nam, warszawianom" – tylko co wtedy by zrobiło kilka tysięcy pracujących tam siedlczan?

        Kiedy skończą się możliwości wyprzedawania majątku miejskiego, to miasto wchłonie gminę i będzie wyprzedawało majątek dotychczasowej gminy, więc obawiam się, że ucieczka jest tymczasowa. Nie jestem przeciwnikiem samej idei łączenia miasta i gminy, ale jestem przeciwnikiem robienia tego z aktualną ekipą rządzącą stosującą tzw. "pijacką wyprzedaż".

  11. ws dodano 4 lata temu

    Dlaczego nikt nie zauważył dotychczas w komentarzach, że sytuacja taka spowodowana jest przez naganną politykę finansową państwa, przez niekompetencję i liczne błędy ministra Rostowskiego? Przez co roczne błędy w planowaniu budżetu państwa, przez przerzucanie zadań na samorządy, za które odpowiedzialne jest państwo i nie zagwarantowanie na te cele dodatkowych funduszy. Można dalej wyliczać. Większość samorządów w Polsce ma problemy, w x00 samorządach już dawno powinien być ten "ustawowy" kurator, bo zadłużenie zostało znacznie lub mniej znaczniej przekroczone. Zmieni się polityka finansowa państwa to i może samorządy zaczną wychodzić z chwilowych tarapatów. Tego nam i sobie życzę.

    • Wyrzykowski dodano 4 lata temu

      Ruda Śląska jakoś wyszła z zadłużenia. Zła polityka fiskalna państwa nie stanowi wymówki dla rozrzutności w samorządzie. Naprawdę, da się żyć bez wycieczek "kulturalnych" do Francji czy Brazylii.

  12. Janko Muzykant dodano 4 lata temu

    Za mało pieniążków z podatków dla miasta????? Bo zły gospodarz!!!!!
    Tak na marginesie, p. Kostek S. buduje i buduje w Siedlcach a podatki odprowadza w Warszawie dla Hanki. Wypada zapytać dlaczego? I dlaczego nasze władze nie potrafią wyegzekwować, odprowadzania podatku w naszym mieście? I w czym ta Hanka lepsza od naszego Wojtka?

  13. gość dodano 4 lata temu

    Uważam, że jest w magistracie za dużo urzędników!!! I do tego nie przygotowanych merytorycznie do pracy. Lobby rodzinne działa w urzędzie od lat.

  14. mozna w tej sytuacji..... dodano 4 lata temu

    Jak kasy było pod dostatkiem to sukcesy były dziełem PISowskiej władzy w Siedlcach. Jak jest dramat w miejskich finansach – oczywistsze wina Tuska i PO. Hipokryzja jak ośmiotysięczniki świata.

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.