SPIN

MKK kończy pierwszą rundę na pierwszym miejscu i bez porażki

Aneta Borkowska niedziela, 24 listopada 2013, 20:31 Sport

Dzisiaj koszykarki z MKK Siedlce na własnym parkiecie w ostatnim meczu pierwszej rundy po zaciętym meczu pokonały niełatwe rywalki – AZS Uniwersytet Warszawski 63:54 (15:8, 15:19, 21:10, 12:17). Siedlecki zespół po ośmiu kolejkach jest jedyną drużyną w swojej grupie nie doznała porażki. Z 16 punktami na koncie rundę rewanżową będą rozpoczynały jako faworytki.

Pierwsza kwarta rozpoczęła się od celnego rzutu rywalek. Na odpowiedź naszych zawodniczek trzeba było poczekać aż do czwartej minuty spotkania, w której za 2 trafiła Krzywoń i chwilę później poprawiła wynik drugim rzutem. Rywalki co prawda wyrównały, ale w połowie kwarty rzuty osobiste dla MKK wyprowadziły nasz zespół na prowadzenie. Celne rzuty Salskiej i Urbaniak oraz dobra obrona skutecznie uniemożliwiła rywalkom dogonienie MKK i pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 15:8.

Drugie 10 minut rozpoczęła Urbaniak od rzutu za 2. Tym razem prawie 2 minuty trzeba poczekać na odpowiedź AZS-u. Naszym zawodniczkom udało się co prawda wypracować 9 punktową przewagę, jednak w tej kwarcie w naszą obronę wkradło się lekkie rozluźnienie. Ten błąd bardzo szybko wykorzystały przeciwniczki, które były skuteczniejsze w walce o piłkę pod swoim i naszym koszem. Dodatkowo spora ilość fauli z naszej strony pozwoliła rywalkom odrabiać straty punkt po punkcie i na przerwę MKK schodził już tylko z 3 punktową przewagą.

Trzecią kwartę rozpoczęła Urbaniak od rzutu za 3. Potem osobiste i celne rzuty zespołu w połowie kwarty wyprowadziły MKK na prowadzenie 43:29. W tych 10-ciu minutach to nasza drużyna dostała skrzydeł i to u naszych zawodniczek widać było większą i skuteczniejszą walkę o każdą piłkę. Na koniec kilka celnych rzutów i piękna akcja Urbaniak i Kopczyk przypieczętowały naszą przewagę i przedostatnia kwarta zakończyła się wynikiem 51:37.

Ostatnie 10 minut to zryw w obu zespołach, jednak więcej punktów do puli na początku dołożyły rywalki. Na niecałe 3 minuty do końca spotkania po przewinieniu Salskiej i głupim błędzie przy osobistych przewaga MKK stopniała tylko do 7 punktów. Na szczęście od razu po dostaniu piłki Kopczyk trafia za trzy. Rywalki odpowiadają także „trójką”, jednak na niecała minutę przed końcem, co już nie jest w stanie zagrozić wygranej MKK. Kopczyk w ostatnich sekundach dokłada jeszcze 2 punkty i mecz kończy się wynikiem 63:54.

Punkty: Marta Urbaniak 23, Lidia Kopczyk 13 (7 zbiórek, 6 asyst), Magda Bibrzycka 8 (7 zbiórek), Katarzyna Salska 6 (7 zbiórek), Agata Chaliburda 6, Agnieszka Krzywoń 5 (7 zbiórek, 4 asysty), Elżbieta Mukosiej 2,

 

Powiadom o wpisie

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?