SPIN

Mazurkiewicz: „Brak porażki nie jest przypadkiem”

Aneta Borkowska poniedziałek, 25 listopada 2013, 11:38 Sport

Wczoraj w kobiecej I lidze koszykówki rozegrały się ostatnie mecze pierwszej rundy. Siedlecki zespół MKK Siedlce jest jedyną drużyną, która ten etap kończy bez żadnej porażki na swoim koncie. I to nie tylko w swojej grupie A, ale w całej lidze, gdyż wczoraj pierwszy mecz przegrały dziewczyny z Poznania (grupa B).

Po wczorajszym, trudnym meczu z AZS-em Uniwersytet Warszawski dziewczyny z MKK mają na koncie 16 punktów i do rundy rewanżowej przystąpią w roli faworytek.

Walka będzie zacięta

– Nasz wczorajszy rywal, do meczu z nami przegrał tylko jedno spotkanie i to pierwsze, inaugurujące sezon. Stało się to po dogrywce, więc nie przyjechał tu byle kto – mówi Arkadiusz Mazurkiewicz, II trener zespołu. – Pierwszą kwartę bardzo fajnie zagraliśmy w obronie, bo pozwoliliśmy przeciwniczkom rzucić tylko 8 punktów. Druga została załamana, dziewczyny poczuły się chyba zbyt pewnie, zrobiły się 3 punkty przewagi i mogło być nerwowo. Przy takich zespołach koncentracja musi być maksymalna i to w każdej minucie spotkania – dodaje.

Jak mówi trener w tym roku wiele zespołów ma apetyt na wyższą klasę rozgrywkową i patrząc po statystykach walka będzie zacięta, bo poziom jest bardzo wyrównany. MKK bez przegranej może przystępować do spotkań rewanżowych z większą pewnością siebie. Ale, jak podkreśla trener, mimo sukcesu trzeba „ostudzić głowy”, by do każdego kolejnego meczu podchodzić tak samo poważnie i z taką samą koncentracją.

– Nie ma przeciwników lepszych czy gorszych. Brak porażki mogę skomentować tylko tak: to nie jest przypadek. Chyba mogę uczciwie powiedzieć, że to świadczy o klasie zespołu. Dziewczyny fajnie się dogadują, jest chemia i to widać – tłumaczy Mazurkiewicz. – To cieszy nas, dziewczyny i oczywiście kibiców. I to chodzi – dodaje.

Nie ma czasu na odpoczynek

Niestety dziewczyny nie będą miały szansy na odpoczynek, gdyż już w środę czeka je wyjazdowy mecz pucharowy z drużyną ŁKS Łódź, a potem spotkanie ligowe w Gdyni.
– Wracamy w środę w nocy i w piątek już wyjeżdżamy na rewanż, który rozegramy w sobotę – tłumaczy trener. – Szykuje się więc maraton, ale cóż podjęliśmy takie wyzwanie i trzeba walczyć – dodaje.

Mazurkiewicz podsumowując grę swoich podopiecznych nie zapomina także o całym siedleckim sporcie, który jak mówi w tym sezonie szczególnie pozytywnie promuje nasze miasto.   – Koszykarze, siatkarze, rugbyści czy piłkarze. W tym roku naprawdę każda z tych drużyn to chluba dla miasta – wyjaśnia. – To ważne, bo dostajemy od miasta duże pieniądze na sport i jak widać nie przejadamy ich tylko uczciwie pracujemy na promocję. A na tym nam naprawdę mocno zależy – dodaje.

Powiadom o wpisie

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?