SPIN

„Królewna Śnieżka” to nie moja bajka

Beata Głozak niedziela, 16 lutego 2014, 20:26 Kultura

– To co jest wąskie ogranicza mnie, a ja lubię „zwymiotować ekspresją” w trakcie tworzenia spektaklu. To jest to co lubię, to jest taka moja hardcorowa impreza – powiedział Jakub Mędrzycki.

„Comy Zone”, czyli strefa komfortu to kolejna produkcja Centrum Kultury i Sztuki im. Andrzeja Meżeryckiego w reżyserii i choreografii Jakuba Mędrzyckiego. Spektakl będzie miał swoją premierę 2 marca. W sobotę z tej okazji zorganizowano próbę medialną i konferencję prasową. „Comfy…” składa się z dwóch aktów. Pierwszy, cięższy jest głównie do muzyki elektronicznej, drugiemu będzie towarzyszyła muzyka chóralna.

– „Strefa komfortu” to zagadnienie, które nie do końca się rozumie, a bardziej się doświadcza. To jest trochę walka tego co byśmy chcieli z tym co powinniśmy robić – powiedział podczas konferencji prasowej Mędrzycki. – Po raz pierwszy ze stwierdzeniem „comfy zone” spotkałem się w szkole w Rotterdamie. Tego zwrotu używa się tam określając robienie czegoś, czego byśmy sami po sobie się nie spodziewali – tłumaczył. Dodał, że wybrał ten temat, bo lubi tematy szerokie i wielowarstwowe.

– Jeśli coś jest wąskie to muszę się ograniczać, a ja lubię „zwymiotować ekspresją” w trakcie tworzenia spektaklu. To jest to co lubię, to jest taka moja hardcorowa impreza – podkreślił. – Czasami moja mama mówi: „zrób bajkę, „Królewnę Śnieżkę”, wszyscy przyjdą” a ja odpowiadam: „nie, mamo, to nie dla mnie”.

W spektaklu na scenie pojawią się: Karolina Mikołajczuk, Aleksandra Borkowska, Bartosz Barabasz, Sebastian Piotrowicz, Izabela Dąbrowska, Sylwia Bloch i Jakub Piotrowicz. Próby zaczęły się w sierpniu. W związku z nauką Kuby premiera „Comfy Zone” przesunęła się w czasie. Kiedy on był poza granicami kraju pieczę nad zespołem i przygotowaniami sprawowała Iwona Orzełowska. Jakub, tak jak przy tworzeniu „We are” za swoją pracę nie wziął wynagrodzenia. Zrezygnowała z niego też Orzełowska.

– Tak naprawdę jedynym powodem, dla którego robimy ten spektakl są nasze szalone ambicje i nasza satysfakcja – stwierdził młody choreograf. – Chciałbym żeby ci, którzy przyjdą na spektakl dali się ponieść temu co stanie się na scenie – dodał.

Powiadom o wpisie

12 komentarzy

  1. świetnie dodano 5 lat temu

    jeszcze niech pan Grzegorz Orzełowski zrezygnuje z wynagrodzenia w UM i będzie w ogóle rewelacja…

  2. Andrzej dodano 5 lat temu

    "Wymiotować ekspresją" rzygać się chce jak się cos takiego czyta.

  3. Sullivan dodano 5 lat temu

    Artysta oświadcza: "to zagadnienie, które nie do końca się rozumie, a bardziej się doświadcza. To jest trochę walka tego co byśmy chcieli z tym co powinniśmy robić", a dziennikarka powtarza. To z uwielbienia czy niezrozumienia tego bełkotu?

  4. jkfoo dodano 5 lat temu

    zgadzam się z przedmówcą, jeden wielki bełkot niedowartościowanego niby artysty z niby miasta.

  5. Świetnie -gratulacje dodano 5 lat temu

    Świetnie ,że są jeszcze w tym mieście jacyś ambitni młodzi ludzie co chcą robić coś nowego ,niestandardowego co nie jest pod publiczkę.Szkoda ,że muszą płacić za to swoją kieszenią a przede wszystkim żal ogarnia jak ci którzy nawet próby nie widzieli już zieją nienawiścią. Ale to wróży sukces Kuba ,bo ci heyterzy zawsze plują na wszystko co ponad przeciętne. Wybacz im bo słoma ich wsadziła w bagno i już nic więcej nie oczekują od życia .Nie stać ich nawet na wysiłek intelektualny ,żeby próbować coś poznać a potem wydawać opinie. Już opinie wydali -dwa tygodnie przed premiera ha ha -błazny po prostu .A dla Caro Dance Theater gratulacje za poszukiwanie własnych ścieżek rozwoju bez plagiatów i powielania pomysłów ..Trzymajcie się i Wspaniałych doznań z pracy w tańcu bo to najważniejsze

    • Sullivan dodano 5 lat temu

      Do "Świetnie -gratulacje":
      Napisałeś/aś: "Nie stać ich nawet na wysiłek intelektualny ,żeby próbować coś poznać a potem wydawać opinie", zwracam więc uwagę, że nie wydałem opinii o spektaklu, a tylko oceniłem, iż zacytowana wypowiedź nic nie komunikuje. I zapytałem, czy to bardziej wina jej autora, czy osoby go cytującej.

  6. Gratulacje Kuba i Caro Dance dodano 5 lat temu

    i super ,że coś własnego ,indywidualnego poszukujecie i prezentujecie -gratulacje i z pewnością musze to zobaczyć

  7. Rewelka dodano 5 lat temu

    Świetnie ,że są w Siedlcach jeszcze ludzie i grupy co chcą robić coś niestandardowego, coś nie pod publiczkę. Nie kłaniają się komercji -brawo Caro Dance Bo tylko.taka sztuka-nie komercyjna otwiera drogi rozwoju PRAWDZIWEJ TWÓRCZOŚCI !!! a nie papugowanie po innych i robienie tylko coś o "małżeńskich problemach"" itd.. Trzymam kciuki za nową premierę Caro i Kuby
    .A heyterami się nie przejmuj .To wróży sukces .Jeżeli już dwa tygodnie przed premiera próbują opluć, mimo że nic nie widzieli poza fotkami to znaczy ,że jest DOBRZE .

  8. do Rewelki dodano 5 lat temu

    Zgadzam się, dość już tej komercji w CKIS, same banalne przedstawienia ze stolicy do nas przywiezione, z marnymi występami nawet dobrych aktorów, bez fabuły, bez artyzmu – po prostu chałtura na całego, ale każą płacić po 100 złotych za bilet!!! A tu Kuba działa jak trzeba! brawo!

  9. co by nie gadać to gites dodano 5 lat temu

    gites że sa grupy co szukaja swoje wizerunku,bo coś innego się szykuje ale musi być niezłe bo już taka rozkmina ??

  10. I o to w tym chodzi... dodano 5 lat temu

    Taaa, na 10 komentarzy 7 pisanych przez członków CD.Jeszcze się nie odbył ten pokaz gimnastyczny w gaciach, a już peany , ze to " gites".Jeszcze nie pokończyli tych szkół zagranicznych, a już okrzykują się reżyserami i organizują konferencje prasowe." wymiotują" to napewno ci , którzy czytają w mediach te ciągłe ochy i achy.!

    • co by nie gadać to naprawdę gites dodano 5 lat temu

      DO i A oto w tym chodzi—To twój problem ,że samo czytanie i oglądanie zdjęć wystarcza ci do wydania opinii o spektaklu zamiast pójścia do teatru i obejrzenia . Wtedy się wydaje opinie. A nie z góry tylko przez wrogość i chyba zazdrość ???? jeszcze przed wydajesz opinie ? A członkowie CD pewnie widzieli próby i dlatego są podekscytowani . Disneya też ocenili na początku tak jak ty teraz Kubę Disneya jako rysownika oceniony więc..tak,że za brak kreatywności wyrzucono go z zajęć.. ha ,ha,ha i co ??największa firma Disneyland zarabia miliardy…Spotkał Disney pewnie na swojej drodze takiego buca-krytykanta jak ty ? trudno przeżyją pewnie bez ciebie na widowni ha.ha.ha .A ja się już nie mogę doczekać

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?