SPIN

Tancerze „Comfy Zone” o nowym spektaklu Kuby Mędrzyckiego

Beata Głozak niedziela, 23 lutego 2014, 20:36 Kultura

– Przesyt jednakowego tańca w Polsce powoduje, że według odbiorcy wszyscy robią to samo tylko w innej kolejności. Tutaj widz będzie miał okazję zobaczyć w końcu coś nowego – opowiadał o „Comfy Zone” Sebastian Piotrowicz.

W najbliższą niedzielę na deskach Centrum Kultury i Sztuki im. Andrzeja Meżeryckiego siedlecka publiczność będzie mogła obejrzeć kolejny spektakl w reżyserii i choreografii Jakuba Mędrzyckiego. Jak mówią aktorzy „Comfy Zone”, sztuka ma zaskoczyć widza i zmusić go do własnej interpretacji.

– „Comy Zone” ruchowo wykracza poza normy tego, co tańczy się w Polsce – mówi Sebastian Piotrowicz o nowym spektaklu Jakuba Mędrzyckiego, którego premiera odbędzie się 2 marca.  – Teatry tego typu jak siedlecki teatr tańca zazwyczaj tworzą spektakle przyjemne dla widza i łatwe w odbiorze, a ten spektakl wykracza poza strefę łatwego odbioru, zmusza widza do przygotowania się na niego – dodaje.

„Comfy Zone”, czyli w dosłownym tłumaczeniu „Strefa Komfortu” to drugi po „We are” spektakl Jakuba Mędrzyckiego, tancerza, wychowanka Iwony Orzełowskiej i Caro Dance. W dwuaktowej sztuce na scenie pojawią się: Karolina Mikołajczuk, Aleksandra Borkowska, Bartosz Barabasz, Sebastian Piotrowicz, Izabela Dąbrowska, Sylwia Bloch i Jakub Piotrowicz.

– Przesyt jednakowego tańca w Polsce powoduje, że według odbiorcy wszyscy robią to samo tylko w innej kolejności. Tutaj widz będzie miał okazję zobaczyć w końcu coś nowego – opowiadał o „CZ” Piotrowicz. – Decydując się na udział w tym projekcie  musieliśmy, jako tancerze przełamać strefę swojego tanecznego komfortu. Mamy swoje ulubione ruchy, jesteśmy w nich dobrzy, a od nas ten spektakl wymaga tego, żebyśmy  spróbowali czegoś nowego.

– Choreografia w tym spektaklu jest bardziej skierowana do duszy niż do oka – powiedział Bartosz Barabasz. – Wydaje mi się, że będziemy mieć tutaj do czynienia z tym co jest charakterystyczne dla sztuki współczesnej: zmuszeniem widza do własnej interpretacji tego co dzieje się na scenie – Iwona Orzełowska. – Spektakl zmusi widza do własnej interpretacji, odczytania wszystkiego we własny sposób i uważam, że to jest najcenniejsze. Widz jest na tyle inteligentny, że potrafi czytać i interpretować – dodała.

Powiadom o wpisie

Komentarze (1)

  1. SPEKTAKL SUPER ! dodano 5 lat temu

    BARDZO WYRAFINOWANY I WYMAGAJĄCY ALE PIĘKNY pop prostu piękny 🙂 Gratulacje 🙂

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?