SPIN

Jeśli się nie dogadają, będzie strajk generalny

Aneta Borkowska czwartek, 15 maja 2014, 10:21 Aktualnie, Siedlce

W Polimex Mostostal trwa właśnie strajk ostrzegawczy. Na dziedzińcu budynku zebrali się pracownicy, którzy w ten sposób protestują wobec toczących się od miesięcy nieudanych rozmów pomiędzy związkami zawodowymi, a zarządem.

Pracownicy jak mówią mają już dość prób utworzenia układu zbiorowego, obniżki pensji oraz niewypłacania premii.
– Do tej pory 4 punkty są niespełnione, a od około 2 lat zarobki są coraz niższe – mówi Sławomir Szczepanik, przewodniczący NSSZ Solidarność Polimex-Mostostal. – Zmieniają się osoby na górze, już jest piąty prezes, każdy przychodzi i zmienia swoich wysokopłatnych pracowników, a koszty ponoszą ci na dole – dodaje.

Zawiązki z zarządem nie mogą dogadać się głównie do dwóch punków: nie wypłaconych do końca premii oraz bierności podczas rozmów na temat układu zbiorowego.
– Spotkań w tej sprawie było już chyba 16 – tłumaczy Andrzej Hojna, wiceprzewodniczący NSSZ Solidarność Polimex-Mostostal. – Zarząd w ogóle nie myśli o pracownikach szeregowych, mamy wrażenie że chcą aby ludzie sami się zwalniali. Bo nie raz odbieraliśmy takie wrażenie, że jak coś się komuś nie podoba to może odejść – dodaje.

mostostal strajk 2W przeciągu 2 lat z 11-12 tysięcy ludzi, pracuje niecałe 5 tysięcy. W Siedlcach na dzień dzisiejszy około 1500, a jeszcze 2 lata temu nawet 3 tysiące. Jak mówi Albert Milatti, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego „Budowlani” obecnie praca i zlecenia są, ale przez blokowanie przez górę nie mogą się rozwijać tak jakby chcieli.
– Jest obecnie zapotrzebowanie na 50 spawaczy, a proszę zobaczyć, że nie tak dawno tyle ludzi zostało zwolnionych. Gdyby ktoś na górze nas uwolnił jako Siedlce to byśmy sobie świetnie poradzili – dodaje.

Byli cierpliwi, ale jak mówią kiedyś ta cierpliwość się kończy. Dzisiejszy strajk poparły także oddziały w innych miastach. Napisali list do właścicieli i kolejnym ruchem będzie pikieta w Warszawie (30 maja), która ma pokazać, że pracownikom zależy na spółce, bo dzięki niej mają pracę.
– My nie żądamy kokosów, ale nam zależy, aby ta firma funkcjonowała. Chcemy aby zarząd zrozumiał, że nie może działać przeciwko pracownikom, bo sam się nie wyżywi, sam zysków nie wygeneruje – dodaje Hojna. – 20 maja ma się odbyć kolejne spotkanie, już trzeci raz z mediatorem.  Jeśli się nie dogadamy to od 1 lipca rozpoczynamy strajk generalny, czyli zatrzymujemy pracę – dodaje.

Powiadom o wpisie

13 komentarzy

  1. siedlczanin dodano 4 lata temu

    a Aleksandr J tez starakuje?

    • y. dodano 4 lata temu

      na koniach jeździ i uzupełnia zdjęcia na fejsbuku

  2. Łukasz dodano 4 lata temu

    Polimex jest już trupem. Trzeba to sobie uświadomić. Jest to przykre, ale taka jest prawda. Strajk generalny nie pomoże, a tylko będzie przysłowiowym gwoździem do trumny.
    Upadek Polimexu będzie oznaczał dla Siedlec totalną klęskę w budżecie miasta, co odbije się na upadłości wielu przedsiębiorców. Smutne… 🙁

  3. Karol dodano 4 lata temu

    🙁

  4. Cinkciarz dodano 4 lata temu

    W podobnej sytuacji jak Mostostal miasto już niestety jest. Hieny wiedzą, że miasto śmierdzi finansowym trupem, więc stoją blisko, ale do przetargów nie przystępują?
    Pomysłem miasta na rozwiązanie zapaści finansowej jest oddanie Siedlec do LOMBARDU, lub jak wolą bardziej wierzący do LICHWIARZA.
    Zabieg jest dość prosty, sprzedamy nieruchomości sami sobie. W związku z tym, że nikt ich nie chce kupić, to opylimy je lichwiarzowi, który w zastaw da nam trochę kasy (nie za dużo, by nam się w tyłkach nie poprzewracało), a za jakiś czas (tzn. jak już Ci co dziś tak ochoczo zadłużają wezmą wyślą swoje dzieci za granicę i już wezmą pomrą) nasze wnuki będą musiały te nieruchomości uwolnić z zastawu… Oczywiście za mega zwielokrotnioną stawkę. Sęk w tym, że jest to znowu zaklinanie rzeczywistości. Bo jak teraz zastawimy nieruchomości (kiedy rynek wie, że miasto "zdycha") za garść srebrników, to dostaniemy w tyłek kiedy przyjdzie je wykupować po czasie z odsetkami jakie mógł sobie wymyślić tylko Pan Amber Gold.
    Słysząc o takich pomysłach, mam wrażenie, że już niewiele brakuje, żeby prezydent poszedł po kredyt chwilówkę…

  5. bankier dodano 4 lata temu

    "(…)Bo nie raz odbieraliśmy takie wrażenie, że jak coś się komuś nie podoba to może odejść – dodaje.(…)" – czyli jednak się podoba skoro mało kto odchodzi – a z ZZ pewnie nawet nikt? A tak konkretnie to o co chodzi? Firma nie przestrzega kodeksu pracy? Jak można domagać się od firmy, która ledwo dyszy extra przywilejów i kasy (tak zrozumiałem) – i to pod hasłami "obrony firmy"???? Nie łapię…

    • y. dodano 4 lata temu

      Fakt, z układem zbiorowym może i przeginają, bo się przyzwyczaili do socjalistycznego dobra, ale jeśli chodzi o podstawowe wypłaty, od dłuższego czasu są poniżające. Spawacze pracujący po 1500 zł? Kpina.

      • Chciał bym być dodano 4 lata temu

        spawaczem nie pracującym za 1200zł.

    • Realista dodano 4 lata temu

      Związki zawodowe rozłożyły już nie jedną firmę, i to nie byle jakie – Stocznię Gdańską, FSO. Nie wpuściły poważnych inwestorów do wielu firm, które również padły, albo przez ZZ straciły szansę na rozwój. Dobrze doją z górnictwa, z KGHM i innych…. Oczywiście w "obronie firmy i interesów pracowniczych". Tylko dla mnie osobiście żądanie przywilejów z układów zbiorowych od upadającej firmy to strzał w kolano, albo gwóźdź do trumny (jak kto woli).

      • Człowiek pracy dodano 4 lata temu

        Gdyby nie te przywileje wiele osób w tej firmie pracujących powyżej pięciu lat nie osiągnęło by minimalnej krajowej panie realny

  6. obserwator II. dodano 4 lata temu

    w chwili połączenia Mostostalu z Polimexem to ten drugi już był bankrutem i tylko dzięki zasiedziałości dygnitarzy czyli różnych kombinatorów na górze doszło do tego co dzisiaj mamy.Rada jest jedna-rozgonić to całe dziadostwo złożone z prezesów i kombinatorów,którzy sobie wypłacają odprawy a robole do ziemi i możecie sobie gadać ile chcecie,przyjdzie następny i zrobi to samo.Cóż panowie związkowcy pamiętam jak walczyliście o kapitalizm,obalając komunizm,którego tak naprawdę w Polsce nie było.Co macie dzisiaj,odpowiedzcie sobie sami,a jeszcze jedno zrobić nic nie zrobicie ponieważ nie jesteście chyba właścicielem.

  7. ;) dodano 4 lata temu

    Jak padnie Mostostal to gwóźdź do trumny siedleckiego przemysłu a plotka głosi że Stadler tez coś kombinuje z wyprowdzeniem stad produkcji 😉

  8. cekaies dodano 4 lata temu

    Ale za to mamy bogaty repertuar teatralny. Niesiedleccy artyści chętnie do nas przyjeżdżają, wysysają siedlecką kasę z biletów, którą wydają w Warszawie. Gratuluję! Biznes po siedlecku (pomijam na razie kto steruje obrywami i do kogo tragiają fanty, przyjdzie czas na kontrole to się samo wyda).

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.