SPIN

Ingres nowego biskupa siedleckiego

redakcja sobota, 24 maja 2014, 11:22 Siedlce

ingres 1

Dotychczasowy biskup pomocniczy diecezji kieleckiej Kazimierz Gurda oficjalnie objął siedlecką diecezję. Przed kościołem katedralnym zebrali się wierni, którzy chcą wziąć udział w tej uroczystości.

Ingres, czyli uroczyste wejście nowego biskupa do katedry rozpoczęła procesja. Przy wejściu do kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia NMP Kazimierza Gurdę powitał proboszcz parafii ks. Eugeniusz Filipiuk. Mszę św. rozpoczął abp Celestino Migliore, a słowa powitania wygłosił bp Piotr Sawczuk, dotychczasowy administrator apostolski diecezji siedleckiej.

Bullę papieża Franciszka mianującą bp. Gurdę nowym biskupem siedleckim odczytał nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore.  Po przekazaniu pastorału – symbolu władzy pasterskiej – przedstawiciele duchowieństwa, instytutów życia konsekrowanego i wiernych świeckich złożyli nowemu biskupowi homagium, czyli akt czci, szacunku i chrześcijańskiego posłuszeństwa.

– W obecności Maryi rozpoczynam moją biskupią posługę w Kościele siedleckim i Jej opiece ten Kościół zawierzam. Matka Boża wybrała sobie w naszym siedleckim Kościele wiele miejsc na swą szczególną obecność i rozdawnictwo łask. Są to sanktuaria Jej poświęcone, z których najbardziej znane to Kodeń i Leśna Podlaska – powiedział na wstępie swojej homilii nowy biskup.

Siedlecki Kościół zawierzony Maryi

To właśnie postawa Maryi wobec Boga powinna być, zdaniem Gurdy przykładem dla naszego działania, tak w życiu prywatnym, jak i kościelnym. W drugiej części dzisiejszego kazania bp Kazimierz Gurda podjął temat rodziny, a także roli jaką odgrywa w nim maryjna uległość i miłość wobec Boga. Gurda podkreślił wagę tradycyjnych, chrześcijańskich wartości przekazywanych dzieciom.

– Bardzo pragnę, by duchowością maryjną były przepełnione rodziny naszej diecezji. Niech macierzyństwo i ojcostwo w dalszym ciągu będą pierwszym i najważniejszym powołaniem małżonków. By potrafili docenić wartość chrześcijańskiego wychowania, by byli przekonani o jego niezaprzeczalnej wartości, bo nie ulegli pokusie pozostawienia swych ochrzczonych dzieci na zagubienie się w labiryncie współczesnych ideologii, które odrzuciły prawdę o człowieku – mówił biskup. – Przekaz wiary w Jezusa w sposób najbardziej wiarygodny może być dokonany tylko w rodzinie, przede wszystkim przez ojca i przez matkę. Maryjny klimat życia rodzinnego tworzony w oparciu o Jej miłość i dobroć pozwoli naszym rodzinom przetrwać wszystkie trudności i obronić ewangeliczny model rodziny od zniszczenia.

Kim jest nowy biskup

Biskup Kazimierz Gurda urodził się 20 sierpnia 1953 r. w Książnicach Wielkich. Święcenia prezbiteratu przyjął 11 czerwca 1978 r. w kościele w Kazimierzy Małej. Po nich był m.in. wikariuszem w parafii pw. św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Pińczowie. W 1981 r. został skierowany na studia doktoranckie przy Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie.

We wrześniu 1989 r. został mianowany wykładowcą m.in. łaciny w Wyższym Seminarium Duchownym w Kielcach. W 1996 r. został proboszczem nowo utworzonej parafii pw. św. Józefa w Zagnańsku. W czerwcu 1998 r. został rektorem kieleckiego seminarium.

18 grudnia 2004 r. papież Jan Paweł II mianował Gurdę biskupem pomocniczym diecezji kieleckiej. Sakrę biskupią przyjął 5 lutego 2005 r. Przez ponad 9 lat pełnienia tej funkcji bp Kazimierz Gurda był m. in. wikariuszem generalnym, członkiem Rady Kapłańskiej, Rady Duszpasterskiej, cenzorem pism i przewodniczącym diecezjalnej Rady Ekumenicznej.

W ramach Konferencji Episkopatu Polski pełni funkcję przewodniczącego Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. 16 kwietnia tego roku został mianowany przez papieża Franciszka biskupem siedleckim.

info: Konferencja episkopatu Polski/opr. bg

Treść homilii

Dzisiejszy sobotni dzień poświęcony jest w liturgii wspomnieniu Matki Bożej Wspomożycielki Wiary. Liturgia przywołuje jej bliskość, jej opiekę dla wszystkich wiernych, dla tych którzy stanowią wspólnotę Kościoła.

W obecności Maryi rozpoczynam moją biskupią posługę w Kościele siedleckim i Jej opiece ten Kościół zawierzam. Matka Boża wybrała sobie w naszym siedleckim Kościele, wiele miejsce na swą szczególną obecność i rozdawnictwo łask. Są to sanktuaria Jej poświęcone, z których najbardziej znane to Kodeń i Leśna Podlaska.

Obecność Maryi we wspólnocie Kościoła jest zawsze bardzo potrzebna, bo związana jest z obecnością Jej syna, naszego Pana i Boga Jezusa Chrystusa. Ona zawsze przy Jezusie jest i jest obecna w jego Kościele. Jezus, Boży Syn stał się człowiekiem i wszedł w nasze ludzkie życie dzięki Jej „fiat” (akt zgody – od red.) jak mówi odczytana Ewangelia, a święty Paweł bardzo precyzyjnie w liście do Efezjan ukazuje to, co zostało dokonane przez Jezusa dla naszego zbawienia. To w Jezusie, z Maryi narodzonym zostaliśmy wybrani, abyśmy byli święci i nieskalani przez obliczem Ojca Niebieskiego. To dzięki Jezusowi dostąpiliśmy łaski bycia umiłowanymi dziećmi Boga i rzeczywiście nimi jesteśmy. Dzięki Jezusowi została przed nami otwarta nowa, niczym przez nas niezasłużona przestrzeń bycia z Ojcem Niebieskim w duchowej bliskości i jedności. Co więcej, to dzięki Jezusowi został pokazany cel naszego życia, który święty Paweł określił w następujących słowach: My, którzy złożyliśmy naszą nadzieję w Jezusie istniejemy ku chwale majestatu Boga.

To maryjne „fiat” otwarło przed człowiekiem i przed całym światem nowa perspektywę. To jej „fiat” jest również słowem podanym przez Nią Kościołowi. Każdemu Kościołowi. A również tym, którzy w Jezusa wierzą. Tylko dzięki przyjęciu tego słowa Kościół wchodzi w ślady, które zostawiła Maryja. Ślady prowadzące do Jezusa. To Jej „fiat”, które jest wyrazem chęci  wypełnienia woli Boga i wierności Bogu staje się wzorem dla wszystkich, którzy otwarli swoje serce na łaskę wiary. I wiemy, że nikt nie jest zdolny do wypełnienia woli Boga bez wypowiedzenia własnego „fiat”. Żadna wspólnota kościelna, większa czy mniejsza, parafia, kościół diecezjalny nie wypełni pomyślnie swego zadania, jeśli nie będzie chciała wypełnić woli Boga i nie będzie jej pełnić tak jak czyniła to Maryja. Czyli w całkowitym zaufaniu Bogu i Jego słowom.

Chciałbym, drodzy diecezjanie trwać razem z Wami w tej niezłomnej wierze Maryi, w Jej zaufaniu do słowa pochodzącego od Boga. Trwać zawsze. Zarówno w czasach, gdy wyznawanie wiary przychodzi łatwo i nic nie kosztuje, jak i w czasach gdy przyznawanie się do Jezusa jako swojego Pana i mistrza powoduje cierpienie duchowe czy fizyczne.

Historia naszego siedleckiego Kościoła jest nasycona wieloma świadectwami wierności Jezusowi i trwania zawsze przy Jezusie na wzór Maryi. Wielu jest w tym Kościele męczenników za wiarę. Należą do nich oczywiście męczennicy z Pratulina: błogosławiony Wincenty i jego dwunastu towarzyszy, którzy za wierność Jezusowi oddali swoje życie. I zapewne z tego ducha przed 30 laty wyrośli obrońcy krzyża w Miętnem. Kościół siedlecki w tej chwalebnej tradycji naznaczonej wierności Bogu trwa.

Dzisiaj stanięcie po stronie Boga, po stronie prawdy wiąże się czasem ze społecznym odrzuceniem czy ośmieszeniem w swym środowisku. Tak bardzo potrzebna jest wobec tego dzisiaj ta maryjna postawa zawarta w słowie „fiat”, by wbrew wszystkim trudnościom zaufać Bogu. Liczę na to, że ta maryjna postawa gotowości pełnienia woli Boga w tym życiu będzie charakteryzować prezbiterium Kościoła siedleckiego, wszystkie osoby życia konsekrowanego, osoby należące do wspólnot i ruchów kościelnych jak również nasze rodziny.

Jak odpowiednia jest droga maryjnego zawierzenia dla księży, osób konsekrowanych, osób należących do wspólnot kościelnych i dla rodzin pokazuje nam sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński i święty Jan Paweł II. (…)

Pragnę z całym prezbiterium Kościoła siedleckiego z kapłanami, chorymi, cierpiącymi, z kapłanami ciężko pracującymi na różnych odcinkach diecezjalnej posługi pełnić pasterską posługę. Nie zapominam o tych, którzy jako diakoni czy alumni przygotowują się do kapłaństwa. Ich miłowanie kapłaństwa jednoczy nas i uodparnia nas na ciągłe napaści i zakusy wrogich sił.

W naszym posługiwaniu stawiajmy na pierwszym miejscu Boga, bo tylko wtedy kiedy służy się Bogu służy się jednocześnie człowiekowi. Tylko służąc Bogu jako biskup, prezbiter i diakon jestem zdolny budować jedność wspólnoty, do której należę.  A tą wspólnotą jest kościół diecezjalny. Obyśmy potrafili podołać zadaniom, które dzisiaj przed nami stawia. Pragnąłbym, aby ruchy, stowarzyszenia i kluby modlitewne naśladowały Maryję w Jej wierności wspólnocie apostołów i uczniów.

Maryja po wniebowstąpieniu Jezusa trwała razem z apostołami, uczniami w modlitwie w wieczerniku w oczekiwaniu na Ducha Świętego. Przyjęła Go wraz z całą pierwszą wspólnotą Kościoła. Duch Święty został dany Kościołowi, aby prowadzić Go do coraz głębszego poznania Jezusa Chrystusa, do coraz lepszego zrozumienia Bożego słowa zapisanego w Starym i Nowym Testamencie i aby tworzył z uczniów wspólnotę.

Niechaj ruchy, stowarzyszenia i kluby modlitewne powstałe z aspiracji tegoż Ducha, skupiające dzieci, młodzież i starszych odkrywają wielką wartość życia w bliskości z Jezusem i w jedności ze wspólnotą Kościoła. Niech będą zaczynem nowej ewangelizacji. Niech będą zaczynem duchowej świeżości i prawdziwej odnowy Kościoła.

Bardzo pragnę, by duchowością maryjną były przepełnione rodziny naszej diecezji. By miłość i wierność Bogu na wzór Maryi i świętego Józefa przepełniały serca żon i mężów, matek i ojców. Niech macierzyństwo i ojcostwo w dalszym ciągu będą pierwszym i najważniejszym powołaniem małżonków, aby troska Maryi i Józefa o Jezusa mieszkającego z nimi w nazaretańskim domu uwrażliwiała naszych rodziców, ojców i matki na wychowanie swoich dzieci. By potrafili docenić wartość chrześcijańskiego wychowania, by byli przekonani o jego niezaprzeczalnej wartości, bo nie ulegli pokusie pozostawienia swych ochrzczonych dzieci na zagubienie się w labiryncie współczesnych ideologii, które odrzuciły prawdę o człowieku.

Przekaz wiary w Jezusa, miłość do wspólnoty Kościoła w sposób najbardziej wiarygodny może być dokonany tylko w rodzinie, przede wszystkim przez ojca i przez matkę. Maryjny klimat życia rodzinnego tworzony w oparciu o Jej miłość i dobroć pozwoli naszym rodzinom przetrwać wszystkie trudności i obronić ewangeliczny model rodziny od zniszczenia.

Drodzy siostry i bracia, Maryja dla nas, wierzących w Jezusa jest nie tylko niezastąpionym wzorem w naszych relacjach do Boga i w relacjach w naszych wspólnotach, ale także naszą wspomożycielką. Oczekujemy Jej wspomożenia, oczekujemy Jej pomocy, nie jesteśmy samowystarczalni, zdajemy sobie sprawę, że dzięki Jej wstawiennictwu nasz związek z Jezusem staje się coraz mocniejszy, a przez to nasze życie zachowuje sens. Dzięki tej jedności z Jezusem wypełnimy wszyscy ten cel naszego życia, o którym mówił nam święty Paweł, że istniejemy, że żyjemy na chwałę Boga Ojca. Maria żyła nie na własną chwałę, Ona żyła na chwałę Boga, święci żyli i żyją na chwałę Boga. Wspomniany na początku tego rozważania sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński i święty Jan Paweł II zawierzyli swoje życie Maryi i Jej się oddali, oni żyli Jej drogą, pozwolili Jej się prowadzić, na Jej wzór trwali w jedności z Jezusem, stali się dzięki temu wspaniałymi ludźmi, mieli odwagę iść tą samą drogą.

Maryjo – wspomożycielko wiernych, Tobie i Twojej trosce zawieram dzisiaj siebie, moje posługiwanie i siedlecki kościół, wszystkich którzy do niego należą, wszystkich kapłanów, kleryków, osoby życia konsekrowanego, osoby starsze i chore, rodziców, dzieci i młodzież, Tobie zawierzam naszą przyszłość, w Tobie pokładam nadzieję i jestem pewny, że Twojej opieki i Twojego wstawiennictwa się nie zawiedziemy. Amen.

Powiadom o wpisie

8 komentarzy

  1. Oko dodano 4 lata temu

    Po chrześcijańsku na moje wyczucie powinien Kiernikowski pasterz odchodzący ,wprowadzić w owczarnie swego następce ale to jest wszystko ściema.

  2. Oko dodano 4 lata temu

    Trochę mię zastanawia dlaczego z tego dużego stada baranów nie można wybrać jednego mocnego mądrego ,tylko trzeba posiłki brać od scyzoryków czy te owczarnie są tak skłócone i nie wierzą nikomu. amen

  3. gość dodano 4 lata temu

    Biskup Kiernikowski ma bardziej przyjemne zajęcia i rozrywki!

  4. katolik dodano 4 lata temu

    Odchodzący biskup powinien wprowadzić nowego biskupa,razem przeżywać z nim dzień ingresu, a Z.Kierniowski gdzie był….

  5. inka dodano 3 lata temu

    Ja widzę, że ten nowy biskup zapomniał o Jezusie, a wciąż opowiada o Maryji. Czy Maryja już jest legalną boginią, czy jeszcze nie?

  6. Radek dodano 3 lata temu

    Ehhh…odszedł jeden i….a, a przyszedł…i po co ta cała szopka? Ciekawe jakim samochodem będzie swoje święte dupsko woził i czy też taki na kasę i układziki z WK będzie chętny. Nie rozumiem tylko, co facet – który oficjalnie nie ma i nie może mieć dzieci – może wiedzieć na temat wychowania, a temat jak żyć w rodzinie, jak rozwiązywać małżeńskie kłopoty. Już samo jego przemówienie daje do myślenia i pokazuje jak będzie wyglądała jego posługa.
    Mówi ciągle o tym samym używając różnych słów… no ale "mądrze" mówi…Jak czytałem "homilię", to jeszcze bardziej się utwierdziłem w tym, że moja rodzina będzie szczęśliwa i normalna, jeśli nadal pozostaniemy z dala od KK.
    Pragnę/marzy mi się dla moich dzieci świeckie przedszkole, świecka szkoła, świecka Polska. Ale niestety nie w tym kraju.

  7. Kamil dodano 3 lata temu

    Do "Radek": Nikt Ci nie każe wierzyć. Do niczego Ciebie nie zmusza. Jesteś wolny. Możesz nawet zmienić kraj, ale nie próbuj zmieniać ludzi, bo nie wszyscy podzielają Twoją opinię i poglądy.

  8. Oko dodano 3 lata temu

    Drogi KAMILKU nikt by się do was nie wtrącał to wasza broszka ,pod warunkiem że nie będziecie nas okradać a wy to robicie zręcznie i jeszcze mówicie o sprawiedliwości,to jest fałsz i plucie w oczy ludziom. amen

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.