SPIN

Zagrożenie jest, ale nie panikujmy

Aneta Borkowska czwartek, 7 sierpnia 2014, 13:34 Siedlce

Powodów do paniki nie ma, ale przez najbliższe trzy miesiące musimy pilnować swoich domowych pupili i bardzo uważać na obce zwierzęta. W Siedlcach stwierdzono jeden przypadek wścieklizny i wyznaczono 5 kilometrowy obszar zagrożenia.

– W miniony poniedziałek w mieście na rogu ulic 3-Maja i Kilińskiego stwierdzono przypadek wścieklizny u nietoperza – mówi Izabela Floryszczyk, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Siedlcach. – Zgodnie z ustawą o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych jeżeli jest stwierdzony chociaż jedne przypadek wścieklizny to wyznacza się obszar ogniska choroby, a w tym przypadku jest to miejsce w którym znaleziono zwierzę i zakreśla się 5 kilometrowy promień jako obszar zagrożony – dodaje.

Nie głaskać i nie bawić się

Ten jeden przypadek nie oznacza, że w mieście jest realne zagrożenie wścieklizną, ale sprawy nie wolno bagatelizować. Jak mówi Andrzej Grzywacz, kierownik Biura Bezpieczeństwa i Ochrony Ludności Urzędu Miasta Siedlce co prawda jest to groźna choroba, ale przy ostrożnym zachowaniu nic nikomu się nie stanie.
– Koty najlepiej trzymać w domu, a z psami wychodzić tylko i wyłącznie na smyczy. Wiele osób dokarmia obce zwierzęta i dokarmiać można, ale nie wolno się z nimi bawić, ani głaskać. Tu apel do rodziców by uważali na swoje dzieci, które wiadomo lubią bawić się zwłaszcza z małymi zwierzętami – tłumaczy Grzywacz. – Jeśli zobaczymy padłe lub ranne zwierze to nie próbujmy mu pomagać na własną rękę, ale wezwijmy odpowiednia służby – dodaje.

Szczepienia są ważne

W takich przypadkach należy dzwonić po straż miejską, policję, najbliższego weterynarza lub powiatowego lekarza weterynarii. Dodatkowo ważne by wszystkie psy miały aktualne szczepienia, które są zresztą w ich przypadku obowiązkowe i nie zaszkodzi zaszczepić koty, by ustrzec je przed ewentualnym zarażeniem.
– Strażnicy miejscy będą teraz szczególnie obserwować czy psy są na smyczy, więc kto tego nie będzie przestrzegał musi się liczyć z karą finansową – mówi Grzywacz. – Co prawda obowiązku by właściciele chodzili z książeczkami zdrowia psów nie ma, ale w tej sytuacji nie zaszkodzi ją przy sobie mieć – dodaje.

Okres w którym nasze miasto jest wyznaczone jako obszar ochronny potrwa 3 miesiące. Niedługo na mieście powinny pojawić się plakaty z komunikatami na ten temat.

Powiadom o wpisie

2 komentarze

  1. weterynarz dodano 3 lata temu

    Ciekawe od kogo zaraził się nietoperz?

    • Anonim dodano 3 lata temu

      Jak to od kogo? Rzecz jest oczywista – od Putina.

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.