SPIN

SKK przegrał w finale Pucharu Polski

Aneta Borkowska niedziela, 28 grudnia 2014, 15:09 Aktualnie, Sport

Nasi koszykarze z SKK Siedlce walczyli w finalne Pucharu Polski PZKosz. Naszym dzisiejszym przeciwnikiem była drużyna Górnik Wałbrzych, z którą SKK po dwóch kwartach przegrywał 43:33. Mimo walki nie udało się dogonić przeciwnika i mecz zakończył się wynikiem 91:62 (28:21, 15:12, 24:8, 24:21) dla rywali.

Górnik Wałbrzych – SKK Siedlce

III kwarta (na parkiecie: Dębski, Ratajczak, Michalski, Sobiło, Weres) 43:35, 46:35, 46:37, 49:37, 51:37, 53:37, 56:37 (przerwa dla SKK) (Sobiło zejście, Wall wejście), 56:39 (Dębski zejście, Osiński wejście), 58:39, 60:39 (Ratajczak zejście, Nędzi wejście), 60:41, 61:41 (Michalski zejście, Bal wejście), 64:41, 67:41 (Weres zejście, Sobiło wejście), (67:41),

IV kwarta (na parkiecie: Bal, Sobiło, Nędzi, Osiński, Wall) 67:43, 67:44, 68:44, 68:47 (Osiński za trzy), 70:47 (Bal zejście, Weres wejście),  71:47, 72:47, 73:47 (Wall zejście, Dębski wejście), 75:47, 75:50 (Sobiło za trzy) (Osiński zejście, Michalski wejście), 76:50, 78:50, 80:50 (przerwa dla SKK), 80:52, 82:52, 82:53, 82:55, 84:55 (Weres zejście, Osiński wejście), 84:58 (Osiński za trzy), 87:58 (Sobiło zejście, Bal wejście), 88:58, 89:58, 89:60, 89:61, 89:62 (Osiński celne rzuty wolne), 91:62 (91:62).

Punkty: Karol Dębski 10, Łukasz Ratajczak 10, Kamil Michalski 10, Wojciech Osiński 9, Rafał Sobiło 8, Daniel Wall 7 (7 zbiórek), Aaron Weres 4, Marcin Nędzi 2, Mateusz Bal 2.

 

Powiadom o wpisie

3 komentarze

  1. dziadek dodano 3 lata temu

    po co było tam jechać, aby przegrać z II ligowcami kompromitacji wystarczy na ligowych parkiecie walcząc o utrzymanie. Z Polonią Leszno było podobnie tylko ona reprezentowała gorszy poziom od Wałbrzycha.

  2. kibic dodano 3 lata temu

    Zgadzam się w pełni z moim poprzednikiem i zastanawiam się co jeszcze trzyma siedleckiego trenera na tym stanowisku. Zapewne niekompetencja działaczy SKK, którzy od samego początku ze znanych tylko sobie powodów preferują siedleckich trenerów. Jakim szkoleniowcem jest poprzednik Pana Głuszczaka (obecny radny), wystarczy popatrzyć na "efekty" jego pracy z rezerwami klubu. Wstyd i żenada. Dla Pana Wiesława samodzielne prowadzenie pierwszego zespołu, to chyba za "wysokie progi"…

  3. do malkontentów powyżej dodano 3 lata temu

    najlepiej narzekać i się czepiać, ale drugiego miejsca nie widzieć:)Gratulacje dla SKK!:):):)

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.