SPIN

„Były nawet obiadowe zapachy”, czyli z wizytą w więzieniu

Beata Głozak sobota, 7 lutego 2015, 23:54 Siedlce

„Na pewno to co zobaczyliśmy jest trochę szokujące. Jest gorzej niż sobie to wyobrażałam”, „Myślę, że ubożsi mieszkańcy naszego miasta nie żyją w takich warunkach jak ci więźniowie”. Z takimi skrajnymi opiniami z siedleckiego więzienia wychodzili dzisiaj zwiedzający.

wiezienie makietaSiedleckie więzienie to najstarsza jednostka w okręgu warszawskim. W tej chwili w zakładzie przebywa 692 mężczyzn skazanych za przestępstwa niemal wszystkich kategorii – od tymczasowo aresztowanych po skazanych na przynajmniej jedno dożywocie. Dzisiaj około 100 osób z całego Mazowsza mogło zobaczyć to, czego na co dzień zobaczyć nie można.

Bramy więzienia otwarto z okazji święta Służby Więziennej. Zainteresowanie tą nietypową wycieczką było tak duże, że w ciągu kilku godzin po opublikowaniu o niej informacji listę zwiedzających zamknięto.

„Pracujemy z człowiekiem”

– Jedną z idei takich dni jest pokazanie społeczeństwu, że pracują tu w większości ludzie młodzi, wszyscy są świetnie wykształceni. To nie jest ten „klawisz” sprzed kilkudziesięciu lat, którego praca ogranicza się do pilnowania osadzonych, ale to są ludzie, którzy pracują z człowiekiem. W każdym z osadzonych musimy widzieć człowieka, bez względu na to co zrobił – powiedział dyrektor siedleckiego zakładu mjr Marek Suwiński. – Nasze działania nie są działaniami medialnymi.

marek suwinski wiezienie– Skupiamy się na tym, aby pokazać czym jest służba więzienna, czym się zajmujemy i w jaki sposób naprawiamy podopiecznych, czyli osoby, które wymiar sprawiedliwości oddał nam pod opiekę – dodała ppłk Grażyna Bartosińska, zastępca dyrektora Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Warszawie. – Chcemy pokazać, że jesteśmy częścią wymiaru sprawiedliwości.

Zwiedzający razem z kilkoma funkcjonariuszami przeszli drogę jaką pokonują osoby skazane – od pomieszczenia, w którym więźniowie otrzymują „skarbówkę” – czyli wyposażenie, z którego będą korzystać (pasta do zębów, kubki, koce itp.) – po bramę główną. Po drodze goście zobaczyli m.in. celę w oddziale dla tymczasowo aresztowanych, gabinety lekarskie, siłownię, świetlicę i przeszli na spacerniak.

Mają gorzej/Mają za dobrze

– Na pewno to co zobaczyliśmy jest trochę szokujące, bo w filmach więzienie jest pokazane inaczej. Jest gorzej niż sobie to wyobrażałam. Największe wrażenie wywarła na mnie mała cela – powiedziała nam jedna z uczestniczek nietypowej wycieczki.

wiezienie3Inne zdanie miała płocczanka, która specjalnie z okazji wizyty w więzieniu przyjechała do Siedlec.

– Uważałam, że będzie to miejsce bardziej mroczne, spodziewałam się czegoś gorszego. Dla mnie więźniowie za takie przewinienia mają naprawdę super. Były nawet obiadowe zapachy zupy, muzyka w tle.

– Nigdy nie chciałbym tutaj trafić i nie życzę tego nikomu, ale moim zdaniem więźniowie mają bardzo dobrze. Myślę, że ubożsi mieszkańcy naszego miasta nie żyją w takich warunkach jak oni – stwierdził młody mężczyzna.

– Zdziwiło mnie takie wyposażenie. Szczególnie siłowni, które jest lepsze niż w szkołach – dodał drugi z rozmówców.

FOTORELACJA Z WIZYTY W WIĘZIENIU

Powiadom o wpisie

5 komentarzy

  1. krew mnie zalewa dodano 3 lata temu

    krew mnie zalewa jak czytam, że "starają się zobaczyć człowieka w każdym" – szkoda, że ci co siedzą w kiciu nie widzieli człowieka w ludziach ktorych skrzywdzili

    • marta dodano 3 lata temu

      ale nie chciałbyś sobie posiedzieć w "kiciu", prawda?

      • Anonim dodano 3 lata temu

        Nie siedzą tam za ładny gębę.
        Też mnie nosi jak czytam co mają więźniowie. Siłownia? Przecież tam siedzą gwałciciele??? Tak dajmy im szansę na powiększenie swojej siły by następnym razem bardziej pobić ofiarę. To jest resocjalizacja.
        Suchy chleb, woda i do pracy na rzecz ofiar. A nie psycholog, telewizorek, boisko. Przepraszam to jest kpina z ofiar. Na jednego więźnia więcej trzeba płacić niż czasem jedna rodzina ma na kilka osób.

      • krew mnie zalewa dodano 3 lata temu

        Przepraszam a co to za pytanie z d***y wzięte? to że uważam, że mają za dobrze i że dla mnie z automatu pozbawiają się praw robiąc krzywdę innym to znaczy, że powinnam chcieć się tam przenieść ze spiworem? co za durne myslenie.
        Zabił, pobił, kradł latami, bił żonę, podpalał, jechał po pijaku i zabił i mam mu wspólczuć?
        Za zbrodnię musi być kara. prawda jest taka że dla nich jedyną karą jest mały i niedostatecznie wyposażony pokój.

    • a jesteś pewny, że tam nigdy nie trafisz dodano 3 lata temu

      niekoniecznie na skutek zamierzonego przestępstwa, ale nieumyślnego działania, błędu, głupoty.
      I czy wtedy – chcąc wyjść "na człowieka" nie będziesz oczekiwał podania pomocnej dłoni – tego, aby własnie dostrzeżono w tobie człowieka i dano ci szansę?
      Jest oczywiste, że mówiąc w ten sposób o osadzonych – nie bierze się pod uwagę najcięższych zbrodni – zamierzonych.
      Znam człowieka, który nie wytrzymał psychicznie i żonę alkoholiczkę, która nie dbała o dzieci, a zarobione przez niego pieniądze (wcale nie małe) zamiast na jedzenie przeznaczała na rozrywki i alkohol – pobił tak, że nie dało się jej uratować. Odsiedział swoje, wyszedł na wolność i żyje normalnym życiem.
      Czy ktoś taki wg. ciebie nie zasługuje na to, aby zobaczyć w nim człowieka?
      Fakt, że akurat w Siedlcach siedzą recydywiści – to jest trochę inna bajka.

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.