SPIN

Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych – program

Aneta Borkowska środa, 25 lutego 2015, 18:10 Aktualnie

W niedzielę (1 marca) po raz piąty będzie obchodzony Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

W Siedlcach uroczystości rozpoczną się o godz. 12.30 mszą św. w kościele garnizonowym. Po mszy uczestnicy uroczystości przejdą na Skwer Wileński, gdzie pod pomnikiem V i VI Wileńskiej Brygady Armii Krajowej zaplanowano apel pamięci, salwę honorową oraz złożenie wieńców. W części artystycznej wystąpi młodzież z Publicznego Gimnazjum nr 3 im. Tadeusza Kościuszki oraz Orkiestra Wojskowa.

Powiadom o wpisie

18 komentarzy

  1. dziadek dodano 3 lata temu

    A może msza także za ofiary tych żołnirzy wyklętych lub przeklętych o tym się nie wspomina.Wstyd, że zatajają zbrodnie i jeszczesię modlą. Kościół też powstał na zbrodni 7 wypraw krzyżowych i dwie dzieci. Mordowali niewinnych tak jak ci ,,żołnierze" Teraz cierpią dzieci przez pedofili w sutannach może i za nich odprawicie mszę.

    • Gra dodano 3 lata temu

      Jeden sławny dyrygent lub sławny psycholog ma na sumieniu zapewne więcej przypadków pedofilii niż wszyscy księża w Polsce przez ostatnich 10 lat. A co do wypraw krzyżowych, to chcę ci zwrócić uwagę, że to muzułmanie zaatakowali ziemie chrześcijańskie. Europa się tylko broniła i to nie zawsze ze wsparciem papieży czyli kościoła.
      PS
      Jakich zbrodni dopuścili się żołnierze wyklęci? Jeśli znajdziesz tam kogoś poza funkcjonariuszami i współpracownikami (donosicielami) reżimu stalinowskiego lub ofiarami strzelaniny to podaj, gdzie i kiedy. I skonfrontuj to np. z tekstami p. Leszka Żebrowskiego.

  2. Michał Radzikowski dodano 3 lata temu

    Bardzo ważne pytanie do organizatorów Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Siedlcach:

    Czy zaplanowane jest oddawanie hołdu także tym ludziom, którzy posiadają krwawe karty w historii polskiej partyzantki pod dowództwem m.in. Łupaszki, Ognia czy Burego?

    Pytanie jest jak najbardziej uzasadnione, bowiem tylko z rąk tych dwóch ostatnich zostało zamordowanych ponad 180 osób, w tym w przeważającej większości były to kobiety i dzieci (osoby wyznania prawosławnego). Z kolei Brygadzie Łupaszki przypisuje się terror i masowe zabójstwa, będące do dzisiaj przedmiotem śledztw wielu powojennych historyków.

    Czy na prawdę warto oddawać honory ludziom, którzy mają swoje ciemne strony nierozliczonej działalności wojennej? Czy takie działanie nie jest, aby przypadkiem bezczeszczenia pamięci tych osób, które zostały niesłusznie oskarżone o współudział w tych zbrodniach i skazane w pokazowych procesach na karę śmierci?

    Warto pochylić się nad takimi wątkami i za pomocą dostępnych źródeł faktów historycznych wyciągnąć odpowiednie wnioski. W tym celu odsyłam do strony:

    https://zolnierzeprzekleci.wordpress.com/

    Pozdrawiam

    • Gra dodano 3 lata temu

      Gdzie, kiedy i kogo zamordowali żołnierze wyklęci? Owszem zabijano w walce, zabijano funkcjonariuszy stalinowskiego reżimu i żołnierzy w walce, najczęściej sowieckich. Ginęli też ludzie przypadkowi, ale w wyniku walk. Historia obecnie dość dokładnie oczyściła propagandę komunistyczną i okazało się że całość wypocin historycznych (do 1989 roku) należy zwyczajnie zaorać. Na szczęście zachowały się dokumenty. Np. ostatnio opisano dość dokładnie "pogrom" w Parczewie. Poczytaj lub posłuchaj np. Leszka Żebrowskiego.

    • Michał Radzikowski dodano 3 lata temu

      Drogi Panie/Droga Pani

      Uprzejmie Pana/Panią proszę, aby zechciał/a odwiedzić i zapoznać się z treścią strony, do której link zamieściłem w poprzednim poście.

      Jest to portal prowadzony przez historyków, miłośników historii oraz ludzi, których najbliżsi zostali bestialsko zamordowani przez NSZ i inne grupy partyzanckie w powojennej pożodze.

      Region siedlecki również był świadkiem terroru i niewinnych ofiar wśród cywilnej ludności. Szerokim echem odbiło morderstwo 18-letniego mężczyzny, który został oskarżony o kolaborację z władzą komunistyczną tylko dlatego, że nie chciał oddać ostatniej sztuki inwentarza głodnym "bojownikom o wolność". Różnią się jedynie przekazy, jaka śmierć spotkała tego biednego chłopaka – jedne mówią o pogrzebaniu żywcem, inne o powieszeniu. M.in. o tym przeczyta Pan/i na wspomnianym wyżej portalu.

      Choć postać Leszka Żebrowskiego była mi znana już wcześniej w niezbyt przychylnym tonie to jednak zadałem sobie trud, aby obejrzeć kilka jego wystąpień zgodnie z Pańskim/Pani zaleceniem. Niestety jedynie potwierdziłem swoje przypuszczenia na temat Pana Żebrowskiego i zarazem opinię o nim. Najkrócej można o nim powiedzieć, że jest człowiekiem, któremu najbliższe są wartości nacjonalistyczne – czego nie ukrywa – naginający historię w celu wybielenia niechlubnych kart zbrojnego podziemia wobec nowej władzy po II wojnie światowej oraz zakłamywanie jej w celach politycznych.

      Proszę mi zatem wybaczyć, ale ten człowiek nie jest i długo nie będzie najlepszym źródłem faktów historycznych dla ludzi, którzy poszukują prawdy o tamtych czasach, a jedynie dla osób, do których docierają głównie emocjonalne dysfemizmy. Ja do nich nie należę, więc wolę opierać się na sprawdzonych i udokumentowanych przekazach.

      Pozdrawiam

      • Gra dodano 3 lata temu

        Wartości nacjonalistyczne? A czy może kolega nie odróżnia wartości narodowych od nacjonalistycznych. Wielką zasługą p. Żebrowskiego jest przywrócenie pamięci NSZ i obalenie mitów o ich antysemityzmie i współpracy z Niemcami. I pokazanie w prawdziwym świetle p. Korczyńskiego (jeden z największych zabójców Żydów w czasie okupacji) i jemu podobnych. A jeśli chodzi o twój przykład, to o jakiego chłopaka chodziło, gdzie to miało miejsce i kto go ewentualnie okradł. To podyskutujemy, bo na razie rzuciłeś niesprawdzone i niezweryfikowane hasło. Jedno z wielu które produkowano przez okres ok. 45 lat. Sprawdzę podobnie jak robi to p. Żebrowski czy p. Chodakiewicz. Bo najczęściej po wojnie złodziejstwo uprawiały grupy bezpieki i zwykli bandyci, czyli ci których żołnierze wyklęci zwalczali.
        PS
        Polecam np. Po zagładzie p. Marka Chodakiewicza. To opracowanie np. pokazuje sprawy polsko-żydowskie.

    • Michał Radzikowski dodano 3 lata temu

      Skoro nie potrafi Pan/i przyjmować argumentów do wiadomości, a jedynie przyjmuje wybiórczo fakty historyczne, tak jak to robi Pan L. Żebrowski to dalsza dyskusja z Panem/Panią nie ma najmniejszego sensu.

      Kiedy przekona się Pan/i, iż źródło wiedzy, na którym się opiera zakłamuje historię będziemy mogli na spokojnie i bez niepotrzebnych emocji porozmawiać.

      Młodemu pokoleniu Polaków potrzebny jest nie tylko zdrowy duch patriotyzmu, ale i rzetelny relatywizm historyczny, który przedstawia wspomniana strona, do jakiej po raz kolejny – i ostatni – Pana/Panią odsyłam. Pozdrawiam

      • Gra dodano 3 lata temu

        To nie ja przerwałem dyskusji, to pan nie podał danych, którymi pan próbował "argumentować". Ale na szczęście po pracach: Żebrowskiego, Chodakiewicza, Gontarczyka czy Bechty to cała historiografia PRL na temat partyzantki i żołnierzy wyklętych rozpadła się w drobny mak i przerywanie dyskusji nie skutkuje.
        PS
        Gdzie i w jakiej pracy p. Żebrowski czy Chodakiewicz się myli?

    • on dodano 3 lata temu

      Popieram i myślę, że uczci się również tych, którzy zginęli w wojnie domowej 1945-48 z rąk "wyklętych"

  3. wow dodano 3 lata temu

    Dziadziu, pójdź na wykładzik pana Baumana, on jak gołąbek szerzył pokój (z naganem w dłoni). A, i jeszcze poczytaj coś o pedofilii w szkołach rabinackich (w końcu też duchowni). Bo o Kambodży i ofiarach rewolucji francuskiej to pewnie wiesz, że to była "konieczność dziejowa".

  4. Pora na normalność dodano 3 lata temu

    Piłsudski mówił, że "nie stawia się pomników uczestnikom wojny domowej". Ciągle się grzebiemy w historii, stawiając i rozwalając pomniki. W tych warunkach trudno nam zdefiniować pojęcia patriotyzmu. Każdy ma i tworzy na swój użytek pojęcia, które w krótkim czasie się podlegają dewaluacji.

    • Gra dodano 3 lata temu

      Żołnierze wyklęci byli uczestnikami powstania antystalinowskiego a nie uczestnikami wojny domowej. Gdyby nie wojska okupacyjne, to nie byłoby potrzeby walki. Większość walk w latach 1944-46 toczyła się z wojskami sowieckimi.

    • Michał Radzikowski dodano 3 lata temu

      Przepraszam najmocniej, ale czy może Pan/i uświadomić "niedoinformowanych" kiedy dokładnie miało miejsce powstanie antystalinowskie, gdzie i z jakim skutkiem?

      Historycy i miłośnicy historii zwłaszcza martyrologii chętnie poznają szczegóły Pańskich/Pani wiadomości na temat tego wydarzenia i skonfrontują je z dokumentami, którymi dysponują. Przekonamy się wówczas jaki ma to związek z rzeczywistością.

      • Gra dodano 3 lata temu

        W latach 1944-1963 w Polsce (precyzyjniej na terenie Rzeczpospolitej) w różnych okresach w innych krajach zajętych przez wojska Stalina.

        • Gra dodano 3 lata temu

          Zapomniałem dodać, skala tego Powstania była porównywalna z Powstaniem Styczniowym. Walczyło ok. 150 tys. ludzi. Wspomagało znacznie więcej.

  5. Waldemar Brzozowski dodano 3 lata temu

    Cześć i Chwała Bohaterom!

  6. Michał Radzikowski dodano 3 lata temu

    Do GRA

    Skoro nie raczy Pan zadać sobie trudu odwiedzenia strony (której link zamieściłem w pierwszym komentarzu), gdzie znalazłby odpowiedzi na wszystkie zadane mi pytania proszę przeczytać treść listu otwartego do Prezydenta Bronisława Komorowskiego, którego autorką jest świadek tragicznych wydarzeń po II wojnie światowej Pani Krystyna Badurka Rytel.

    Jeśli znajdzie Pan odrobinę empatii do przeczytania poniższego pisma przekona się o tym, z jakimi "wrogami" Rzeczpospolitej walczyli wyklęci i przy użyciu jakich metod.

    "List otwarty do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Pana Bronisława Komorowskiego.

    Otrzymałam niedawno książkę, za której napisanie i wydanie autorowi grożono śmiercią. Pan Bazyli Pietruczuk był uprzejmy przysłać mi opracowaną i wydaną własnym sumptem lekturę pt. „Księga hańby", przyznając, że za tę publikację obiecano mu „śmierć Ceausescu". Z olbrzymiej liczby przytoczonych w książce ofiar „żołnierzy wyklętych" wybrałam tylko rodziny, gdzie razem z dorosłymi zamordowane zostały również dzieci.

    25 XI 1944 r. na kolonii Buchwałowo, pow. sokólski, oddział Armii Krajowej wymordował rodzinę Chlabiczów: Michał (lat 50), jego żona Marianna (lat 42) oraz ich córki: Wiera (lat 15), Helena (lat 10), Anna (lat 7), Niuta (lat 5), Mikołaj (lat 2), nieochrzczone jeszcze dziecko 6-tygodniowe, Aleksander Chlabicz (lat 60) – brat Michała, Maria Chlabicz – żona Aleksandra (lat 50). I ranili: Annę Chlabicz (lat 17), Ninę Chlabicz (lat 10) oraz chłopca (lat 16) o nieznanej tożsamości.

    6 XII 1944 r. we wsi Miłkowice, pow. bielski (Podlasie), oddział AK zamordował matkę i córkę Grzegorza Jarockiego, żonę i dwoje dzieci Michała Bojara, Stanisława Maksymiuka i jego matkę oraz trzy kobiety pochodzące z Sokołowa Podlaskiego.

    13 II 1945 r. w Drozdowie, powiat łomżyński, bojówka AK wrzuciła granaty do mieszkania Marcela Grzędy. Następnie bandyci weszli do mieszkania i strzałami z pistoletu pozbawili życia: Marcela Grzędę (lat 62), Lucjana Pińkowskiego (lat 13), Witolda Pińkowskiego (lat 11), Zofię Pińkowską (lat 7).

    17 II 1945 r. w Sokołach, powiat wysokomazowiecki, bojówka AK „Huzara" i „Zemsty" dokonała napadu na dom zamieszkany przez obywateli narodowości żydowskiej. Zabito sześć osób, w tym czteroletnie dziecko.

    8 III 1945 r. w Czarnej Średniej, pow. bielski (Podlasie), 10-osobowa bojówka AK-WiN wymordowała rodzinę Maksymiuków: Aleksander (lat 45), Aleksander (lat 18), Władysław (lat 5) i Eugenia (lat 11).

    4 VI 1945 r. banda WiN zamordowała Pawła Wasilewskiego, jego żonę i 3-letnie dziecko we wsi Sadek, powiat sokólski.

    7 VI 1945 r. we wsi Gawrychy w powiecie łomżyńskim bojówka NSZ wymordowała 6-osobową rodzinę Rybińskich: Stanisława (lat 49), członka ZSL, gospodynię domową Józefę (lat 45), robotnika Kazimierza (lat 26), Juliana (lat 9), Witolda (lat 8) i nauczycielkę Leokadię (lat 21).

    21 VI 1945 r. we wsi Krejwiany, powiat sokólski, członkowie bandy WiN uprowadzili gajowego Wiktora Szyszkę, jego żonę Stefanię i ich 8-letnią wychowankę Stefanię Godlewską, których rozstrzelali w lesie.

    22 VIII 1945 r. we wsi Janczewo, powiat łomżyński, bojówka pod dowództwem Cz.D. ps. „Tygrys" podpaliła budynek mieszkalny, w którym spłonęły żywcem trzy osoby, w tym dwoje dzieci.

    16 XII 1945 r. we wsi Chilimony, powiat sokólski, 40-osobowa banda WiN zamordowała czterech jej mieszkańców: z rodziny Szczerbaków: Józefa (lat 67), Bazylego (lat 28), Marię (lat 3) oraz Jakuba Janucika (lat 58).

    29 I 1946 r. banda „Burego" we wsi Zaleszany, pow. Bielski (Podlasie), od godz. 6 rano do 14 odpoczywała. O godz. 14 spędzono wszystkich mieszkańców wraz z dziećmi do domu Dmitra Sacharczuka i okrążając go, podpalono. Inni członkowie bandy w tym czasie pociskami zapalającymi podpalali zabudowania wsi. Po upewnieniu się, że chata z ludźmi spłonie, bandyci się oddalili. Spłonęło żywcem 14 osób, w tym siedmioro dzieci. Wśród dzieci byli: Sergiusz Leończuk (lat 1), Nadzieja Leończuk (dwa tygodnie), Michał Niczyporuk (lat 16), a kobieta o nazwisku Niczyporuk spłonęła z nienarodzonym płodem, którego głowa wystawała z zesmażonego brzucha matki.

    7 IV 1946 r. bojówka bandy „Huzara" na kolonii Michałki, pow. wysokomazowiecki, zamordowała 4-osobową rodzinę Wincentego Wójcika, tj. rodziców i dwoje dzieci. Przy zwłokach pozostawili kartkę z napisem: „Za współpracę z demokracją".

    27 V 1946 r. członkowie bojówki „Klona" (B.J.) uprowadzili i zamordowali mieszkańców wsi Płaska, pow. augustowski: Teofilę Malczewską (lat 50) i jej syna Zygmunta Malczewskiego (lat 15), córkę Władysławę (lat 17). Zbrodni dokonali „Gabryś" (M.G.) i „Lot" (E.K.).

    16 VIII 1946 r. bojówka „Żbika" w nocy w gajówce Kordon leśnictwa w Pietkowie zamordowała gajowego Jana Adamskiego, jego żonę Stefanię, Stanisława Sawickiego (lat 10) i Stanisławę Sawicką (lat 13) oraz Antoniego Znajdę. Gajówkę spalono razem z ofiarami.

    22 II 1947 r. bojówka NZW dowodzona przez „Rolę" we wsi Łady Borowe, pow. łomżyński, zamordowała: Aleksandra Mozolewskiego (lat 55), Wiesława Mozolewskiego (lat 9), Helenę Mozolewską (lat 28), Sabinę Mozolewską (lat 6), Stanisławę Myślińską (lat 42), Aleksandra Myślińskiego (lat 16), Stanisława Myślińskiego (lat 18), Wiesławę Myślińską (lat 9) i Józefę Zaniewską (lat 45).

    16 V 1947 r. grupa „Młota" uprowadziła Władysławę Bartoszuk i jej 8-letnią córkę – mieszkanki wsi Burchaty – oraz Marię Danieluk ze wsi Bujnowo, pow. bielski.

    11 VI 1947 r. trzej członkowie bojówki „Żbika" we wsi Piętki-Gręzki, pow. wysokomazowiecki, wyprowadzili za wieś i zamordowali koło wsi Dmochy Tadeusza Piętkę (lat 14).

    2 VII 1947 r. bojówka „Roli" pod dowództwem „Sokolika" zamordowała troje mieszkańców wsi Łady-Borowe, pow. łomżyński: Marię Grudowską (lat 40), Julię Grzymałę (lat 61) i Tadeusza Grądowskiego (lat 16).

    1 VIII 1947 r. we wsi Jabłoń-Piotrowce, pow. wysokomazowiecki, bojówka „Cygana" strzałami w tył głowy pozbawiła życia następujące osoby: Paweł Płoński (lat 61), Wiktoria Płońska (lat 44), Jadwiga Płońska (lat 17), Irena Płońska (lat 16) i Helena Płońska (lat 12). Za to, że Paweł Płoński wraz z synem nie dał konia z wozem bandycie ps. „Zemsta"

    24 IX 1947 r. bojówka grupy „Huzara" dowodzona przez W.B. pseudonim „Ponury" we wsi Gąsówka-Oleksin (pow. wysokomazowiecki) zamordowała Marię Górską, jej dwoje dzieci – Zofię i Czesława – oraz osobno Czesława Falkowskiego.

    Z książki „Wiara i wina" Jacka Kuronia: „(…) w 1945 roku chore na gruźlicę dzieci żydowskie, przez całą wojnę ukrywane pod podłogami, jechały do Zakopanego. Na Obidowej zatrzymali je chłopcy »Ognia« i ten kazał wszystkie rozstrzelać (…)".

    Panie Prezydencie!

    Czy zbrodnie dokonane na dzieciach przybliżały niepodległość Polski? Czy były aktem odwagi? Czy były zgodne z Dekalogiem? Dlaczego zatem sprawców tych mordów czci się w obecnej Rzeczypospolitej jako patriotów, bohaterów i obrońców wiary katolickiej? Czy nie sądzi Pan, Panie Prezydencie, że to TYM DZIECIOM należy się pamięć? W związku z Dniem Dziecka zapewne wielu obywateli Rzeczypospolitej, którzy byli dziećmi podczas okupacji i w pierwszych latach powojennych, zamyśliło się nad swoimi przeżyciami w tamtym okresie. Ja byłam właśnie dzieckiem wojny i wiem, jak bardzo trudne, a czasami wręcz dramatyczne to były przeżycia. Dzisiaj ziemię Podlasia zdobią rozliczne pomniki, tablice i ulice poświęcone tym bandytom. Hołdy składają im organizacje dziecięce i młodzieżowe, ochotnicze straże pożarne, przedstawiciele władz samorządowych i państwowych, dostojnicy kościelni.

    Krystyna Badurka-Rytel"

    List został przesłany do prawie wszystkich redakcji w Polsce. Skopiowałem go ze strony internetowej Tygodnika "Fakty i Mity". Źródło:

    http://faktyimity.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=3129%3A1-marca-dzien-pamieci-o-zbrodniarzach

    Proszę wyciągnąć z tego wnioski i skonfrontować je z usilnym gloryfikowaniem L. Żebrowskiego działań Wyklętych wbrew logice i dostępnych dokumentów. Już samo stwierdzenie, iż miało miejsce powstanie antystalinowskie na ziemiach Polski stawia Pańską wiedzę historyczną w odcieniu absurdów, które swoje źródło ma w kłamliwej nadinterpretacji tragicznych wydarzeń przez wymienionych wcześniej przez Pana autorów publikacji.

    Tym i 5 tys. innym zupełnie niewinnym ofiarom terroru NALEŻY się hołd, upamiętnienie i chwała. Jako pokolenie żyjące w wolnej Polsce jesteśmy im to winni i żywię szczerą nadzieję, iż nastąpi to prędzej czy później wbrew woli takim ludziom jak Pan. L. Żebrowski.

    Pozdrawiam

  7. Krystyna dodano 3 lata temu

    Pan Michał Radzikowski
    Dopiero teraz zauważyłam dyskusję na portalu SPIN. Wysłał Pan mój list do prawie wszystkich redakcji. Ze wzruszenia płyną mi łzy. Jak dużo ludzi dowie się o tych przemilczanych w obecnej Najjaśniejszej potwornych zbrodniach na dzieciach, dokonywanych przez czczonych obecnie "herosów". Natychmiast poinformuję o tym autora "Księgi Hańby" pana Bazylego Pietruczuka. Mój artykuł, opublikowany najpierw w Tygodniku "Trybuna" miał dalszy ciąg, którego nie przytoczyły "Fakty i Mity"
    Chciałabym Panu wysłać go w całości i inne moje teksty dotyczące " tzw partyzantów
    Pozostaję z szacunkiem i serdecznie pozdrawiam Krystyna Badurka-Rytel
    Może ma Pan możliwość przekazać mi na Fb swój adres meil.

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.