SPIN

UPH w Siedlcach: W tej sytuacji maksymalnie zrobiliśmy

Beata Głozak poniedziałek, 18 stycznia 2016, 22:57 Aktualnie, Siedlce

Perfumy znanej marki miały być dla jednej ze studentek Uniwersytetu Przyrodniczo – Humanistycznego w Siedlcach gwarantem pozytywnej oceny za obronę pracy magisterskiej. Pachnącego prezentu miała wymagać od niej wieloletnia wykładowczyni wydziału przyrodniczego prof. nadzw. dr hab.

– Jesteśmy zbulwersowani zachowaniem jakie zostało pokazane. Nie ma akceptacji dla tego typu zachowania – podkreśla Adam Bobryk, rzecznik prasowy UPH w Siedlcach i dodaje, że uczelnia od razu podjęła stanowcze działania. – Natychmiast po pojawieniu się telewizji, która pokazała materiał kilku pracownikom rektor wszczęła postępowanie wyjaśniające i wyznaczyła rzecznika dyscyplinarnego do spraw nauczycieli akademickich. Dziekan wydziału przyrodniczego odsunęła tę wykładowczynię od prowadzenia zajęć, czyli nie ma ona żadnego kontaktu ze studentami i do dowołania nie będzie miała możliwości prowadzenia z nimi zajęć. Rektor skierowała pismo do prokuratury z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

W programie wyemitowanym przez telewizję TVN można usłyszeć telefoniczną rozmowę studentki z wykładowczynią UPH. Pracownica uczelni instruuje w niej studentkę mówiąc jakie ta ma kupić perfumy, aby nie martwić się obroną pracy magisterskiej. Kiedy dziennikarze stacji odtwarzają nagranie wykładowczyni  ta twierdzi, że nie rozpoznaje swojego głosu. Wątpliwości nie ma natomiast członkini władz wydziału przyrodniczego, która rozpoznaje głos z nagrania.

– W tej sytuacji zrobiliśmy maksymalnie wszystko łącznie z zawiadomieniem ministra nauki i szkolnictwa wyższego o takiej sytuacji i wszczęciu postępowania wyjaśniającego – tłumaczy Bobryk i przyznaje, że o pomoc w wyjaśnieniu sprawy, uczelnia zwróciła się także do stacji telewizyjnej i dziennikarzy. – Nie znamy żadnych szczegółów zajścia, nie mamy informacji dotyczących roku nagrania. Dopiero od weekendu dysponujemy materiałem pośrednim, czyli tym, który stacja wyemitowała. Wcześniej mieliśmy jedynie relację dwójki naszych pracowników, których poproszono o komentarz.

Rzecznik uniwersytetu przypomina, że uczelnia od lat stara się wyeliminować wszelkie nieprawidłowości jakie mogą mieć miejsce w pracy wykładowców.

– Po zakończeniu cyklu zajęć anonimowo ankietujemy studentów. Od trzech lat robimy to za pośrednictwem internetu. Rektor, co jest rzadkością wprowadziła dyżury nierejestrowane – student nie zgłasza wcześniej tematu rozmowy, prowadzimy warsztaty jak reagować w sytuacjach  korupcyjnych – wylicza Bobryk i dodaje, że do tej pory nigdy nie pojawiły się sygnały wskazujące na praktyki pokazane w materiale.

Materiał jest szokujący także dla studentów pierwszego roku wydziału przyrodniczego, z którymi rozmawiamy.

– Władze uczelni powinny jak najszybciej wyjaśnić sytuację, a wykładowczyni powinna być dyscyplinarnie zwolniona i mieć zakaz wykonywania swojego zawodu – mówi student. – Taki materiał podkopuje wiarygodność uczelni i szkodzi studentom naszego wydziału, bo możemy być traktowani jako ci, którzy kupili tytuł – twierdzi.

Powiadom o wpisie

25 komentarzy

  1. Mania dodano 2 lata temu

    Korupcji nic nie usprawiedliwia. To fakt. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Ale:
    1. Dlaczego studentka nie zgłosiła tego dziekanowi wydziału?
    2. Dziwnym trafem w drogerii (Siedlce to nie jest Pcim) jest jakaś kobieta, która zna wszystkie wykładowczynie z Siedlec i ich ulubione perfum 🙂 i potrafi doradzić ?
    3. Redaktor rozmawiał z jednym z wykładowców i ten odetchnął z ulgą, że nie o niego chodzi ??? 🙂 Przecież to jest kreowanie rzeczywistości 🙂
    4. Jakim trzeba być gamoniem a nie studentem, żeby samemu napisać prace magisterską i jej nie obronić beż łapówki (perfum)
    5. Może jednak studentka sama nie napisała pracy i dlatego bała się obrony?

    Jeszcze raz podkreślam łapówkarstwa nic nie usprawiedliwia, ale wyemitowany program jest nierzetelny. Pogoń za wszelką cenne za sensacją.

  2. antybobryk dodano 2 lata temu

    Bobryk klamca, w tvn24 gadal, ze nie zlozyli zawiadomienia do prokuratury, w tygodniku bylo podane, ze rzecznik nic o sprawie nie wiedzial, a teraz sobie przypomnial, ze jednak wiedzial 😀

    Chciano zamiesc sprawe pod dywan i nadal chca, widac to po fakcie chociazby, ze do tej pory uczelnia nie wydala zadnego oficjalnego oswiadczenia w tej sprawie.

    Nie odciela sie od tej sprawy, wiec chyba popiera przyjmowanie drogich prezentow w zamian za obrone pracy???

    • Zorro dodano 2 lata temu

      Zgadzam się, rzecznik pokpił sprawę, szczególnie w telewizji. Oczywiście materiał TVN marny jak sam redaktor. To jednak nie zwalnia rzecznika prasowego od rzetelnej jednoznacznej informacji, powtórzonej z uporem maniaka kilka razy.
      Gdzie jest oświadczenie na stronie uczelni? Rzecznik nie powinien odpowiadać każdemu medium z osobna, tylko wysłać do wszystkich jednakowe oświadczenie … mizeria i brak profesjonalizmu i podstawowej wiedzy.
      Nie powinien też ukrywać tematu przed mediami (jeszcze przed emisją materiału. Tylko sprawę podgrzał.

  3. Sławomir Piotrowski dodano 2 lata temu

    Jestem absolwentem UPH Wydziału Przyrodniczego na kierunku Zootechnika a obecnie jestem radnym Powiatu Siedleckiego i Dyrektorem DPS, przez cały okres studiów nie dałem żadnej łapówki, nikt nigdy nie dał mi do zrozumienia że czegoś oczekuje. Pracownicy Uczelni wymagali abyśmy choć w części przyswoili wiadomości jakie nam przekazywali. Na Tej Uczelni spotkałem wielu bardzo dobrych ludzi w tym Panią Teresę z którą miałem przyjemność mieć zajęcia – jest to wspaniały człowiek i pedagog. Ludzie pracujący na Tym Wydziale to w mojej ocenie profesjonaliści, którzy przekazują studentom wiedzę na bardzo wysokim poziomie. O każdym z nich można by pisać bardzo wiele dobrego.
    Absolwent 2001 Sławomir Piotrowski

    • widzmisię dodano 2 lata temu

      Popieram Pana Sławka

      • mirka dodano 2 lata temu

        skończył pan zootechnikę a teraz jest dyrektorem DPS. Tego teraz uczą na tym kierunku? Raczej kierunek nie bardzo zgodny z zajmowanym stanowiskiem.

        • czytelnik dodano 2 lata temu

          Pan Slawek uczyl sie o hodowli krow i swin, jak sam przyznaje w czesci sobie te zaiste skomplikowana wiedze przyswoil, zajmuje sie hodowla borowek czyli jak nic "choc w czesci" zna sie na zarzadzaniu domem pomocy spolecznej. Smutna jest ta Polska rzeczywistosc miedzy innymi przez kariery takich Slawkow.

      • Anonim dodano 2 lata temu

        Ale wstyd! Specjalista od zwierząt specjalistą od geriatrii i zarządzania? I jeszcze się tym chwali? Takie rzeczy tylko w naszym mieście. Amen!

  4. komentarze dodano 2 lata temu

    Zablokujcie komentarze całkowicie.
    Jak widać niewiele tu na Spinie czytelnicy piszą.
    Komentarze przy reklamach są zbyteczne..

  5. Zorro dodano 2 lata temu

    CZY PAN PIOTROWSKI TO RADNY- pisowski . amen

    • asad dodano 2 lata temu

      I to jaki. Twardy moher z PIS – u

  6. bankier dodano 2 lata temu

    He he. Łapówka na UPH :). UPH na kolanach klęczą żeby tylko odpowiednia ilość "łebków" się zapisała na studia bo jest z nich kasa a tu ktoś sie wygłupia i jeszcze proponuje gift. Kto głupiemu zabroni….?

  7. Zorro dodano 2 lata temu

    Pisowski radny niech sobie broni taką panią profesor która lubi dostawać prezenty od studentów ,przy okazji dowiadujemy się kim są radni prawi i sprawiedliwi . amen

  8. co on plecie dodano 2 lata temu

    Piotrowski broni niesłusznej sprawy. Mleko rozlane. To przykład korupcji.Na marginesie "chwali" się że jest Dyrektorem DPS. Ciekawe jaka pracę i za ile zalazłby dla siebie na siedleckim rynku pracy?? a nie w "politycznym pośredniaku"? Zatem bez moralizatorstwa.

  9. joana dodano 2 lata temu

    amen

  10. AndrzejW dodano 2 lata temu

    Na UPH powinni dawać perfumy i alkohol studentom za to, że chcieli na tę uczelnię przyjść studiować!

  11. SDS dodano 2 lata temu

    Pani profesor perfumy a panu profesorowi dom "DAR MŁODZIEŻY"

  12. 4enin dodano 2 lata temu

    Absolwent UPH z 2001 roku? Wolne żarty. To chyba AP było. A półtora dekady mogło zmienić wrażliwość węchową u kazdego. Wiara nie ma z tym nic wspólnego. Łapówka to łapówka…

  13. była tam dodano 2 lata temu

    Studentka powinna najpierw poinformować władze uczelni o ewentualnych nieprawidłowościach, a nie szukać sensacji w telewizji

    • Tomasz dodano 2 lata temu

      Dobrze waść prawisz! Lepiej też by poszła na policję a nie do TVN!

      • Boża krówka dodano 2 lata temu

        a siedlecka policja umorzyłaby sprawę bez zbytniego rozgłosu

  14. Malina dodano 2 lata temu

    Jak ja studiowałam na AP to był taki doktor, pan G., który lubił umawiać się ze studentkami na tak zwaną kawę, odmowa skutkowała problemami z zaliczeniem

  15. MIKA dodano 2 lata temu

    Malinka masz rację znałem takie ambitne, a co odważniejsze to kariery polityczne marzą robić i doktoryzować się szybko,kandydują do parlamentu z marnym skutkiem na szczęście,a tak poważnie to czas się przyjrzeć tym doktorom i profesorom wypuszczanych z tej ciekawej uczelni.Malinka czy to pan doktor Go odpisz plis.

  16. Zorro dodano 2 lata temu

    Malinka proszę odpisz czy to doktor pan GO…amen

  17. młody dodano 2 lata temu

    ale się Piotrowskiemu dostało -czyżby otrzymał pan stołeczek bo o ile wiem to kto inny był dyrektorem a tak wogóle to zootechnika i ludzie starsi, przepraszam ale nie widzę wspólnego punktu-i nie ma Pan racji na przyrodniczym tak jest -uczelnia piękna tylko pozazdrościć a poziom -masakra zaledwie liku dziesięciu studentów jest ambitnych, inteligentnych i wie do czego dąży

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.