SPIN

Rzecznik prasowy UM Siedlce: Myślę, że kolejne inwestycje nie ominą Siedlec

redakcja czwartek, 21 kwietnia 2016, 23:58 Siedlce

– Jest nam przykro, że nasze starania o zlokalizowanie bazy w Siedlcach nie przyniosły efektu – mówi Dariusz Dybciak, rzecznik prasowy prezydenta Siedlec. – Pominięto nas przy wcześniejszych rozmowach. Dziwnym trafem nie dostaliśmy zapytania o wskazanie lokalizacyjne – dodaje.

Baza Lotniczego Pogotowia Ratunkowego nie powstanie w Siedlcach, o co walczył prezydent Wojciech Kudelski, a w planowanym wcześniej Sokołowie Podlaskim. Głównym argumentem za takim rozwiązaniem miały być kroki podjęte wcześniej przez Samorząd Województwa Mazowieckiego i SP ZOZ LPR. Na początku marca obie strony podpisały umowę zgodnie z którą na inwestycję samorząd miał przekazać 6 mln złotych.

Jak urząd miasta komentuje decyzję ministra zdrowia w sprawie lokalizacji bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Sokołowie Podlaskim? 

Dariusz Dybciak: Jest nam przykro, że nasze starania o zlokalizowanie jej w Siedlcach nie przyniosły efektu. Myślę, że Siedlce byłyby bardziej predysponowane do utworzenia takiego ośrodka. Tutaj zespół śmigłowcowy obsługiwałby nie tylko teren naszego miasta, które jest największym miastem w regionie o najlepszym zapleczu medycznym, ale obsługiwałby także trasy komunikacyjne nr 2 i 19 i trasę kolejową E30. Oprócz tego Siedlce są znaczącym ośrodkiem przemysłu metalowego i maszynowego. Pracownicy tych zakładów narażeni są na dużą urazowość także wielonarządową. Gratulujemy Sokołowowi, że będą mięli tam swój zespół.

Już witał się się z gąską… A okazało się, że gąska uciekła. W jaki sposób ministerstwo zdrowia umotywowało swoją decyzję?

Dariusz Dybciak: Do tej pory jeszcze nie mamy oficjalnego stanowiska, natomiast dominującym argumentem była niemożność skorygowania budżetu województwa mazowieckiego. W dokumencie tym zostało zapisane zadanie na realizację bazy w Sokołowie i zarząd nie widział możliwości, aby to zadanie zostało zlokalizowanie w Siedlcach.

Jak w tej całej dyskusji wypadają władze Siedlec, które obwieszczają mediom, że decyzja jest w zasadzie „przyklepana” a kilka dni potem musimy przełknąć gorycz porażki?

Dariusz Dybciak: Ja nigdy nie mówiłem, że jest coś „przyklepane”. My tylko podjęliśmy walkę o lokalizację bazy w Siedlcach, bo pominięto nas przy wcześniejszych rozmowach. Dziwnym trafem złożyło się, że do największego miasta nie trafiło zapytanie o wskazanie lokalizacyjne. Nie wiem czemu, bo jak się okazało Siedlce w ciągu jednego dnia potrafiły wskazać trzy propozycje, z których jedna zastała zaakceptowana jako spełniająca najlepsze warunki pod względem bezpieczeństwa lotów oraz doprowadzenia mediów. Dlatego myślę, że Siedlce mogły być nawet celowo pominięte.

Na kogo prezydent Siedlec Wojciech Kudelski będzie zrzucał winę za tę sytuację? Na Platformę Obywatelską, Polskie Stronnictwo Ludowe czy na dziennikarzy?

Dariusz Dybciak: Nie ma tu na kogo zrzucać winy. Po prostu stało się jak się stało. Przechodzimy nad tym do porządku dziennego i myślę, że kolejne inwestycje nie ominą Siedlec.

Powiadom o wpisie

5 komentarzy

  1. Mario dodano 2 lata temu

    Ha ha ha – " Po prostu stało się jak się stało" podsumowuje całe to bicie piany ….

  2. kih dodano 2 lata temu

    Oj panie Dybciak, dawniej to tak dobrze panu z oczu patrzyło,a teraz pan takie dyrdymały opowiada.

  3. :/ dodano 2 lata temu

    bo punkt widzenia,
    itd…

  4. widz dodano 2 lata temu

    Myślcie tak dalej.

  5. Pablos dodano 2 lata temu

    k….wa…. jasne… pojedziecie do innych nawet mniejszych miast niż Siedlce, te wszystkie miasta jakimś cudownym sposobem się rozwijana, są pieniądze na inwestycje, drogi są równe, a nie takie g…wno z asfaltu jak tu… władza to banda koleżków dla których jest najważniejsze dobro własne a nie miasta.. ot całą prawda o tym smutnym jak pi..a mieście

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.