SPIN

Broniarz o reformie edukacji

Aneta Borkowska wtorek, 8 listopada 2016, 19:21 Siedlce

broniarz

W Siedlcach zorganizowano spotkanie z prezesem Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomirem Broniarzem. „Quo vadis polska edukacjo?” było dyskusją poświęconą reformie edukacji.

– Chciałbym wiedzieć czemu służyć ma ta reforma i co chcemy w jej wyniku osiągnąć – powiedział w rozmowie z nami prezes ZNP. – Do tej pory nikt nie wykazał przewagi proponowanych zmian wobec obecnego systemu – dodał zaznaczając, że problem współczesnej oświaty nie leży w gimnazjach. – To, że w jakimś gimnazjum pobito chłopca nie znaczy, że trzeba zamknąć gimnazja. W autobusie pobito wykładowcę czy to znaczy, że mamy skończyć z komunikacją publiczną? – pytał. – W tej chwili większym problemem niż zmiana struktury szkół jest brak podstawy programowej. Co za tym idzie nie znamy siatki godzin. Mamy połowę listopada, a nie wiemy czego i w jakiej ilości będą uczone dzieci – mówił prezes ZNP.

Jak przekonywał dopóki nie będą znane odpowiedzi na te pytania, dopóty nie będzie wiadomo ile miejsc pracy zostanie zlikwidowanych.

– To może być kilkanaście tysięcy osób. Siatka godzin w zderzeniu z finansami samorządów pokarze konkretne liczby. Zamiast likwidować gimnazja, zastanówmy się wspólnie nad podstawą programową, kształćmy lepiej nauczycieli. Jeśli gimnazja muszą zniknąć z naszych map, przesuńmy to w czasie o tyle, żeby dobrze przeprowadzić tę reformę. Ona powinna być przygotowana przez ekspertów a nie, kolejny raz, przez polityków – mówił do osób zebranych w sali Mazowieckiego Samorządowego Centrum Doskonalenia Nauczycieli.

Broniarz przestrzegł również przed nadmiernym optymizmem nauczycieli podstawówek i liceów.

– Boli mnie, gdy widzę jak nauczyciele się dzielą. To jest niehumanitarne i pozbawione podstaw, bo nauczyciele liceów wcale nie muszą mieć pewności, że zostaną na swoich miejscach pracy. Z gimnazjów mogą przyjść lepsi fachowcy, bardziej dynamiczni – mówił nam.

Nadziei na pozostawienie gimnazjów mimo wszystko nie traci Maria Szmeja. Prezes siedleckiego oddziału ZNP zachęca jednocześnie nauczycieli do udziału w ogólnopolskim strajku zaplanowanym na 19. listopada.

– Jesteśmy przed manifestacją, zbieram ludzi i zachęcam, aby jechali. Zależy nam na tym, aby pokazać wszystkim, że nauczyciele są zdeterminowani, że mamy ze sobą rodziców, samorządowców. W Siedlcach nadchodzący rok nie będzie może aż tak drastyczny w zwolnieniach, ale godzin będzie brakowało z każdym kolejnym – przyznała.

Niepewność czują przede wszystkim nauczyciele gimnazjów.

– Dlaczego jesteśmy na nie? Kiedy zauważyliśmy jaki jest szykowany projekt zmian na nasze przedmioty przyrodnicze do szkoły podstawowej, to okazało się, że żeby mieć etat będziemy musieli uczyć w 15 klasach. Teraz jest to 13-14 – wyjaśniała nauczycielka biologii i geografii. – W moim przypadku jest to 18 klas – dodała fizyczka. Obie kobiety przyznały, że lepsza niż proponowane zmiany byłaby reforma programowa  – przyznały nauczycielki.

W spotkaniu udział wzięła także poseł Marzena Okła-Drewnowicz, oraz burmistrz Mrozów Dariusz Jaszczuk.

 

Powiadom o wpisie

19 komentarzy

  1. xyz dodano 1 rok temu

    Mają chyba dużo do omówienia, skoro spotkanie trwa już drugi dzień. A przekąska była?

  2. Stefan dodano 1 rok temu

    Żenada, żadnej merytorycznej dyskusji.
    Zostali zaproszeni przedstawiciele tylko jednej strony PO i SLD i była nawalanka na projekt PIS-u. To ma być KLUB OBYWATELSKI. Gorzej niż w programach Lisa.
    Dorze chociaż, że generalnie ludzie olewają takie spotkania, oprócz dziennikarzy Kodziarzy i PO było niewielu zainteresowanych osób.

    • oni dodano 1 rok temu

      Stefan. Spotkanie było tematyczne i dotyczyło wąskiej grupy ludzi w niewielkim mieście z których 3/4 bało sie pokazać żeby nie zostali zaliczeni do "gorszego sortu". A z drugiej strony widzę że podobają Ci się tylko "pisiarze"" a kodziarze już nie. Może powiedz dlaczego?

  3. fajne dodano 1 rok temu

    gimnazjum nr2 Siedlce Idąc dzisiaj ulica Szkolną zauważyłem na gimnazjum nr 2 baner ,,nie likwidujcie naszego gimnazjum''ZNP.Dziwie się dyrekcji szkoły ,że na to pozwoliła. To jest wprowadzanie uczniów , rodziców w błąd- pytam się czy gimnazjum Nr 2 będzie likwidowane. Dyrekcja szkoły wie że będzie ono przekształcane w podstawówkę.
    Gdzie jest organ prowadzący szkołę ,że pozwala na taką sytuację w tej szkole, może na innych szkołach też są te banery. To jest sabotowanie organu prowadzącego, który miał spotkanie z dyrektorami gimnazjum i przedstawiał założenia reformy i siatkę szkół i obwodów szkolnych w Siedlcach. Widać ,że nie wszystkim podoba się to co będzie robił organ prowadzący.
    Gimnazja mają być przekształcane w podstawówki lub w licea, lub w szkoły branżowe lub w technika. A NIE LIKWIDOWANE TAK JAK MÓWI BANER NA GIMNAZJUM NR 2 W SIEDLCACH. @#siedlczanin (2016-11-08 10:04)258

    • Antek dodano 1 rok temu

      Niektórym z ZNP po drodze z KODEM. Na szczęście nie wszystkim. A banneru dziś już nie widziałem. Widocznie na powitanie prezesa powiesili.

  4. okm dodano 1 rok temu

    PIS to nie moje klimaty ale tez uwazam, ze gimnazja powinny byc zlikwidowane. Boje się tylko pomysłów naszych urzędników co do lokalizacji nowej 7 klasy. nie chciałbym sytuacji ze 7 klasa z uwagi na gestość pojdzie do budynku gimnazjum i bedzie tak jak było.

    • Redio dodano 1 rok temu

      Część uczniów, tak czy owak, musi przejść, aby zapełnić puste klasy po klasie I gimnazjum, której nie będzie. Zostaną przecież tylko klasy drugie i trzecie gimnazjum, a za dwa lata tylko trzecie, a z kolei za trzy lata już żadna. Wtedy to będzie już tylko szkoła podstawowa. Dobrze by było, żeby nie była! Mnie się podoba ta reforma bo pozwoli rozładować tłok w niektórych szkołach podstawowych wywołany posłaniem dzieci sześcioletnich w ciągu poprzednich dwóch lat. A co do siódmej klasy to nowa klasa w systemie. Według mnie nie ma znaczenia czy będzie w budynku szkoły podstawowej czy też budynku dzisiejszego gimnazjum a docelowo podstawówki. Klasa siódma w budynku gimnazjum stwarza też szansę kontynuacji zatrudnienia nauczycielom pracującym w gimnazjach. Różnie zatem można do problemów podchodzić.

  5. szkoda dzieci dodano 1 rok temu

    Rodzice dzieci uczęszczających do obecnej szkoły podstawowej nie są pewni gdzie za rok będzie uczyło się ich dziecko. Dwa roczniki czują już presję z powodu utrudnionej rekrutacji do szkół średnich w 2019 roku.
    Reforma zakłada wprowadzenie nowych programów nauczania do których potrzebne są nowe podręczniki. Te wszystkie programy mają powstać do końca listopada, podręczniki w pół roku.
    W szkole obok siebie funkcjonować będą małe dzieci i dojrzewająca młodzież.
    Ta reforma jest oparta na kłamstwie i manipulacji. Manipulujące wywiady w mediach publicznych, gdzie nikt nie zada Minister Zalewskiej trudnych pytań.
    Rząd chce sprzedać jako sukces, chaotyczną i nieprzygotowaną reformę. Wykorzystuje niechęć Polaków do gimnazjów, którą skutecznie podsyca. Na dłuższą metę oszukiwać się nie uda, można tylko do momentu gdy wszyscy zobaczą już bałagan, dwa roczniki szturmujące szkoły w 2019 roku, koszty dla gmin i skutki w wynikach uczniów. Tylko wtedy będzie już za późno. Destrukcja stanie się już faktem.

  6. bankier dodano 1 rok temu

    Nauczyciele żyją w jakimś dziwnym przeświadczeniu, że ich praca jest mega ważna, a ich wykształcenie to zawsze co najmniej Harvard. No a szkoła jest tylko po to żeby oni mieli pracę – a te "szkodniki" w klasach to tylko niepotrzebny przerywnik pomiędzy wakacjami, świętami i feriami…

  7. Mery dodano 1 rok temu

    Broniarz to kłamią, w 1999r.protestowal przeciw wprowadzaniu gimnazjow.teraz za ich likwidacja.Stary komuch z dobra pensja

    • Sztos dodano 1 rok temu

      Samo sedno!

    • Antek dodano 1 rok temu

      Niektórzy "działacze" robią teraz to wszystko przeciw Rządowi, aby uwiarygodnić całą swoją dotychczasową działalność związkową, a właściwie dosadniej polityczną. Edukacja naszych dzieci nie ma tu żadnego znaczenia.

      • Sztos dodano 1 rok temu

        Odnoszę wrażenie, że ZNP wczoraj na manifestacji w Warszawie został zgwałcony przez partie polityczne. Te same twarze, te same teksty, które od roku słyszymy w mediach. Nie takiej manifestacji się spodziewałem. Na koniec jeszcze incydent z flagą polską! To powinien być koniec obecnej polityki władz związkowych i ich karier na grzbietach szeregowych członków. To nie była manifestacja. To były manowce. Tak się kończą alianse z partiami politycznymi. Związek powinien bronić interesów pracowniczych, a nie uprawiać politykę. Trudno będzie ZNP odbudować społeczne zaufanie. Wczoraj w moich oczach utraciło je do reszty.

    • Anonim dodano 1 rok temu

      Srodowisko nauczycieli jest podzielone na trzy grupy, znp. Solidarnosc i pozostali, Co roku zabierasz mi 12% pensji, nie zabieraj nic
      wtedy nie bedziesz dzielil, solidarnosc zabiera 6% i tez funkcjonuje,

    • on dodano 1 rok temu

      Mery. I prawidłowo, bo od 1999 roku nie zmienia zdania wg tego co napisałaś. Trzeba myśleć zanim coś się powie a nie aby ble, ble ble

  8. nauczyciel dodano 1 rok temu

    Pan Broniarz przyjechał rozliczać Siedlce za to, że nie biorą udziału w śmiesznych KODziarskich manifestacjach. My tu mamy czym myśleć i nie potrzebujemy komunistycznych mentorów.

    • on dodano 1 rok temu

      Nie uważam się za komunistę ale na marsze kodu będę jeździł bo tam jest masa normalnie i mądrze myślących ludzi. Ostatnio szedłem koło ludzi do niedawna związanych z pisem.

  9. nauczyciele... dodano 1 rok temu

    Nauczyciele uważają się za pępek świata. Bankier trafił w sedno. Jak zwolnią część to nic wielkiego sie nie stanie , a wręcz jest to niezbędne.. Nie tyle osób zwolniono z firm Dzielnicy Przemysłowej i nie było wielkiego haloo. Na dodatek wieluuuuu udziela korepetycji i nie płaci od tego podatków. Oszukują Państwo tzn. nas.

    • Po pierwsze nie szkodzić dodano 1 rok temu

      We wczorajszym odcinku "Ranczo" Sulejukowa wezwana przez Przewodniczącego Kozioła z sarakzmem stwierdziła, że tacy jak on potrzebują dużo więcej czasu niż inni aby nauczyć się języka angielskiego. Chodziło o lekcje indywidualne czyli popularne korepetycje. Tak jest niestety i w rzeczywistości. Są uczniowie, którym potrzebne są korepetycje, tak jak Prezesowi Koziołowi, i nie ma przy tym gwarancji że osiągną swój cel. Są też tacy uczniowie, którzy mimo, że są bardzo zdolni, często za namową rodziców, potrzebują dodatkowych lekcji aby jak najlepiej przygotować się do dalszej edukacji na studiach wyższych. Jeśli ktoś twierdzi, że to nauczyciele wymuszają korepetycje to niestety jest w wielkim błędzie. A może to również wina systemu? Należy spojrzeć na programy, ich podstawy i treści, czy też czas do ich realizacji. Oskubany plan nauczania z godzin na realizację wielu przedmiotów. Zmniejszona liczba lat szkolnych na naukę w liceach ogólnokształcących i technikach też ma wpływ na gorsze przygotowanie młodzieży do matury i startu w dorosłe życie. Reforma w tym zakresie jest konieczna. Szkoda, że przewodniczący związku i jego poplecznicy tego nie dostrzegają i uprawiają polityczne harce. SzKODa. też, że nie reagowali wcześniej, kiedy wprowadzano zmiany w systemie edukacji wbrew opinii rodziców uczniów i różnych środowisk niekoniecznie politycznych.

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.