SPIN

„To człowiek wartościowy” – Tchórzewski o byłym prezesie PKP

redakcja poniedziałek, 6 marca 2017, 22:46 Siedlce

Prokuratura Okręgowa w Warszawie przedstawiła Mirosławowi P., byłemu już prezesowi PKP zarzut karalnej niegospodarności. Chodzi o nieumyślne wyrządzenie szkody w mieniu PKP o wartości 1,9 mln zł.

Według Krzysztofa Tchórzewskiego, posła ziemi siedleckiej i jednocześnie ministra energii, obecnie prezentowane podejście do byłego prezesa PKP jest krzywdzące.

O szczegółach sprawy, którą od minionego roku badało Centralne Biuro Antykorupcyjne, w oświadczeniu informuje Michał Dziekański, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Podejrzani jako członkowie zarządu PKP podjęli uchwałę o wyrażeniu zgody na zlecenie zamówienia na „Realizację przedsięwzięć profilaktycznych w zakresie zagrożeń terroryzmem bombowym”, a następnie Mirosław P. i Cecylia L. zawarli umowę z wybranym bez przetargu usługodawcą. Podejrzani nie zweryfikowali rzeczywistych potrzeb spółki i konieczności zawarcia umowy, jak również nie przeprowadzili, ani nie zlecili analizy rynku w powyższym zakresie. Nie zweryfikowano także wiarygodności wykonawcy zlecenia, w tym jego doświadczenia oraz możliwości realizacji umowy. Wskutek zaniedbań podejrzanych doszło do zawarcia ekonomicznie nieuzasadnionej umowy, co doprowadziło do wyrządzenia szkody majątkowej wielkiej wartości w mieniu spółki w kwocie 1,9 miliona złotych.

Krzysztof Tchórzewski poproszony przez nas o komentarz w sprawie podkreślił, że odwołany w miniony piątek ze stanowiska prezes PKP, ma duże zasługi dla kolei.

– Mirosław P. rozpoczął restrukturyzację PKP dosyć dynamicznie. Jego działania budziły sporo takiego, realnego zaciekawienia, bo w końcu po raz pierwszy Intercity wyszło na plusie, a gospodarowanie nieruchomościami w PKP znacznie się poprawiło. Widać było pozytywne efekty działania. Inwestycje ze środków unijnych zaczęły poważnie przyspieszać i to są zadania bardzo duże. Jednocześnie, zarząd PKP podejmował decyzje dotyczące spraw mniej ważnych – przyznał w rozmowie z nami.

Takimi „mniej ważnymi sprawami”, ma być, zdaniem ministra, między innymi podpisywanie niektórych umów.

– Ja też w podobnych pracach uczestniczyłem i nie ma możliwości, aby wszystkie dokumenty i wszystkie rzeczy, które trafiają „na zarząd” były stuprocentowo, w trakcie posiedzenia zarządu przeanalizowane. Tak się nie da. A człowiek ma też zaufanie do ludzi, którzy te dokumenty przygotowują.

Tchórzewski zwrócił też uwagę na fakt, że w porównaniu do sum jakimi operowała spółka, umowa dotycząca działań profilaktycznych przed Światowymi Dniami Młodzieży, „nie wywołała aż takiego emocjonalnego zaangażowania”.

– Moim zdaniem to co się stało, takie postawienie sprawy, jej nagłośnienie w ten sposób, po wcześniejszym odwołaniu całego zarządu jest niesprawiedliwe dla tego zarządu i dla pana Mirosława P. Jego wcześniejsze sukcesy w PKP PLK, gdzie firma zaczęła stawać na nogi i osiągnięcia w firmach prywatnych, wskazują na to, że jest to człowiek wartościowy. Błędy mogą się trafić, a tym bardziej, że ta ochrona została wykonana. Jest oskarżenie, że umowa została przewartościowana i naraziła PKP, ale ja uważam, że to podejście do niego jest krzywdzące – zakończył podkreślając, że to jego prywatna opinia na ten temat.  

Na zdj. Krzysztof Tchórzewski/archiwum red.

 

Powiadom o wpisie

7 komentarzy

  1. większego... dodano 8 miesięcy temu

    Trudno o większy stek bzdur. Zarabiał Pawłowski ponad 100 tys. m-cznie jak pisała prasa, zatem powinien pracować, bo łaski nie robił nikomu. Praca to również podpisywanie umów. Praca to również dobór kompetentnych współpracowników. Nieważne jakiej wartości zawiera sie umowy.. Umowy maja być zgodne z prawem, procedurami i nie wyrządzać szkód Spółce. Mam nadzieję w przeciwieństwie do Ministra, że odpowiedzialność Pawłowskiego nie skończy sie tylko na postawieniu mu zarzutów. Nawiasem mówiąc casus ZAMBETU też wyrządził szkody tylko za to MP nie odpowiedział "jeszcze".

    • y. dodano 8 miesięcy temu

      Stek bzdur to te 100 tys. Proszę przeczytać sprostowanie Tygodnika Siedleckiego i oficjalne stanowisko podane np. na stronie rynek-kolejowy.pl.

  2. czytelnik49 dodano 8 miesięcy temu

    Jak można określać człowieka wartościowym skoro naraża spółkę na takie szkody? Jak brał pieniądze co miesiąc to powinien na nie zapracować. Niech teraz odda to z pobranych pensji.

  3. Radio dodano 8 miesięcy temu

    Radio Podlasie pierwsze "skazało" prezesa, publikując zdjęcie z zasłoniętymi oczami, jakby Mirek był już w więzieniu… Człowiek człowiekowi wilkiem.

    • Anonim dodano 8 miesięcy temu

      Pracują w katolickiej firmie i prawa boskie i cywilne są im znane, na blachę.

    • Volero dodano 8 miesięcy temu

      Jest mały problem, tam chyba zwolniono audytora, który wykrył niegospodarność. A to chyba niezbyt logiczne w całej narracji.

  4. Zorro dodano 8 miesięcy temu

    Ten marny polityk według mnie tylko się ośmiesza do spodu, mamy przykład Siedlec jak są zarządzane ,kolesiostwo prywata stołki rodzinne i miasto tonie w długach i w dziurach ulicznych taki jest PiS. amen alleluja i do przodu ten ciemny lud to kupi tak mówił Jacek Kurski dzisiejszy prezes telewizji publicznej – niepublicznej.

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.