SPIN

Jaszczuk: Jeśli mam bić rekordy, to muszą być warunki

Aneta Borkowska sobota, 10 czerwca 2017, 22:40 Sport

– Jestem trochę zły, bo liczyłem na coś więcej – powiedział Tomasz Jaszczuk, zawodnik WLKS Nowe Iganie po dzisiejszym występie w Memoriale Henryka Guta.

Dziś lekkoatleci rywalizowali na stadionie przy ul. Prusa już po raz 17. Oprócz konkurencji biegowych był też skok w dal na który większość siedleckich kibiców czekała najmocniej. Wystartował w niej bowiem Tomasz Jaszczuk, który niedawno skokiem na 8.18 wywalczył sobie udział na Mistrzostwa Świata w Londynie. Dziś kibice liczyli na podobny skok, tak samo jak zawodnik.

– Jeżeli chcemy, abym pobijał rekordy to zróbmy wszytko, aby te warunki były dostosowane do bicia rekordów – powiedział po zakończeniu rywalizacji. – Początkowo konkurs miał się odbyć o godzinie 15, odbył się o 14.30 byłem w połowie rozgrzewki. I chociaż jestem zadowolony że skoczyłem 7,92, bo byłem przekonany, że 7,5 to będzie maksymalna odległość to ogólnie jestem zły. Inaczej sobie to ustalałem cały dzień, ale liczyłem na coś więcej. Przyjechała moja rodzina, znajomi, przyszli siedlczanie i tym bardziej boli, że nie mogłem pokazać się z tej najlepszej strony – dodał.

Na szczęście to dopiero początek sezonu dla Jaszczuka, bo dzisiejszy był dopiero trzecim startem lekkoatlety.

– Przygotowania do tego sezonu były bardzo intensywne, bo od grudnia do maja byłem prawie cały czas na zgrupowaniach. Do końca czerwca będę miał jeszcze kilka startów, potem dwa zgrupowania w Bydgoszczy i Spale i szlifowanie formy do Mistrzostw Świata – mówi zawodnik. – Ja bardzo chciałbym bić rekordy, ale co będzie czas pokaże – dodaje.

O tym, że dzisiejsze zawody w skoku w dal odbyły się kilkadziesiąt minut wcześniej zadecydował sędzia główny.

– Co prawda skocznia i tak była wolna, więc nikomu nie przeszkadzałoby aby konkurs się odbył też później, ale taka decyzja została podjęta – mówi Dariusz Suski, dyrektor MKS Pogoń Siedlce. – Nie zawsze się bije rekordy, a dzisiejszy wynik Jaszczuka jest fajny, wystąpił u nas i wygrał – dodaje.

Powiadom o wpisie

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.