SPIN

Nauczyciele rozpoczęli strajk

Aneta Borkowska poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 08:53 Siedlce

W szkołach w mieście rozpoczął się bezterminowy strajk nauczycieli. Na razie placówki się organizują, w szkole podstawowej nr 3 strajkujący nauczyciele do ubrań przypięli żółte wstążki, w Prusie plakietki.

W I LO na 26 osób, 22 podpisały listę strajkową, ale nie ma jeszcze wszystkich gdyż nauczyciele przychodzą według swojego planu lekcji. Ci co już przyszli, a strajkują są w pokoju nauczycielskim, ale nie prowadzą zajęć.

W „Trójce” opiekę nad dziećmi, które przyprowadzono sprawuje trójka dyrektorów. W Prusie też każdy uczeń będzie miał opiekę, niektóre zajęcia się odbędą, w razie luki uczniowie będą przebywać na świetlicy.

Szkoły są oplakatowane, na drzwiach wiszą apele.

Apel do rodziców: Protestujemy, bo chcemy uczyć. Prosimy zrozumcie nas!

Drodzy rodzice: Czy wiecie, że zarobki nauczycieli zaczynają się od 1834 zł, a z powodu niskich płac, wielu z nas rezygnuje z pracy w szkole? Jednak my chcemy nadal uczyć Wasze dzieci. Dlatego walczymy o godne wynagrodzenia i prestiż naszego zawodu.

Zdajemy sobie sprawę, że nasz protest może wiązać się z pewnymi trudnościami dla Was i Waszych dzieci. Prosimy jednak o wyrozumiałość. Mamy wspólny cel jest nim dobra edukacja. A dobrej szkoły nie stworzymy bez dobrych i godnie zarabiających nauczycieli. Protestujemy bo zależy nam na przyszłości edukacji.

W Siedlcach do protestu nie włączyły się: przedszkola nr 13, 21, 22 i 23, szkoła medyczna i muzyczna. Tam albo nie było referendum albo wyszło ono negatywnie. Żadna ze szkół nie jest zamknięta.

Powiadom o wpisie

12 komentarzy

  1. Krzysiek dodano 5 miesięcy temu

    Wszystkie grupy zawodowe zarabiaja za mało, mimo że pracują wiecej niż 160h miesięcznie w przeciwieństwie do nauczycieli… a i nie zawsze jest czas na wakacje. A tak w ogóle to nie uprzykszajmy sobie na wzajem codzienności.

  2. np dodano 5 miesięcy temu

    Tytanami intelektu nauczyciele, niestety, nie okazali się. To przykre.

    • Nauczycielka dodano 5 miesięcy temu

      Nie wszyscy nauczyciele strajkują:) Tych którzy pracują nikt nie zauważa.

    • Pawel dodano 5 miesięcy temu

      W du… sie nauczycielom przewraca.

      • A dodano 5 miesięcy temu

        No proszę: błysk intelektu i erudycji

  3. Www dodano 5 miesięcy temu

    Krzysiek, patrząc na twoją ortografię widać, że z nauczycielami ci nie powiem drodze…

  4. MS dodano 5 miesięcy temu

    Moja ciotka uczy polskiego w 9 klasach po 30 osób (mniej więcej) może ktoś przyjdzie i sprawdzi 270 prac w miesiącu? Skoro tak im społeczeństwo zazdrości wakacji i ferii i 18 godzin pracy przy tablicy to czemu nie ma młodych ludzi do pracy, jakoś nikt się nie garnie do tej pracy.

    • BN dodano 5 miesięcy temu

      Co miesiąc nie ma wypracowań. Mogą być co najwyżej krótkie sprawdziany. 9 klas razy 2 godziny lekcyjne w tygodniu daje 18 godzin w tygodniu, podzielone przez 5 dni daje co najwyżej 4 godziny pracy dziennie. Gdyby pracowała tak jak wszyscy pozostali pracownicy budżetówki, 8 godzin dziennie miałaby co najmniej dwie godziny dziennie na sprawdzenie klasówek. Przez dwie godziny można sprawdzić 25-30 klasówek. Proste?

      • kkk dodano 5 miesięcy temu

        nie wykonalne jest uczyć polskiego w 9 klasach mając jeden etat!!! jedna klasa ma 6h polskiego tygodniowo wiec 9×6=54h a takiego etatu nauczyciel nie ma wiec nie siejmy propagandy

        • A dodano 5 miesięcy temu

          Wy naprawdę nie macie pojęcia o czym piszecie

  5. Czytelnik dodano 5 miesięcy temu

    Temat rozprawki na egzaminie gimnazjalnym pytał, czy warto walczyć o przekonania. CKE chyba przewidziała sprawę:)

  6. CC dodano 5 miesięcy temu

    Piszecie głupoty,
    kto widział klasę która ma 6 godzin polskiego, co najwyżej trzy godziny a w czwartej może być 4 godziny.
    Pisze ktoś że w ciągu dwóch godzin sprawdzi 30 prac, człowieku, nie wiesz co pleciesz. Najpierw spróbuj rozczytać bazgroły uczniów. Uczę przedmiotu zawodowego mam 23 godziny w tym semestrze, w poprzednim miałam 18, uczę technologii budownictwa w siedmiu klasach i budownictwa w jednej klasie, podręczników do nauki tych przedmiotów nie ma od wielu lat. Sprawdziany muszę sobie wymyśleć sama, różne to są sprawdziany i testy i pytania otwarte. Do każdej lekcji trzeba się przygotować, nawet dla ucznia mieć notatkę, aby im do zeszytu podać żeby mieli się z czego przygotować. Mam 13 olimpijczyków, z czego 6 w finale. Zespołowo są na pierwszym miejscu w Polsce. Kocham pracę z uczniami, dają mi skrzydeł, ale na lekcji nie mam argumentów aby się im tłumaczyć żeby się przykładali do nauki, twierdzą po co, aby zarabiać tyle co nauczyciel. Jestem też czynnym zawodowo inżynierem, gdybym miała tylko żyć z pensji nauczyciela w życiu bym nie chciała. Ale może ktoś z internautów jest chętny? Miałby wakacje i ferie, 18 godzin pracy. Propozycja chyba jest kusząca to dlaczego nie ma młodych zawodowców w szkołach? W takim technikum w warszawie na ul. Górnośląskiej jest 8 ofert pracy dla nauczycieli zawodowców, czemu nie ma chętnych, skoro jest tak dobrze. Żeby było sprawiedliwie to stawki godzinowe są dla wszystkich takie same, czy uczysz plastyki czy konstrukcji budowlanych.

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?