SPIN

Prezydent Kudelski: Początek roku, początek kłopotu?

redakcja piątek, 29 stycznia 2010, 01:09 Siedlce, Wydarzenia
Dla niektórych nie wszystkie decyzje zapadające w Urzędzie Miasta są słuszne. Czy teraz znowu tak będzie? Fot. BG

Dla niektórych nie wszystkie decyzje zapadające w Urzędzie Miasta są słuszne. Czy teraz znowu tak będzie? Fot. BG

– Prezydent zaczyna się denerwować i popełnia błędy – komentuje osoba związana z siedleckim Urzędem Miasta. – Zaczął od zmian w „Centrum” skończył na Towarzystwie Budownictwa Społecznego – dodaje. Ale czy skończył? Tego jeszcze nie wiadomo.

Agencja Rozwoju Miasta i Siedleckie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. To tam, w styczniu, doszło do najbardziej widocznych zmian w zarządach. Jeszcze nie tak dawno prezydent Kudelski tłumaczył się ze swojej, zdaniem wielu, niefortunnej decyzji o powołaniu na dyrektora „Centrum” Jana Jaroszyńskiego. Czy będziemy mieć powtórkę z przeszłości?

Kontrowersyjna decyzja?

Od 1 stycznia, jednoosobowy do tej pory Zarząd Agencji Rozwoju Miasta, powiększył się o  Grzegorza Wędzyńskiego. To były piłkarz a obecnie menadżer KMP Pogoń. Nikt, oczywiście nie dobiera mu sportowych zasług, ale czy wystarczą one do sprawowania funkcji wiceprezesa w spółce miejskiej? Budowa Regionalnego Ośrodka Sportu, Rekreacji, Rehabilitacji i Turystyki w Siedlcach, którą zajmie się ARM, to jedna z najdroższych inwestycji.
– Od strony techniczno – finansowej bardziej czuwać będzie nad inwestycją prezes Mirosław Pawłowski. A  przemyślenia i doświadczenia takiej osoby jak pan Grzegorz Wędzyński pomogą nam ustrzec się przed ewentualnymi błędami. I zaplanować bardziej optymalnie i profesjonalnie całe to przedsięwzięcie – wyjaśnia Marciniuk.
Skoro Urząd Miasta jest tak pewny swojej decyzji skąd ta tajemnica wokół kolejnej funkcji menadżera?

Wszystko jawne

– To było tak szybko zrobione, że nie było czasu na reakcję – słyszymy w jednej z nieoficjalnych rozmów. – Ale przecież nikt nie ukrywał tej informacji – tłumaczy nam Tomasz Marciniuk, rzecznik prasowy miasta.
Nie ogłoszono jej jednak podczas konferencji prasowej, na której to Wędzyński obejmował stanowisko w siedleckiej Pogoni. Jak dowiedzieliśmy się od rzecznika, nikt się o nie w Agencji nie ubiegał. – Tu nie ma procedury konkursowej. Taką decyzję podjęła Rada Nadzorcza. Oczywiście była konsultowana z prezydentem, który jest stuprocentowym właścicielem spółki – słyszymy.
Jako wiceprezes Grzegorz Wędzyński będzie odpowiedzialny za wiele rzeczy. – Organizowanie zaplecza sportowego budowanych obiektów, nadzór nad ich utrzymaniem, przygotowywanie i organizacja imprez, kiedy Ośrodek będzie funkcjonował – wylicza Tomasz Marciniuk.

Szerokie kompetencje

A także…
– Obejmie w przyszłości  nadzór nad obiektami i pracownikami, którzy będą je obsługiwać.
To tylko część jego kompetencji. Kto będzie odpierał ewentualne zarzuty przeciwników tej decyzji? – Nie tyle magistrat, co ludzie, którzy znają się na piłce nożnej w Siedlcach. Podczas konferencji przy podpisaniu umowy ani prezes MKP Pogoń, Waldemar Cieciera, ani prezydent Kudelski nie ukrywali, że tutaj dużą rolę odegrał poseł Kozaczyński.
Równie cicho jest o powiększeniu składu Zarządu w Siedleckim Towarzystwie Budownictwa Społecznego. Prezes Andrzej Filipek ma pomocnika. Jest nim Krzysztof Dębiński, który do tej pory sprawował funkcję w Agencji Rozwoju Miasta.
–  To kolejny dowód nieufności Wojciecha Kudelskiego – słyszymy ze źródeł zbliżonych do prezydenckich. – Wcześniej do braci Orzełowskich, tym razem do Filipka.

Trochę ufam trochę nie ufam

Prezydent w rozmowie z nami zaprzecza.
– Od początku swojej kadencji zapowiadałem, że jestem za wprowadzeniem wieloosobowych zarządów w spółkach miejskich i tak się dzieje.
Jest jednak pewne „ale”. Dwuosobowy zarząd w STBS – ie pojawił się już na koniec kadencji prezydenta. Czy to jednak nie jest dowód na to, że prezydent nie jest zadowolony z pracy prezesa Andrzeja Filipka?
– Powiedzmy sobie szczerze, działalność Siedleckiego Towarzystwa nieco odstawała od reszty spółek miejskich. Dlatego też zdecydowaliśmy się powiększyć jej zarząd o doświadczonego człowieka jakim jest Krzysztof Dębiński.  
Prezydent przyznaje co prawda, że brak inwestycji w STBS to wynik także czynników zewnętrznych, ale chce szukać nowych rozwiązań.  
– Należałoby przyjrzeć się temu czy administrowanie mieniem Towarzystwa powinno być zlecane na zewnątrz czy nie powinno ono robić tego samo.

bg

Komentarze (1)

  1. podziwiający dodano 11 lat temu

    Oby to byli naprawdę kompetentni i pracujący na rzecz mieszkańcow ludzie. A to na ile etatow pracuje ten Pan Trener czy Kierownik (wystarczy mu doby)? Czy Miasto ma aż tak mało bezrobornych, że zatrudnia na dwóch takich wysokich stanowiskach osobę z zasadniczym wykształceniem?

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?