SPIN

Bezpieczeństwo ludzi nie ma ceny

Aneta Borkowska piątek, 11 lutego 2011, 17:24 Siedlce, Wydarzenia

W południe centrum Siedlec zamarło. Radiowozy, staże pożarne, karetki co chwila wjeżdżały na tyły byłego banku NBP. Na ulicy Wojskowej roiło się od funkcjonariuszy. Wokół było widać i czuć dym. Wielki pożar w mieście był na szczęście jedynie ćwiczeniami miejskich służb ratowniczych.

– Mają one na celu doskonalenie naszej techniki ratowania w gęstej zabudowie śródmieścia Siedlec – mówi Adam Dziura, rzecznik prasowy straży pożarnej. –  Ten budynek jest przeznaczony do rozbiórki i został nam przekazany. Dzięki temu możemy się w nim naprawdę dobrze szkolić.  – dodaje.

Podczas dzisiejszych ćwiczeń siedleccy strażacy po raz pierwszy użyli nowego podnośnika, który wczoraj został im przekazany na uroczystościach centralnych w Warszawie. To jeden z nowszych sprzętów z zasięgiem 25 metrów. Umożliwia on prowadzenie akcji na budynkach średnio wysokich, czyli takich jak większość w naszym mieście. Dodatkowo można nim również podnosić niewielkie elementy.

– Wszystko poszło z godnie z planem. Wszystkie założone cele zostały osiągnięte – mówi Dariusz Wardak, naczelnik wydziału operacyjnego straży pożarnej. – Bardzo istotny był dzisiejszy wynik współpracy z innymi służbami, czyli z pogotowiem, gazownią, policją, strażą miejską – dodaje.
Oczywiście najważniejsze było doskonalenie technik ratowniczych w obiektach z utrudnionym dojazdem. Budynek, w którym ćwiczenia się odbywały właśnie taki jest,  ciasne bramy oraz ciasna zabudowa ogranicza niektóre manewry.
– Dołożyć do tego dym, ewakuację ludzi, udzielanie pomocy medycznej, to są naprawdę trudne warunki, które wymagają bardzo sprawnej współpracy między służbami – tłumaczy Wardak.
Dlatego każda złotówka wydana na tego typu ćwiczenia to dobrze zainwestowany pieniądz. Dzięki nim każdy mieszkaniec może czuć się bezpieczniej, gdyż w razie zagrożenia nie przyjedzie do niego strażak, który szkolił się tylko na papierze.

–  Każde tego typu ćwiczenia kosztują, czasem kilkaset złotych, a czasem około dwóch tysięcy – wyjaśnia Andrzej Grzywacz, kierownik Biura Bezpieczeństwa i Ochrony Ludności Urzędu Miasta. – Ktoś może powiedzieć że to dużo. Ja mam tylko taką odpowiedź, że bezpieczeństwo ludzi nie ma ceny – dodaje.

ab

Cały fotoreportaż z ćwiczeń tutaj

9 komentarzy

  1. Kuba dodano 10 lat temu

    Haha a ja naprawdę myślałem na początku, że się pali. I faktycznie powinno miasto więcej takich ćwiczeń sponsorować, a nie na głupoty wydawać a tych jest coraz więcej.

  2. ratownik-obserwator dodano 10 lat temu

    A w jakim kontekście Pan kierownik Biura Bezpieczeństwa i Ochrony Ludności Urzędu Miasta mowi o kasie? O co chodzi, bo nie łapię? Wolałbym jakby coś powiedział o wnioskach z tych ćwiczeń. A może sukces był juz przed rozpoczeciem ćwiczeń, jak to bywa przy takich medialnych imprezach. Jednak żeby mieć poczucie, że pieniadze z moich podatków nie poszly na marne to może trzy konkretne pytania:jak ocenia Pan kierownik BBiOL wspólpracę pomiędzy pogotowiem ratunkowym a strażą pożarną i jaki był stosunek ćwiczacych strażaków w tym ćwiczeniu do ćwiczacych ratowników pogotowia ratunkowego. I trzecie pytanie: jak czesto te dwie slużby ćwiczą razem i czy ktoś to ocenia? Pytam o te dwa podmioty bo to państwowe formacje ratownicze i ich ustawowym obowiazkiem jest się szkolić i ćwiczyć żeby skutecznie ratować. Interesują mnie konkrety nie że tam "wspołpraca byla dobra". Jak była dobra to znaczy jaka?

  3. widzący dodano 10 lat temu

    No właśnie ratownik-obserwator trafnie zauważa. Szumu w mieście było co niemiara. Mnie też interesują efekty tego zamieszania na przyszłość. Widziałem jak jedna karetka jeździła w kołko na tych ćwiczeniach. To co ćwiczył lekarz i ratownicy z tej karetki? Jazdę w kieracie czy ratowanie?
    Całe te ćwiczenia przypominały mi tragiczny pożar na Pułaskiego z przed kilku lat. Tam też nie można było wjechać bo bramy niskie i ciasne. A sprzęt straży mógł się podobać tylko ta nowa drabina długo się tak jakoś rozstawiała. Chyba wcześniej bym wyskoczył przez okno jakbym się wcześniej nie spalił.

  4. ciekawski dodano 10 lat temu

    O… to teraz w siedleckiej straży pożarnej dwie drabiny? Ta druga to pewnie dla tej straży za torami? Co to za sprzęt widział ktoś?

  5. Jaro dodano 10 lat temu

    Widziałem, że dzisiaj też strażaki ćwiczyli w tym miejscu tym razem z żywym ogniem. Coś tam rozpalili w środku i był prawdziwy pożar. Jak tak popatrzyłem znają sie na rzeczy chłopaki bo się normalinie bawili tym pożarem. Szacun.

  6. bezpieczenstwo ludzi nie ma ceny dodano 10 lat temu

    bezpieczeństwo ludzi nie ma ceny ! bardzo śmieszne, gdyż w policji do stali nagrody za oszczędności ! na bezpieczeństwie ! PARANOJA !

  7. ratownik-obserwator dodano 10 lat temu

    Tak, niektórzy uwielbiają mówić o bezpieczeństwie, szczególnie jak bezpośrednio nie wykonują zadań z nim związanych. To bardzo medialne, "polityczne" słowo i pierwsza potrzeba człowieka. Medialnym słowem jest też teraz oszczędzanie ale mam nadzieję, że nie dotyczy to odtwarzania gotowości sprzętu i szkolenia w służbach ratowniczych i mundurowych. Oszczędności w tym aspekcie to droga na skróty i zawsze źle się kończą. Jak "nie dzisiaj to jutro". Mamy aż nadto, tego typu tragicznych przykładów w Polsce z ostatnich trzech lat.

  8. m dodano 10 lat temu

    dobra tylko czemu robili to w ciągu tygodnia nie izolując wcześniej od dymu budynku banku? było mało miło!

  9. strażak dodano 10 lat temu

    Bo w Polsce nie ma takich obiektów w szkołach strażackich, które mogły by być trenażerami (obiektami symulującymi rzeczywiste warunki). Niestety strażaka profesjonalisty nie da się wyszkolić za biurkiem. To mniej więcej jest tak: piloci samolotów potrzebują symulatorów a strażacy trenażerów.
    Odpowiadając wprost na pytanie "m" to strażacy po prostu skorzystali z okazji jaką im dał siedlecki przedsiębiorca do przeprowadzenia realistycznych ćwiczeń. No a niestety nie ma ognia bez dymu. W imieniu swoim i kolegów strażaków przepraszam pracowników banku za ich ewentualny dyskomfort.

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?