SPIN

Pierścionki robione „na żywo”, czyli IV Jarmark (ZDJĘCIA)

Beata Głozak piątek, 6 maja 2011, 17:01 Siedlce, Wydarzenia

Co najmniej do godz. 18. potrwa pierwszy dzień IV Jarmarku Św. Stanisława. Jak powiedział nam Artur Mydlak, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach, organizatora imprezy do naszego miasta przyjechało około 150 wystawców. – To więcej niż w latach ubiegłych, co świadczy o tym, że Jarmark cieszy się coraz większym zainteresowaniem z ich strony. Z ciekawostek mogę dodać, że wśród stoisk są trzy z tradycyjnymi wędlinami z Litwy, ale w tym roku mamy też jedno z biżuterią kutą ręcznie i to na miejscu.

Oprócz tego na imprezie jak co roku można kupić swojskie pieczywo, sery, słodycze, breloczki, biżuterię, zabawki dla dzieci. Siedleckie szkoły dla zwiedzających przygotowały zaś oferty edukacyjne. Co z całej oferty jest najciekawsze? Oczywiście to, co oryginalne.

Robert Pestka i Dońka Landwójtowicz; Warszawa: „O tutaj akurat mamy miedzianego ślimaka”

– I co pan tutaj proponuje wszystkim zwiedzającym? – Biżuterię kutą ręcznie. Tu na przykład mamy pierścionki i tak jak pani widzi, mogą być połączenia dwóch kolorów: czerwonego – miedzi i żółtego – mosiądzu, ale może być też w innej opcji na przykład w takiej siateczce. – Oprócz mnie taki pierścionek będzie miał ktoś jeszcze? – Nie nic się nie powtarza, każdy z nich jest inny, bo robiony ręcznie… O tutaj akurat mamy miedzianego ślimaka. – O takiej biżuterii jeszcze nie widziałam. Faktycznie ślimak. Mogę popuścić wodze fantazji a pan na żywo mi tutaj zrobi taki pierścionek? – O ile nie wymyśli pani niczego, czego nie mógłbym zrobić tutaj z racji braku przyrządów to tak. – Są też pierścionki z kamieniami. Taki też może pan teraz zrobić? – Tutaj nie, ale jeżeli pani sobie jakiś kamień wybierze to mogę to zrobić już w pracowni. Właśnie wzięła pani agat. One mają to do siebie, że są absolutnie niepowtarzalne. Proszę popatrzeć sobie przez niego. Widzi pani te smugi? Przejścia? – Widzę. – I to jest właśnie cała magia tego kamienia. A jak zainteresowanie stoiskiem, bo to coś nowego. Tak błyskawicznie raczej dorabia się klucze a nie ślimaki na palec. – Muszę powiedzieć, że jedna osoba zapytała czy na pewno robię to ręcznie i czy przypadkiem nie przywiozłem tego z… Chin. – No oczywiście, że nie z Chin.

Aneta Trynda, „Vetro Design”; Częstochowa:  „Wiecznie modne czarno – białe wisiory”

– Ale kolorowo. Pani zajmuje się? – Jestem producentem szkła artystycznego, czyli tego wszystkiego co pani tutaj widzi. – I to wszystko jest ze szkła? – Tak wszystko. To jest wypalane w piecu szklarskim technologią fusingu. – A to są ozdoby na rękę. – Tu bransoletki, tam wisiory i kolczyki, pierścionki, dosłownie wszystko, broszki. – I to jest robione ręcznie? – Tak wszystko robię sama. – ? – Poważnie. – O matko. A może pani powiedzieć naszym czytelnikom jak wygląda produkcja takiej biżuterii? – To naprawdę bardzo pracochłonny proces. Przede wszystkim najpierw trzeba wyciąć szkło, potem je pomalować i wypalić w piecu szklarskim z temperaturami rzędu 800 stopni Celsjusza. Cały proces trwa około 12 godzin od momentu włożenia do pieca do momentu wyciągnięcia. – Ale chyba nie jednego takiego wisiora? – Nie nie. Całej  zapełnionej powierzchni. Mam akurat piec, który ma metr kwadratowy w środku i taką powierzchnię trzeba wykorzystać. – A czy jak kupię taką żółtą bransoletkę to jeszcze w Siedlcach taką samą zobaczę? – Jest prawdopodobieństwo, że podobną, ale na pewno nie taką samą – A jakieś szczególnie modne kolory w tym sezonie? – Wiecznie modne czarno – białe dodatki, szczególnie wisiory. No i czerwień w tym roku.

Beata Wajs; Siedlce: „To mój zupełnie autorski pomysł”

– No to mamy prawdziwą wiosnę na tym stoisku. I co możemy kupić? – Projektuję i wykonuję oryginalną biżuterię głównie z filcu, ale nie tylko. Jest tu dużo nowych, niepowtarzalnych rzeczy. Wytwarzam też buciki dziecięce również wełny owczej. – Kiedy przechodziłam, myślałam, że to zwykła biżuteria, ciężka, ale okazało się, że jest baaaardzo lekka. – Tak. Mimo, że sprawia takie wrażenie jest leciutka. Proszę sobie zobaczyć. – Żywe kolory. – Postanowiłam postawić właśnie na takie. Jest wiosna, powinno być kolorowo. – Co na pani stoisku cieszy się największym zainteresowaniem zwiedzających? – Ostatnio bez wątpienia są to klipsy do butów. Tego w zasadzie w Polsce kupić nie można. – Klipsy do butów? – Tak. Przypinki do tych klipsów sprowadzam z zagranicy. – I to jest to? – Tak. Takie filcowe kwiatki i buty ozdabiamy o… właśnie w ten sposób. – Jak ładnie to wygląda. Może to być takie sposób na odświeżenie naszych butów? – Dokładnie. – Czy to już jest modne? – Nie wiem. Chyba nie skoro tak naprawdę nigdzie tego jeszcze nie można kupić. To taki autorski pomysł.

bg

no images were found


Komentarze (1)

  1. miejscowy dodano 10 lat temu

    byłem, widziałem, podziwiałem ! ale za drogo !

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?