SPIN

ZUO: Najpierw inwestycje, które są „być albo nie być”

Beata Głozak środa, 25 czerwca 2014, 15:35 Siedlce

Przed Zakładem Utylizacji Odpadów w Siedlcach bardzo ważny czas. Spółka miejska z nowym prezesem przygotowuje się do czterech inwestycji, których łączny koszt ma wynieść ok. 16 mln zł. ZUO ma na to czas do końca września przyszłego roku.

Budowa nowej kompostowni i modernizacja sortowni odpadów są, jak tłumaczy prezes spółki Antoni Józwowicz, warunkiem utrzymania statusu Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. Jeśli RIPOK-u nie będzie siedleckie odpady będą wywożone do Ostrołęki co znacznie podniesie koszt ich odbioru, a w praktyce uderzy siedlczan po kieszeni. Dwie inne inwestycje to budowa dróg dojazdowych i budowa wiaty magazynowej na sprasowane surowce wtórne.

Jest harmonogram

– Założyliśmy sobie pewien harmonogram. Terminem ostatecznym jest data 20 lipca tego roku. Do tego czasu wszystkie przetargi musimy uruchomić – wyjaśnia Józwowicz. – Pierwszym przetargiem będzie ten na modernizację sortowni i myślę, że do końca czerwca z nim wystartujemy, a na pozostałe trzy daliśmy sobie czas najpóźniej do 20 lipca. Taki jest terminarz wewnętrzny i musimy się go trzymać – mówi prezes.

ZUO na wykonanie dwóch najważniejszych inwestycji ma czas do października, ale Józwowicz chce wszystko skończyć najpóźniej do końca sierpnia. Zapas sprawi, że w razie nieprzewidzianych sytuacji nie będzie zagrożenia utraty statusu RIPOK.  Prezes liczy, że na swoje prace spółka dostanie wsparcie unijne a także środki zewnętrzne. W grę wchodzą: m.in. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska, Ministerstwo Ochrony Środowiska i kredyt bankowy.

Na gaz przyjdzie czas

– W tej chwili firma zatrudnia ponad 90 osób. To są stabilne i bezpieczne miejsca pracy i obiecałem załodze, że jeśli przeprowadzimy inwestycje, a co za tym idzie zwiększymy wydajność – na pewno wystąpię o podwyżkę dla pracowników – przyznaje prezes spółki.

Pozostaje też kwestia innej inwestycji, dawno zakończonej, czyli instalacji do odgazowywania składowiska odpadów w Woli Suchożebrskiej. Przypomnijmy, że siedlecka prokuratura sprawdza czy kilka lat temu podczas jej budowy za obecności innego prezesa Jacka Paluszkiewicza nie doszło do działania na niekorzyść spółki. Józwowicz przyznaje, że instalacją się zajmie, ale wtedy gdy zakończy sprawy ważniejsze.

– Najpierw przeprowadzimy przetargi, które są „być albo nie być” tego Przedsiębiorstwa i po tym obiecuję, że zajmę się gazem. Jak zapytacie mnie pod koniec sierpnia – wtedy się wypowiem – kończy.

8 komentarzy

  1. on dodano 10 lat temu

    Dlaczego wypowiedziano z dniem 30.06 2014 pracę w ZUO dobremu fachowcowi 1410?

  2. I dobrze! dodano 10 lat temu

    Nie potrzeba kilku Prezesów.
    Miejmy nadzieję, że nie będzie też nigdy choinki ze śmieci.

  3. siedlczanin dodano 10 lat temu

    co on bredzi " że wystapię o podwyżki" gdzie do Kudelskiego?, chłopie przeciez to ty dajesz podwyzkę i nigdzie nie występujesz. Poczytaj w wolnej chwili kodeks pracy i KSH. O Bosze kolejny fachowiec z krótkiej listy PIS.

  4. Kompromitacja.. dodano 10 lat temu

    Właśnie Józwowicz zapomniał jak należy "mówić" mediom i powiedział smutną prawdę. On jako Prezes nie może zdecydować nawet o podwyżkach płac. On wystąpi. Tak mówi ANALFABETA prawny i ekonomiczny albo emisariusz partii skierowany nie do pracy ale do piastowania .

  5. dobij dodano 10 lat temu

    Nic się nie stało. Przecież powiedział, że jako prezes zarządu wystąpi o podwyżkę. Właściwym organem jest w tym przypadku Zarząd Spółki. Nie pomylił się przecież, a zarząd wcale nie musi podejmować takiej samej decyzji jak prezes. Precyzyjniej mówiąc: jednoosobowy Zarząd Spółki wcale nie musi zaakceptować wniosku Prezesa Zarządu. Proste i oczywiste!!!

  6. TIK-TAK dodano 10 lat temu

    Józwowicz to nie fachowiec ,bo dobrego człowieka menadżera poprzedni pracodawca by po tylu latach nie wypuścił z firmy.

  7. do dobij dodano 10 lat temu

    To proste to takie "Two waschen go" wiele piany i nic poza tym,doskonaly PR .Ale to godne PO i Tuska a nie PiS

  8. obserwator II. dodano 10 lat temu

    Jeśli RIPOKu nie nie będzie w Siedlcach to odpady będą wożone do Ostrołęki co znacznie podniesie ich koszt a dobierzemy się do kieszeni mieszkańców.Fajne stwierdzenie.Mieszkańcy apeluję do waszych sumień-trzeba pokazać władzy,że w Siedlcach też możemy mieć swój Neapol,gdzie ulice miasta pokryte są śmieciami leżącymi na ulicach i też może przyjadą do nas turyści jak do Neapolu a nie politycy marnej klasy i błazny polityczne robiące cyrk nie tylko z siebie ale również z mieszkańców.

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?